Jest to bardzo rzadkie, żebym widział najpierw film a potem książkę. Tak się jednak stało, bo uznałem że słabo pamiętam ruchomy obrazek i wiem tylko to, że mało się tam działo. Ta cecha nie przeszkadza w tym, że to dobra lektura.
Okres po apokalipsie, po wojnie, chorobie. Nie do końca wiadomo. Mężczyzna wraz z swoim synkiem przemierza zniszczony świat w poszukiwaniu podstawowego ekwipunku i jedzenia. Czysty survival.
Książka wzięła nazwę stąd, że bohaterowie idą drogą. Praktycznie cały czas. Różne rzeczy ich tam spotykają. Uważają na ludzi, na wszystkich ludzi a najbardziej na tych złych. W różnych miejscach znajdują takie rzeczy jak konserwy. Potrzebne im są koce, plandeka, paliwo, ogień.
"Drogę" się bardzo dobrze czyta, mimo że tak niewiele się w niej dzieje. Zamiast akcji karmimy się tutaj opisem zniszczonego świata oraz przemyśleń mężczyzny i jego syna.
To opowieść o miłości do ojca. Dialogów tu uświadczymy nie dużo. Opisów jest w sam raz. Autor skupia się na prostych czynnościach wykonywanych przez bohaterów.
Jest to pierwsza książka McCarthy'ego, którą miałem przyjemność czytać i jestem już pewien na 100%, że sięgnę po kolejną - chociaż jeszcze nie wiem którą.
"Droga" to dosyć krótkie dzieło. I mimo że dzieje się w niej mało, to wrażenie ma się zupełnie inne.
Ocena: 80%

Komentarze
Prześlij komentarz