Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kino polskie

Ostatnia wieczerza - polski horror

  Dalej poluję coraz częściej na horrory. Tym razem znalazłem polską produkcję, co w tym gatunku bywa rzadkością. Film jest średni, ale każdy powinien obejrzeć, żeby zobaczyć, na co nas stać. Do klasztoru trafia młody ksiądz. Atmosfera w tym miejscu jest nieco mroczna. Przeor Andrzej (Olaf Lubaszenko) próbuje powitać nową osobę. Wraz z rozwojem akcji zauważamy, że dzieją się nieco dziwne rzeczy. Tu normalnie byłaby grafika, ale brak na stanie. Oglądałem ten film bez większych nadziei i w sumie wyszło nie tak źle. Granica między normalną rzeczywistością a ponadnaturalnymi rzeczami jest tutaj blisko siebie. Po obejrzeniu całości trochę rzeczy mi nie pasowało. A samo zakończenie? Tragiczne! Oczywiście się nie bałem w trakcie seansu, ale niektóre sceny były obrzydliwe. Film jest krótki, bo trwa około półtora godziny. Ogląda się go bardzo szybko. Akcja jest w miarę interesująca. Moje zainteresowania idą bardziej w głąb ezoteryki. To oznacza więcej horrorów i filmów fantasy. Mam ten tema...

Teściowie 3

  Kolejna część popularnego cyklu. Sam się dziwie, jak dałem rade obejrzeć całą tę serię. Pierwsze dwie były dla mnie czymś przeciętnym, a ta tutaj opisywana znajduje się poniżej moich oczekiwań. Tym razem obydwie rodziny spotykają się na chrzcinach. Jak zwykle jest to dobry moment to porozmawiania na niektóre tematy, walki o własne szczęście oraz konfrontacji z rodzinką. Oglądając to, miałem uczucie, że ta produkcja jest w pewien sposób infantylna. Zachowanie bohaterów wydawało mi się sztuczne - bez przekonania, a kolejne "wybuchowe" zwroty akcji nie robiły na mnie dużego wrażenia. Miałem to wyłączyć w połowie, ale postanowiłem, że dotrę do końca. Ja bardzo lubię Maję Ostaszewską i Dorocińskiego, ale to trochę zbyt mało, żeby ten film był dobry w moich oczach. Nie wiem, jakoś dwie pierwsze części mi się bardziej podoały. Pierwsza z nich wydawała się mówić o poważnych sprawach. W drugiej dużo się działo i byli ciekawi bohaterowie. A w tej opisywanej wszystko jakieś kiczowate....

Kolory zła: Czerń (polski kryminał)

  Jest to druga kontynuacja serii "Kolory zła". Postanowiłem wypróbować, bo bardzo mnie cieszy, gdy rodzime projekty są wspierane przez globalne siły. Pierwszą część oceniam w zasadzie dokładnie tak jak opisywaną. Warto zaznaczyć, że jest to zupełnie inna fabuła Do małego miasteczka dociera nowy prokurator. Dosyć młody facet. W pewnych okolicznościach ginie dziecko. Służby będą robić wszystko, żeby znaleźć chłopca. Myślę, że jest to ponad przeciętny kryminał. Początek nieco miałki i zakręcony, ale akcja szybko się rozkręca i twórcy przechodzą do głównego wątku. Postać grana przez Jakuba Gierszała jako prokurator szybko mnie do siebie przekonała. Grają tu również Marianna Zydek, Robert Gonera oraz Andrzej Chyra. Panie Andrzeju, ale my już starzy jesteśmy! Bardzo fajnie, że Netflix wzmacnia naszą rodzimą produkcję. Śmiem podejrzewać, że będzie kolejny film z serii Kolory zła, ale nie mam takiej pewności i nie mam pojęcia, który kolor będzie kolejny... W zasadzie ja z tego filmu...

Teściowie 2

Zazwyczaj unikam filmowych kontynuacji. Zwłaszcza, że ostatnio wziąłem się za Vinci 2 i musiałem wyłączyć po kilkunastu minutach - kompletna klapa. Jeśli chodzi o opisywany tytuł - nie rozczarował mnie. Tak jak w przypadku pierwszej części jest to spotkanie dwóch rodzin. Rodzina pana młodego i panny młodej. Spotykają się w luksusowym hotelu przed docelowym ślubem. To zderzenie dwóch światów będzie głównym wątkiem tego filmu. Powyżej Eryk Kulm o którym jest dość głośno, bo występuje w naprawdę wielu filmach. Np. jako F. Chopin. Koło niego Maja Ostaszewska w której się potajemnie kocham.  Przyznam, że dwójka bardziej mi się podobała niż jedynka. Więcej rzeczy tutaj się dzieje. Oprócz teściów jest gama innych bohaterów. Humor. Mam z tym problem. Tak ostatnio sobie pomyślałem "fajnie byłoby obejrzeć coś, co naprawdę mnie rozbawi". "Teściowie 2" się do tego nie zaliczają. Dla mnie to przeciętne poczucie humoru - z całym szacunkiem, ale mnie nie bawi. Nie mogę się doczeka...

Oczy Niebieskie - Reżyseria Waldemar Szarek (film z Holoubkiem)

  Mam przeczucie, że wkładam kij w mrowisko. Ten film ma tragiczną ocenę na Filmwebie, co dla mnie ma znaczenie i gdybym znał tę notę wcześniej, to w ogóle nie zabierałbym się do oglądania. Los chciał jednak inaczej i byłem całkiem zadowolony z seansu.  Środek nocy. Serfuję po programach i tu nagle polski film z gołą babą. Myślę. Nie ja chyba tego nie kupuję. Wracam po piętnastu minutach. Słoń. Gadający słoń. To może być dobre i przysiadłem, żeby oglądać. Myślę, że ta produkcja ma bardzo dziwny początek i kawałek rozwinięcia. Można się nieco pogubić w tym, co jest prawdą, a co marzeniem sennym. (czy czymkolwiek) Jednak gdy dotrzemy do punktu kulminacyjnego gdzieś w środku, to obnaża się nam interesujące dzieło. Holoubek jest mistrzem. Gdy widzę go na ekranie, to mnie ściska gdzieś w żołądku. To arcymistrz kina po prostu. Dla mnie to numer jeden polskich aktorów. No może numer jeden, albo dwa, albo trzy. Kozak. W tym filmie nie chodzi o gołe baby, chociaż tych jest dość mnóstwo...