Znowu wpadłem w nawyk grania w Tibie, więc w najbliższym okresie będzie mniej recenzji gier. Może to i dobrze, bo nie każdego one interesują. Przed Wami klasyczna strzelanka. FPSy mają to do siebie, że mało się w nich dzieje, (samo strzelanie) ale cały czas się coś dzieje. (samo strzelanie) Fabuła tej gry jest w miarę interesująca. Wcielamy się w postać żołnierza, który jest przesłuchiwany przez jakąś wewnętrzną komórkę wojskową. Jesteśmy oskarżani o jakieś czyny i opowiadamy swoją wersje wydarzeń. To jest wymówka, żeby powrócić wspomnieniami do wydarzeń, a nam dać okazje do strzelania. Już wcześniej recenzowałem Battlefielda 4 . Ogólnie trójka jest bardzo podobna, ale bardziej trafiła w moje serce. Omawiany tytuł ma chyba więcej starć w mieście, co jest ciekawsze. Jest to po prostu symulator żołnierza. Latamy po ulicach, kanałach i budynkach z bronią i strzelamy do wrogów. Czasem zdarzają się różne sytuacje bardziej wyjątkowe. Jak prowadzenie czołgu czy innego pojazdu. Największ...