Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2026

Battlefield 3

  Znowu wpadłem w nawyk grania w Tibie, więc w najbliższym okresie będzie mniej recenzji gier. Może to i dobrze, bo nie każdego one interesują. Przed Wami klasyczna strzelanka. FPSy mają to do siebie, że mało się w nich dzieje, (samo strzelanie) ale cały czas się coś dzieje. (samo strzelanie) Fabuła tej gry jest w miarę interesująca. Wcielamy się w postać żołnierza, który jest przesłuchiwany przez jakąś wewnętrzną komórkę wojskową. Jesteśmy oskarżani o jakieś czyny i opowiadamy swoją wersje wydarzeń. To jest wymówka, żeby powrócić wspomnieniami do wydarzeń, a nam dać okazje do strzelania. Już wcześniej recenzowałem Battlefielda 4 . Ogólnie trójka jest bardzo podobna, ale bardziej trafiła w moje serce. Omawiany tytuł ma chyba więcej starć w mieście, co jest ciekawsze. Jest to po prostu symulator żołnierza. Latamy po ulicach, kanałach i budynkach z bronią i strzelamy do wrogów. Czasem zdarzają się różne sytuacje bardziej wyjątkowe. Jak prowadzenie czołgu czy innego pojazdu. Największ...

Piaseczniki - George R.R. Martin

  W różne książki mnie bierze los. W tym wypadku chciałem zobaczyć, co młody Martin ma w głowie. Jest to jego zbiór opowiadań z datą lat siedemdziesiątych. Według mnie większość się całkiem postarzała, ale ogólny poziom tragiczny nie jest. Wziąłem się za czytanie i nawet nie wiedziałem, że to opowiadania. Tak jak w przypadku książki w opowiadaniach ważny jest pomysł. Gdy chłoniemy kolejne strony danej lektury, to możemy wyczuć na czym ten pomysł polegał. W tym wypadku pomysły były wątłe. Zbiór opowiadań jest w klimatach science fiction i fantasy. Czasami czytając, trudno było mi określić, w jakich czasach dzieje się dana historia. Opisy miejsc i danej rzeczywistości są dosyć skąpe. Bez wątpienia najlepszym opowiadaniem są tytułowe "Piaseczniki". Chyba celowo ułożone jako ostatni rozdział książki. Bardzo pomysłowa opowieść i mocno trzymająca w napięciu. Według mnie mocno się  wyróżnia na tle pozostałych fabułek i ewentualnie dla niej warto sięgnąć po tę lekturę. Cóż, nie jeste...

Przysięgły nr 2 (2024)

  Całkiem późno dowiedziałem się, że reżyserią tego filmu zajął się sam Clint Eastwood, będący dla mnie jednym z największych mistrzów kina. Obraz poleciła mi moja koleżanka. Czy "Przysięgły nr 2" mnie przekonał? Omawiamy dramat sądowy - świetny gatunek! Dochodzi do śmierci kobiety. Jednym z winnych jest jej chłopak, z którym pokłóciła się w feralny dzień. Następuje wyrok sądu i biegli muszą podjąć decyzje o skazaniu. Jednakże jeden z przysięgłych ma pewną tajemnice - być może on sam zabił tę kobietę. Mam wrażenie, że ten film dosyć stanowczo inspirowany jest przez "Dwunastu gniewnych ludzi". (klasyk gatunku) Mamy sprawę sądową, której wynik wydaje się być oczywisty, ale ktoś wysnuwa swoje wątpliwości i możemy się pogubić, kto tak naprawdę jest zły. Problemem tego filmu jest to, że żadna postać nie jest godna sympatii. Jedynie rola J.K. Simmons'a jako byłego policjanta jest interesująca. Nie polubiłem nikogo w tym obrazie. Ani głównego bohatera, ani oskarżonych,...

"1670" - Netflix

  Ten serial jest dla mnie tak oczywisty, że musiałem sprawdzić, czy już wcześniej o nim nie pisałem. Mówią o nim "polski Monty Python". Częściowo się zgodzić można. Dzisiaj wjeżdża opinia osoby, (mojej) dla której Monty Python to obraz kultowy. Historia opowiada koleje losu mieszkańców Adamczychów. Sam główny wątek jest dosyć prosty i nie o to w tym serialu chodzi. Mamy głównego bohatera Jana Pawła oraz jego żonę, synów i córkę. Toczą swój bój z rzeczywistością, a przy tym dostarczają nam ogromną ilość żartów. Najbardziej utkwiły mi w pamięci dwa dowcipy. Po pierwsze: "Chcę być najbardziej znanym Janem Pawłem w Polsce.". A drugi: "Co zaczyna się na "ż" i potajemnie rządzi światem? Żydzi! Nie! Żyto!" 1670 jest ciekawym zjawiskiem kulturowym, bo mieszamy angielski humor z polskimi realiami a nawet historią. No i chyba najbardziej tu chodzi o te żarty. Myślę, że produkcja jest na tyle specyficzna, że można ją pokochać albo zupełnie nie zrozumieć. P...

The Whispering Valley (przygodówka)

  To dla mnie duża radość, gdy okazuje się, że niskobudżetowa gra jest naprawdę dobra i wciagająca. Tak też było w tym przypadku. Spodziewałem się gry-horror i właśnie takie coś dostałem. Nasz bohater przyjeżdża karocą do opustoszałej wioski. Na miejscu spotyka go tylko noc, śmierć i pożoga. Będzie musiał rozwikłać tajemnice tego dziwnego i strasznego miejsca. Ta gra mogłaby być straszna, ale taka nie jest. Mimo że chodzimy nocą po lesie albo cmentarzu, to żadne strachy się nas nie łapią. Pozostaje jednak ten specyficzny klimat. Będąc w ciemnym pokoju nawet jedna zapałka może nam dużo pomóc. The Whispering Valley zaczyna się dramatycznie. Wioska do której trafiamy jest opustoszała. Musimy sprawdzać po kolei każdy dom i próbować nawiązać z kimś kontakt. Możemy czuć się nieco zagubieni, ale jeśli będziemy uważnie się przemieszczać, to powoli poznamy tajemnice tego miejsca. Jeśli chodzi o mechanikę. Gramy z perspektywy pierwszej osoby, lecz przemieszczając się, wchodzimy co krok w now...

Mortal Kombat 2 (premiera)

  Chciałem o czymś świeżym napisać, dlatego udałem się do kina na najnowszy film walki. Od razu zaznaczę, że jeżeli ktoś szuka kina wysokich lotów to nie tutaj! Tutaj chodzi o bicie, zabijanie i efekty specjalne. Ginie ojciec Kitany i władze nad innym wymiarem przejmuje Shau Khan. Dochodzi do turnieju Mortal Kombat, gdzie ludzie są zagrożeni, bo gdy przegrają, stracimy nasz świat. Wymiar ludzki musi się zjednoczyć, wybrańcy muszą stoczyć walkę na śmierć i życie. Na początku się zdziwiłem, bo był wątek rodzinny, ale było to potrzebne. Ogólnie nie podoba mi się w tym filmie to, że Johnny Cage pełni tak ważną rolę. Nigdy za bardzo nie lubiłem tej postaci w serii. Większość jednak charakterów jest mi znana, więc to trochę jak piwo ze starymi znajomymi. Ten film nie ogląda się dla przekazu czy jakiejś głębi. Tu ma być ręka, noga, mózg na ścianie. Chociaż końcowy epilog skłaniał do tego, że film jakieś przesłanie posiada. W co nie wierzę! Jest to produkcja na miarę dzisiejszych czasów. A...

Legend of Keepers

  Nie wysoko budżetowa gra z przeciętną grafiką, która potrafi pozytywnie zaskoczyć. Trafiłem na nią przypadkiem, bez większej nadziei odpaliłem i fajnie mi się grało. To jest ta gra, w której odgrywamy role "tych złych". Akcja dzieje się w lochach, które przygotowujemy przeciwko "tym dobrym" bohaterom. Dlatego jest walka oraz zdarzenia dziejące się między bitwami. Powyżej - tak wygląda rozgrywka. Po lewej są ci dobrzy, a my jesteśmy po prawej. Tu są nasze jednostki, które na początku każdej walki rozstawiamy, a potem wybieramy zdolności i atakujemy przeciwnika. Gra jest nieźle wyważona. Na początku jest dosyć łatwo, a potem trudniej. Natomiast jest dla nas czas, żeby zdobyć wiedzę o tej grze i poradzić sobie na wyższym poziomie trudności. Przeszedłem całą linie fabularną na średnim poziomie trudności. Potem był jeszcze tryb wolny, ale tylko raz go sobie włączyłem. Walki wymagają przygotowania i odpowiedniej taktyki. Każdy nasz potwór ma swoje silne i słabe strony. ...

Fantastyczny Pan Lis (2009)

  W życiu każdego mężczyzny przychodzi czas, że trzeba obejrzeć bajkę. Ktoś ostatnio recenzował jakiś film animowany, więc stwierdziłem, że nie będę gorszy. Wybrałem akurat ten tytuł pośród wielu innych. Warto wspomnieć, że reżyserią zajął się wspaniały Wes Anderson, czego dowiedziałem się dopiero pod koniec. Jest to historia Pana Lisa i jego rodziny. Lis uwielbia kraść farmerom kurczaki. Przeprowadza się do nowego domu (drzewa) i ma niebezpiecznych sąsiadów. Jednak instynkt nad nim zwycięża i musi zrobić ostatni skok. Pierwsze co mnie uderzyło w tym filmie to ewidentny brak nudy. Każda kolejna scena jest tak zaprojektowana, że nie ma tutaj przestoju, tylko cały czas się coś dzieje. Lis i jego rodzina to sympatyczne stworzenia. Przyjaźnią się z borsukami. Jest to film dla dzieci jak i dla dorosłych. Ja będąc w tej drugiej grupie byłem jak najbardziej zadowolony z seansu. Poczucie humoru i klimat w ogóle nie jest dziecinny. Styl animacji jest lekko realistyczny. A historia wciągając...

Mass Effect 2

  Już pisałem o pierwszej części Mass Effect . Teraz przyszła kolej na dwójkę. Ogólnie byłem świadomy tego, że graficznie to się raczej nie różni. Natomiast chciałem przyjrzeć się samej rozgrywce. Są plusy. Ogólnie to jest rasa, która nazywa się Żniwiarze. Żniwiarze są źli, a my jesteśmy dobrzy. Wcielając się w postać kapitana Sheparda, naszym celem będzie przywrócenie równowagi w galaktyce. Przed nami masa roboty. Przypomnę, że jest to strzelanka w pierwszej osobie z elementami rpg i otwartego świata. Świat do końca otwarty nie jest, bo każda lokacja prowadzi zwykle od punktu do punktu. Natomiast jest na pewno więcej przestrzeni kosmicznej dlatego, bo możemy latać swoim statkiem po galaktyce, wybierając coraz to nowsze misje. Jest główny wątek fabularny, który trwa około dwudziestu godzin i chyba drugie tyle misji pobocznych. W Mass Effect 2 postawili na zbieranie członków drużyny. W jednym czasie możemy mieć tylko dwóch towarzyszy, lecz ogółem można ich zdobyć koło dziesięciu - i...

Doktryna tajemna - Helena P. Bławatska

  Kolejna książka Heleny Bławatskiej z którą się zmierzyłem. Wynik tej walki traktuje jako ujemny. Tak, walki, bo poziom skomplikowania tego dzieła jest na tyle wysoki, iż jego przesłanie w zasadzie jest dla mnie znikome. Ogólnie miała to być kompilacja religii i filozofii - owszem była, ale... Autorka przez cały czas odnosi się do religii hinduskiej. Próbuje w swoich motywach udowodnić, że jest w tym kompletna prawda i tak powinna wyglądać analiza i komentarz. Są niewielkie wzmianki o buddyzmie, chrześcijaństwie, żydach, chociaż o Islamie nie ma prawie nic. Co ja tak naprawdę z tego wyniosłem?  Symbolika liczby siedem wydaje się być bardzo głęboka. W swoich własnych poszukiwaniach prawdy również ustaliłem tę cyfrę jako jedną z podstaw. Oprócz tego zapamiętałem, że Adam i Ewa musieli popełnić kazirodztwo skoro byli pierwszymi i jedynymi ludźmi. Oprócz tego zostałem zasypany hinduskimi imiona i nazwami, których do tej pory nie jestem w stanie rozróżnić. Zbyt mało było informacj...

Assassin's Creed - 2016 Film

  Było o grze pod tym samym tytule m, więc postanowiłem sięgnąć po film! Oczywiście byłem pewien nadzieji, że przeżyje dobre emocje. Wyszło, jak wyszło. Słaba ocena na Filmwebie się nie myli. Jest to historia więźnia skazanego na śmierć, którego ostatecznie ratują. Jest to pra przodek kogoś bardzo ważnego. Okazuje się, że pewna tajemnicza agencja się nim interesuje, żeby przetestować swoją technologie i zdobyć kosztowny artefakt. Ten film jest i go nie ma. Podchodziłem do niego dwa razy, ale to dlatego, że byłem zmęczony za pierwszym razem i zasnąłem. Potem na drugi dzień: oglądam, oglądam, no jest nawet ciekawie i nagle bim bam koniec filmu. Nie wyłapałem zakończenia. W Assassin's Creed jest sporo akcji, co zasadniczo nie dziwi. Sama fabuła opiera się na ciekawym pomyśle, ale jest zbyt słabo pokazana. Film się nawet nie nudzi, ale między kolejnymi bijatykami nie ma w nim większego sensu. To zakończenie mnie najbardziej poruszyło, a w zasadzie jego brak. Film niby opowiada ciekawą ...

Assassin’s Creed II

  Kolejna gra w tym tygodniu, a posiadam jeszcze dwie do wypisania. Ten tytuł zna każdy gracz.  Seria gier Assassin's Creed doczekała się chyba dwudziestu części. Ja postanowiłem, że powolutku sobie od pierwszych wersji w nią pogram. Wcielamy się w zabójcę z klasą. Zabijają naszego ojca i wraz z rodziną musimy opuścić miasto. Na drodze do szczęścia i spokoju będą nam stali różni ludzie. Wybór zawsze jest jeden, chociaż się lubimy łudzić, że jest ich wiele. Ta gra wbrew pozorom wiele się nie postarzała. Akcja jest bardzo dynamiczna, lokacje interesujące z jednym wyjątkiem. Jak już wyjdziemy z głównego miasta, to same obrzeża są bardzo ubogie jeśli chodzi o grafikę. Pustą łąka i w oddali szczyty. Assassin’s Creed II został opublikowany w 2009 roku. Udało mi się przejść część pierwszej tej gry do połowy i drugą też z pewnych względów ograłem do połowy. (przesiadka na nowy komputer) W porównaniu do pierwszej części Assassin’s Creed bardzo się rozwinął. Widać to najbardziej po...

Alfa (2026) netflix

  Po tym jak ostatni thriller mi się spodobał, postanowiłem pójść po kolejny. Okazuje się, że mam spore braki w tym gatunku, bo oprócz Alfreda Hitchcoka mało się na thrillerach znam. Trzeba to zmienić i poszukiwać perełek. Alfa ("Apex") jest filmem z liniową fabułą. Główna bohaterka uwielbia wyzwania i ryzyko. Wraz z mężem podchodzi pod wysoką skałę i mężczyzna ginie tragicznie spadając w dół. Już minęło trochę czasu od tego wypadku, ale przed kobietą kolejna misja. Jest to bardzo prosty film z ciekawą koncepcją. Pewną zaletą jest otoczenie, w którym dzieje się akcja. Mamy wielki las, rzekę - po której bohaterka kajakiem płynie oraz góry. Wynikiem tego są miłe zdjęcia, ale to przecież nie wystarczy, żeby stworzyć dobre kino. Nie mogę zdradzić głównego wątku, bo to byłby poważny spoiler. W każdym bądź razie dziewczyna jest sama i czekają ją różne niebezpieczeństwa.  Alfa mi się podobało średnio+. Nie będę szczególnie tej produkcji polecać. Film jest krótki i w zasadzie mało si...

Wall World

  Przed Wami w miarę świeża gra typu roguelike w casualowym typie. Mechanika gry jest dobrze wymyślona, a fabuły to ma bardzo niewiele. Spędziłem przy tym tytule jakieś dziesięć godzin i wcale się nie nudziłem. Mamy swojego robota pająka, który wspina się po murze, ("Wall") docierając do coraz to nowszych surowców. Jak znajdzie wejście do kopalni, to możemy nim się z nią połączyć, a następnie ludzikiem wyjść a maszyny, zbierać skarby i ulepszać umiejętności. Tak jak widzicie na skrinie u góry. Właśnie ludzik drąży skały. Na początku znajdujemy pospolite pierwiastki, ale wraz z rozwojem akcji jest ich coraz więcej. To co jest najlepsze w tej grze, to system ulepszania. Jeśli chodzi o ulepszanie to dzieli się on na dwa segmenty. Po pierwsze za każdą wydrążoną skałę dostajemy parę punktów i możemy je wydać dopiero, gdy przejdziemy poziom. To taki upgrade, który pozostaje z nami na zawsze. Drugi czynnik ulepszania dzieje się tylko w obrębie danej rozgrywki. Za znalezione skarby w...

Venetica (oldschool rpg)

  Chyba w miarę popularna gra RPG z 2009 roku. Osobiście uważam, że pierwsza część Wiedźmina była zdecydowanie lepsza, ale z braku laku można pograć w to. Fabuła rozpoczyna się od tego, że wcielamy się w postać kobiety i nasz ukochany ginie w najeździe na wioskę, ratując nam życie. Od tego momentu musimy stać się prawdziwym bohaterem i dostajemy zadanie od siły wyższej. Celem jest uratowanie świata, ble, ble, ble. Ta gra z początku przypominała mi Gothica, ale ten przecież wydany był wiele lat wcześniej. Grafika jest średnia. System walki nie powala, ale da się go znieść. Przedmioty jakieś tam się pojawiają, chociaż nie jest ich zbyt dużo. Jeśli chodzi o rozwój postaci, to może być. Venetica w zasadzie mi się nie spodobała. Spędziełem przy niej może 5 godzin i dalszą rozgrywkę sobie odpuściłem. Świat jest niby open world, ale nie do końca. Wchodzenie w interakcje z NPC włącza dialogi, ale chyba nie mają wpływu na podejmowane decyzje. Myślę, że ten tytuł jest zdecydowanie dla osób, ...