Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Trine 1 & 2 (dla osób w wieku 9-99)

  Chciałem zaznaczyć, że w nadchodzącym tygodniu będzie dużo gier. To z uwagi na kupno nowego komputera. Muszę zakończyć rozpoczęte tytuły. Dzisiaj na talerzu mamy przygodówkę platformową. Trine czyli trójnia. Artefakt który połączył ze sobą losy trzech bohaterów. Maga, rycerza oraz złodziejki. Mają jakieś tam główne zadanie - chyba odnaleźć coś - nie ważne! Liczy się sama droga a nie osiągnięcie celu. Gra jest cudowna, bo pomysł jest prosty a grafika malownicza. Można by tu skończyć pisać, bo takie zdanie-konkret najlepiej opisuję tę produkcję.  Gramy jednym bohaterem, ale możemy w każdym momencie wybrać inną z trzech postaci. Mag pozwala unosić przedmioty lub tworzyć skrzynie, czy deski po których można pokonywać przeszkody. Rycerz służy przede wszystkim do walki z przeciwnikami. Natomiast złodziejka potrafi strzelać w łuku oraz pokonywać drogę za pomocą liny i skakania. Trine to przygoda oraz pokonywanie coraz to bardziej pomysłowych poziomów - zagadek. Trzeba jakoś rozwiąz...

Piekło kobiet - serial HBO

  Serial ze względu na większą produkcje musiałem obejrzeć. Zawsze interesuję mnie w filmach, jakie obrazy stoją za większymi pieniędzmi. Inna sprawa - ideologiczna, bo Piekło Kobiet opowiada o współczesnych problemach, mimo że akcja dzieje się w czasach międzywojennych. Mamy kilku bohaterów i bohaterek. Główny wątek dotyczy gwałtu na kobietach oraz przeprowadzania aborcji. Agata Turkot w głównej roli (aktorka z Domu Dobrego ) jest redaktorką w gazecie, uzależnioną od opium. Nie do końca dogaduje się ze swoim mężem - Mateusz Damięcki. ( Furioza 2 ) Moje oczekiwania zostały spełnione. Jest to serial nieco ponad przeciętny. Fabuła jest miejscami zagmatwana. Na początku ciężko było mi się odnaleźć w głównym wątku i pobocznych. Motyw niezależnej kobiety, która jest uzależniona od narkotyków, jest bardzo ciekawy. Serial opowiada o aborcji oraz patriarchacie. Mimo dominacji mężczyzn kobiety muszą sobie jakoś radzić. Myślę, że język jakim posługują się bohaterowie jest bardziej współ...

Mrugnij Dwa Razy (2024)

  Ja myślałem, że to horror. Cholera, jaki byłby dobry z tego horror - nieważne. :) Dzisiaj przyjrzymy się thrillerowi, którego można obecnie obejrzeć na HBO. Pracownice w ramach jakiegoś spotkania bogatych ludzi przebierają się za gości, żeby poznać jakieś ważne osobowości. Ich uwagę zwraca, posiadający własną wyspę, milioner, który oferuje im wakacje - podróż życia. Czy aby wszystko to będzie tak piękne? Niekoniecznie przepadam za thrillerami, bo nie lubię zbyt wątków kryminalnych. Są od tego wyjątki, bo klasyki Hitchcocka uwielbiam. W tym wypadku zamiast pościgów i strzelanin mamy całkiem dobrą produkcje. Liczy się pomysł, a ten tutaj jest interesujący. Jest to ten film, w którym musimy się na początku, i trochę dłużej, przekonywać, o co tu właściwie chodzi? To największa zaleta "Mrugnij...". Natomiast gdy zbliża się koniec i już wszystko jest dla nas jasne, obraz oddaje całkowicie satysfakcje. To co mi się w tym filmie najbardziej podobało, to wątek zemsty. Solidny jak w ...

Vambrace - Cold Soul (rpg rogue like)

  Okazało się, że ostatnimi czasy na blogu więcej jest na temat gier. Nie drażni Was taka sytuacja? Ogólnie przeglądam sporo tytułów, więc się rodzi więcej tekstów. Tym razem na tapetę biorę "Vambrace". Produkcja przypominająca mechaniką Darkest Dungeon - jak się okazuje coraz więcej takich gier jest. Mechanika gry jest całkiem prosta. Najpierw organizujemy podróż, wchodząc w dialogi z postaciami i zagłębiając się w fabułę. Zbieramy drużynę, przedmioty i ruszamy na wyprawę. Będąc tam, walczymy z potworami oraz zbieramy cenny loot. Powyżej przykładowy screen z walki. Każda z postaci ma zwykły atak oraz magiczne. Trzeba odpowiednio dobierać umiejętności, żeby zwyciężyć z jak najlepszym wynikiem. Gra ma niestety dość skąpy system ulepszania postaci. W zasadzie śladowy. Po przejściu rozdziału dostajemy 1 punkt skilla. W grze istnieje crafting, całkiem dobrze przemyślany. Ale brak rozwijania postaci oraz maksymalnie jeden przedmiot na postać utrudnia grę i robi ją mniej ciekawą. P...

Together (2025)

  Coraz bardziej przekonuję się do współczesnych horrorów. Tym razem mowa o tzw. "body horror", czyli skupienie się na modyfikacji (często obrzydliwej) ciała. To nowe pojęcie dla mnie. W zeszłym roku z tego gatunku była " Substancja " - rewelacyjny obraz jak dla mnie. Film opowiada historie zakochanych, którzy przeprowadzają się do nowego miejsca. W trakcie wyprawy do lasu łapie ich mocny deszcz i przez przypadek wpadają do czegoś w rodzaju jaskini. Tam ich ciała zaczynają się ze sobą łączyć... Film jest klimatyczny, nie tylko przez ciekawe zdjęcia, ale fabuła podsycana tajemnicą, daje niezły efekt. Dla mnie każdy horror, który nie dzieje się w straszącym domu, ma swój potencjał. I tak jest tutaj. Każda kolejna scena delikatnie wyjaśnia, co się dzieje, ale dopiero trzeba zobaczyć całość, żeby w pełni zrozumieć. Bohaterowie to zwykli ludzie. Ich związek nie jest idealny, a sytuacje w których zostaną postawieni, będą sprawdzianem ich miłości do siebie. Horror naprawdę...

Syberia (przygodówka)

  Ostatnio dużo gier na blogu, ale jeszcze kilka się pojawi. Tym razem opowiadam o klasycznej przygodówce point and click.  Młoda kobieta przyjeżdża do małego miasteczka, żeby podpisać kontrakt zakupu fabryki automatów. Pojawiają się pewne komplikacje, bo podobno spadkobierca tej nieruchomości nadal żyje, więc trzeba go będzie odnaleźć, aby sfinalizować umowę. Powiem od razu rzecz tragiczną! Nie chodzi o samą grę. Sama gra jest naprawdę fajna, ale grałem w oryginalną wersję a nie remaster. Niestety trzeba było często robić save, bo wywalało Syberie do pulpitu. Przeszedłem połowę tej produkcji i natknąłem się na bug'a, więc dalej niestety się nie dało grać. Przygodówki mają to do siebie, że często używa się znalezionych przedmiotów w sposób absurdalny. Nie wiem, na przykład do naprawy opony samochodu używamy balona lub coś w tym stylu. W Syberii jest nacisk na realizm. Sama grafika jest ponura, ale mimo upływu lat dobrze się ją ogląda. Gra mi się podobała. Chyba tylko raz czy d...

Bless Unleashed (MMORPG)

  Bless kusi. Kusi swoją oprawą i grafiką. Próbuje nas oszukać, że jest dobry w smaku. Ale to tylko gorzki cukierek w eleganckim sreberku. W opisie gry zaznaczają, że jest to gra-online, a nie pełnoprawne MMO. Ciężko mi dostrzec różnice, ale w zasadzie to nie takie ważne. Rozgrywka typowa jak w grze takiego typu. Jesteśmy bohaterem (nie mam pojęcia o fabule, bo wszystkie dialogi olewałem) i walczymy z potworami, chodząc do kolejnych NPC po zadanie. W trakcie tego rozwijamy swoją postać, znajdujemy nowy ekwipunek oraz możemy spróbować craftingu czy paru innych mechanik. Tyle dobrego można o tej produkcji napisać. Ona stara się być w tej samej klasie co Black Desert Online, no ale nie... Grałem w to jakieś dwie godziny. Przyjemność niewielka. Może przejdę do krytyki. Walka jest mało realistyczna i przypomina bicie kukiełek. W sklepach nie można kupić żadnego ekwipunku. Są jakieś inne waluty, za które trzeba zapłacić realnymi pieniędzmi. Brak pobocznych zadań. Idziemy głównym wątkiem ...

Yellowstone (serial)

  Czasem przychodzi ten czas, że trzeba napisać coś mało pochlebnego dla świetnie ocenianego serialu. Ja byłem całkowicie przekonany, że jest to western, i mimo że nim nie jest, posiada cechy westernu. Produkcja i główna rola należy do Kevina Costnera. Historia opowiada na temat jego rodziny oraz jednym z największych rancz w USA. Skoro ma się władze i pieniądze, to trzeba uważać, bo na świecie jest wielu zawistnych ludzi. W czasie oglądania miałem dwa krytyczne momenty. W drugim lub trzecim odcinku chciałem zupełnie zrezygnować, bo nie był to western, jaki sobie wyobrażałem. Kolejny moment kulminacyjny to przejście do drugiego sezonu. Postanowiłem mimo wszystko, dać szanse. Tragedii nie ma. Siła tego serialu tkwi w postaciach. Kevin Costner jako twardziel, który wszystkim rządzi. Jego córka bardziej odważna niż dwóch synów oraz wielu kowbojów, gdzie każdy ma swoją odrębną historię. Serial momentami przypomina Sukcesje, bo też mamy tutaj wysoko postawioną rodzinę, która prowadzi p...

Watch Dogs

  Dopiero teraz grałem w tę grę, ponieważ jej drugą część odkryłem już dosyć dawno temu. Tutaj recenzja drugiej części . Czy jedynka mi się podobała? W sumie nie za bardzo. Jest to GTA w klimatach hackerskich. Wcielamy się w główną postać - buntownika, który walczy o przetrwanie swoje i swojej rodziny.  Watch Dogs daje nam do użytku całe miasto. Niestety nie ma tyle fajnych pobocznych zajęć co w dwójce. Niby są jakieś gry terenowe, ale dają mało sensownych punktów i zabawy. Ogólnie wszystko opiera się o główny wątek i zadania. Z jednej strony gra próbuje wmówić, że istnieją różne drogi przechodzenia misji, ale tak naprawdę jest jedna droga - zabić wszystko, co się rusza. To właśnie dlatego ta produkcja nie jest zbyt wyszukana. Możemy sobie pozwiedzać miasto, kraść samochody i robić różne głupoty. Np. bardzo fajnie jeździ się strażą pożarną i taranuje wszystko wokół. W trakcie gry nie da się zmienić poziomu trudności. Wraz z rozwojem rozgrywki misje są coraz trudniejsze. Mnie w...

Two Point Hospital - symulator szpitala

  Pamiętacie Theme Hospital? To taka gra co znają dinozaury. Omawiana produkcja to coś w tym klimacie. Symulator prowadzenia szpitala. Naszym zadaniem jest rozwój i budowa placówki zdrowotnej. Będziemy tworzyć pokoje dla określonych lekarzy bądź pielęgniarek. Musimy zadbać o wygląd i bezpieczeństwo, wystrój oraz odpowiednią temperaturę. Tak powyżej wygląda gra. Mamy duży budynek i zapełniamy go kolejnymi salami. Przychodzą pacjenci się zarejestrować i zazwyczaj na początku idą do lekarza internisty. Z czasem trzeba mieć więcej pokoi internistycznych, bo ludzików pojawia się coraz więcej. Wszystko jest tutaj tworzone z lekkim uśmiechem. Choroby są zmyślone. Np. jest taka choroba, że ktoś chodzi z garnkiem na głowie i takich ludzi trzeba kierować do specjalistycznych lekarzy. Jeśli nie daj Bóg, któryś z pacjentów umrze, to może pojawić się jako duch i trzeba go jak najszybciej usunąć, bo społeczność ucieka przed nim w popłochu. Gra ma ciekawą mechanikę i jest bardzo prosta w opanowan...

Druga Furioza

  Jest to druga część dosyć znanego tytułu. Nie trzeba było mnie długo namawiać. Mam trochę doświadczenia w dorastaniu na osiedlu i chętnie podchodzę do takich opowieści. Ale czy ten film jest naprawdę dobry? Produkcja opowiada historię pseudokibiców. W głównej roli Mateusz Damięcki jako Golden. Zależy mu na zdobyciu wielkiego szacunku, pieniędzy i ukochanej kobiety. To będzie walka na śmierć i życie. Ten film jest bardziej Arcade niż Realistic. Furioze się ciekawie ogląda, ale ma mniej wspólnego z rzeczywistością. Z drugiej strony ciągła akcja i ciekawe dialogi budują interesującą całość. Nie będę opisywał "co jest tu nie tak", bo nie chce spoilerować. Części pierwszej tego filmu nawet nie pamiętam, ale oceniłem go na sześć w skali do dziesięciu. Tutaj dam trochę więcej, bo kontynuacja mimo pewnej karykatury przestępczego świata nie jest taka zła w ogólnym odbiorze. Nie do końca rozumiem zakończenie tego filmu. Ponad 2,5h seansu, więc trzeba być przygotowanym. Jak na polskie...

Hyper Echelon

  Mam dobre wspomnienia ze strzelankami tego typu. Lecimy od dołu do góry, przemierzając nowe poziomy i niszcząc kolejnych przeciwników. Niestety opisywana gra to przykład nie wypału, ale czasem trzeba napisać o czymś kiepskim, żeby złapać dystans i sprawdzić granice. Fabuły kompletnie nie znam, bo w takich grach się ją po prostu przewija. Lecimy statkiem. Zabijamy wrogów. Na końcu każdego poziomu jest boss. Ulepszamy statek. I tak w kółko... Po pierwsze to graficzna katastrofa. Nie dość, że jest tak kolorowo, to widzimy same pixele. Niektórzy powiedzą, że to zaleta i klimat. Ależ oczywiście. Jednakże sama grywalność jest na niespokojnie niskim poziomie. Mówiąc, że jest brzydka, mam na myśli, że granie nie daje żadnej satysfakcji. Statek możemy ulepszać na różne sposoby. W 30 minut grania ulepszyłem 50% wszystkiego i ledwo odczułem różnice. Zabijanie przeciwników nie daje radości. Klapa! Porównywałem tę grę do Tyrian'a. Absolutny klasyk tego gatunku. Twórcy powinni się od tego uczy...

"Droga" - Cormac McCarthy

  Jest to bardzo rzadkie, żebym widział najpierw film a potem książkę. Tak się jednak stało, bo uznałem że słabo pamiętam ruchomy obrazek i wiem tylko to, że mało się tam działo. Ta cecha nie przeszkadza w tym, że to dobra lektura. Okres po apokalipsie, po wojnie, chorobie. Nie do końca wiadomo. Mężczyzna wraz z swoim synkiem przemierza zniszczony świat w poszukiwaniu podstawowego ekwipunku i jedzenia. Czysty survival. Książka wzięła nazwę stąd, że bohaterowie idą drogą. Praktycznie cały czas. Różne rzeczy ich tam spotykają. Uważają na ludzi, na wszystkich ludzi a najbardziej na tych złych. W różnych miejscach znajdują takie rzeczy jak konserwy. Potrzebne im są koce, plandeka, paliwo, ogień. "Drogę" się bardzo dobrze czyta, mimo że tak niewiele się w niej dzieje. Zamiast akcji karmimy się tutaj opisem zniszczonego świata oraz przemyśleń mężczyzny i jego syna. To opowieść o miłości do ojca. Dialogów tu uświadczymy nie dużo. Opisów jest w sam raz. Autor skupia się na prostych c...

Projekt Hail Mary (Premiera)

  Gdzieś o tym słyszałem, ale do filmu namówiła mnie dopiero Mab - pozdrowienia. Produkcja uzyskała aktualnie top1 najlepszego obrazu tego roku. Wysoka ocena widzów jak i krytyków. Co ogólnie coś oznaczać musi i aż człowieka korci, żeby wytykać tutaj błędy. Których wiele nie ma. Historia opowiada o nauczycielu, który został wybrany do misji kosmicznej ratowania świata. On się na to nie pisał, co wystarczająco dobrze zaznacza. Będzie to opowieść o nieznanym, o kontakcie, wątpliwościach i wartościach. Tutaj się wtrącę. Jest świetna piosenka o Ryanie Goslingu . (główny bohater filmu) Nie jestem "profesjonalnym" recenzentem, dlatego nie tworzę notatek podczas seansu - wszystko co najważniejsze wierzę, że zapamiętam. Ten film to ciekawe zjawisko kulturowe. Filmy science fiction rzadko dostają takie wysokie oceny. Zwykle albo się podobają zwykłym odbiorcą, a nie krytykom, albo na odwrót. Po pierwsze "Projekt HM" jest obrazkiem, gdzie od początku do końca występują małe ż...

Batman: Arkham Asylum

  W końcu tę grę przeszedłem, bo byłem bardzo wciągnięty w jedno MMO. Teraz jednak będę zagrywał się w single player, bo są one dla mnie "zdrowsze". Batman to kolejny fajny tytuł, w który miałem przyjemność zagrać. Każdy wie, kim jest główny bohater. Przenosimy się do pewnej posiadłości, gdzie mieści się kilka ważnych obiektów. Kontrole nad terenem przejął Joker. Naszym zadaniem jest schwytać łotra i wygrać z innymi czarnymi postaciami. Zanim to włączyłem, to miałem przeczucie, że jest to Batman w otwartym świecie. Że są jakieś dodatkowe questy, czy coś. Świat jest półotwarty, bo chodzimy po dosyć dużej mapie, ale wykonujemy tylko główną linie fabularną. Oprócz tego jest możliwość znajdywania różnych "znajdziek".  Rozgrywka trochę przypomina Assassin Creed. Wspinamy się po budynkach, tłuczemy bandytów i szukamy, jak przejść do kolejnego aktu. System walki jest w porządku. W zasadzie to głównie naciskanie ataku myszką. Co dziwne nie ma klawisza do wykonania skoku. Pr...