Przejdź do głównej zawartości

Bless Unleashed (MMORPG)

 

Bless kusi. Kusi swoją oprawą i grafiką. Próbuje nas oszukać, że jest dobry w smaku. Ale to tylko gorzki cukierek w eleganckim sreberku.

W opisie gry zaznaczają, że jest to gra-online, a nie pełnoprawne MMO. Ciężko mi dostrzec różnice, ale w zasadzie to nie takie ważne.

Rozgrywka typowa jak w grze takiego typu. Jesteśmy bohaterem (nie mam pojęcia o fabule, bo wszystkie dialogi olewałem) i walczymy z potworami, chodząc do kolejnych NPC po zadanie. W trakcie tego rozwijamy swoją postać, znajdujemy nowy ekwipunek oraz możemy spróbować craftingu czy paru innych mechanik.

Tyle dobrego można o tej produkcji napisać. Ona stara się być w tej samej klasie co Black Desert Online, no ale nie... Grałem w to jakieś dwie godziny. Przyjemność niewielka. Może przejdę do krytyki.

Walka jest mało realistyczna i przypomina bicie kukiełek. W sklepach nie można kupić żadnego ekwipunku. Są jakieś inne waluty, za które trzeba zapłacić realnymi pieniędzmi. Brak pobocznych zadań. Idziemy głównym wątkiem prowadzeni za rękę. Szybka podróż istnieje, tylko nie wiadomo, po co mamy się cofać. Wszystkie potwory mają automatycznie nasz level, więc nie da się bić słabszych, chociażby dla sprawdzenia siebie albo dobrego loota.

Nie polecam tej gry. Chyba, że Ci się bardzo, bardzo nudzi i chcesz sprawdzić, czy piszę prawdę.

Podstawka gry jest darmowa.

Ocena: 40%

Komentarze

  1. Brzmi jak klasyczny przypadek gry, która bardziej zachwyca „opakowaniem” niż tym, co faktycznie jest w środku. Szkoda, bo przy takim stylu wizualnym człowiek automatycznie nastawia się na coś więcej. A jak mechaniki nie dowożą, to cały czar szybko pryska.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Teściowie (2021)

W końcu udało mi się trafić na w miarę interesujący polski film. Szału ogólnie nie ma, ale dodaje otuchy, że w naszym kraju można zrobić jakiś ciekawą autorską produkcje. Czemu autorską? Ponieważ autorzy nie łatwo dają się włożyć w schemat i robią coś oryginalnego. "Teściowie" to ogólnie film "przegadany". Już od samego początku możemy zauważyć, że dialog jest tu punktem kluczowym. Mnie zastanawiało, na ile twórcy inspirowali się np. Woody Allenem, bo on jest mistrzem fimów "przegadanych". Wszystko zaczyna się od razu. Dosyć długo zajęło mi zorientowanie się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Teściowie" to takie alter ego "Wesela". Tutaj właśnie toczy się akcja, ale ze ślubem było gorzej. Podobno to komedia, ale nie w mojej kwalifikacji. Te rozmowy naprawdę wydawały się być na poważnie, a śmiesznych momentów jest jak makiem zasiał. Film mi się podobał, chociaż zabrakło momentu "wow". Tak szybko się zaczyna jak kończy. To zaledwie ...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...