Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kryminał

Fargo - serial 2014

  Odkładem ten serial wiele lat. Jest on oparty na filmie pod tym samym tytułem Braci Coen - jak dla mnie absolutny klasyk. Poniższy serial bardzo dobrze odwzorowuje ten nie zapomniany klimat kryminału z czarną komedią. Chwalą się, że jest to oparte na faktach. Trudno w to uwierzyć, bo historia jest nieźle pokręcona. Pewien agent ubezpieczeniowy to trochę fajtłapa. Spotyka kolegę z dzieciństwa, który go niegdyś gnębił. Ląduje w szpitalu z rozwalonym nosem. Tam spotyka tajemniczą postać, proponującą mu zabójstwa jego wroga. Jest to początek feralnych zdarzeń jakie mają miejsce w Fargo. Jest tu absurd. Ten sam absurd, który był w filmie. Motywy morderstw tych ludzi są tak proste i dziwne, że aż włosy się jeżą na głowie. Oprócz tego mamy sytuacje, które są wręcz komiczne. Nie wiem, jaki ma to związek z prawdą. Pewnie kilka rzeczy jest nieco przerysowanych. Serial posiada 5 sezonów, ale ja obejrzałem dopiero pierwszy i na nim się tutaj skupiam.  Mamy tu spotkanie dwóch wielkich ak...

Kolory zła: Czerń (polski kryminał)

  Jest to druga kontynuacja serii "Kolory zła". Postanowiłem wypróbować, bo bardzo mnie cieszy, gdy rodzime projekty są wspierane przez globalne siły. Pierwszą część oceniam w zasadzie dokładnie tak jak opisywaną. Warto zaznaczyć, że jest to zupełnie inna fabuła Do małego miasteczka dociera nowy prokurator. Dosyć młody facet. W pewnych okolicznościach ginie dziecko. Służby będą robić wszystko, żeby znaleźć chłopca. Myślę, że jest to ponad przeciętny kryminał. Początek nieco miałki i zakręcony, ale akcja szybko się rozkręca i twórcy przechodzą do głównego wątku. Postać grana przez Jakuba Gierszała jako prokurator szybko mnie do siebie przekonała. Grają tu również Marianna Zydek, Robert Gonera oraz Andrzej Chyra. Panie Andrzeju, ale my już starzy jesteśmy! Bardzo fajnie, że Netflix wzmacnia naszą rodzimą produkcję. Śmiem podejrzewać, że będzie kolejny film z serii Kolory zła, ale nie mam takiej pewności i nie mam pojęcia, który kolor będzie kolejny... W zasadzie ja z tego filmu...

Żywy czy martwy: Film z serii "Na noże"

  Nie wiem, czy kojarzycie serie "Na Noże"? (pierwszy film pod tym tytułem) Ogólnie jest to komedia kryminalna z Danielem Craigiem. Dzisiaj prezentuję Wam trzecią część tego dzieła. Młodego księdza za pewne wybryki kierują do mało popularnej problematycznej parafii. Poznaje tam prałata, który aspiruje do bycia Jezusem. (może przesadzam) Poznaje tam nielicznych członków tego kościoła. Nagle podczas mszy prałat zostaje zamordowany. Na miejscu pojawia się znany detektyw Benoit Blanc. Przejdźmy od razu do konkretów. Według mojej opinii film się zaczyna zbyt powolnie. Przejście do głównego wątku sprawia wrażenie mozolnego. Zasnąłem w połowie filmu i musiałem go obejrzeć do końca w kolejny dzień. Jestem w miarę zadowolony z seansu, chociaż na pewno mnie nie powalił na kolana. Gdyby zrobić porównanie do wcześniejszych wersji. Tę umieściłbym na drugim miejscu. Pierwsza część natomiast zdecydowanie była najlepsza. To co jest najpiękniejsze w tym filmie, to wyjawienie tajemnicy popełni...

Wojtek Sokół - "Wesołych Świąt"

  Moje pokolenia zna, ale Ci trochę młodsi lub starsi mogą nie kojarzyć. Wojtek Sokół to legenda polskiej sceny hip-hopowej. Słuchałem go ponad dwadzieścia lat temu na mp3'trójce, jeżdżąc autobusem w kółko na wagarach. Od tamtej pory śledzę jego poczynania. Z tą książką jest coś nie tak. Z mojej perspektywy jest to historia o osiedlowych świrach. Półświatek przestępczy i wszystkie wychodzące z tego konsekwencje. Mamy Grabę i Cytrynowego, (ich ksywy) którzy wplątują się w różne niebezpieczeństwa. Nic nowego! Moja siostra od razu kupiła tę książkę, więc mnie uprzedziła, bo sam bym ją kupił, ale dobrze, że jej nie kupiłem. Nie podoba mi się sam pomysł. Wierzę, że Sokół chciał nakreślić historię o gangsterce, zwyczajach, osiedlowych akcjach, bohaterach ulicy. Cała historia jest miałka i wydaje się być pisana na siłę. Nie ma tej głębi tworzonych postaci, bo w zasadzie każdy jest jednocześnie zły i na swój sposób "fajny". Ja tego nie kupuję. Dużą rolę odgrywa w tej literaturze ...

Dama z Szanghaju (1947)

  O tak, Kacper w końcu wraca do klasyki kina. Te czarno-białe filmy z lat 40tych posiadają swój niepowtarzalny klimat. Tym razem na celowniku "Dama z Szanghaju" z legendarnym Oronem Wellesem i Rita Hayworth. Obraz opowiada historię faceta, który ulega urokowi pewnej damy. Ma wybrać się w podróż jachtem, ale nie ma pojęcia, co go tam czeka, bo Dama jest zajęta, a inna osoba szykuje tu jakiś spisek. Jest to gatunek film-noir za którym niekoniecznie przepadam. W tym wypadku to trochę mieszanka dramatu, z kryminałem i częściowo dramatem sądowym docelowo.  Ogólnie ciekawie się to ogląda. Mimo leciwego wieku film ten nie postarzał się tak bardzo. Akcja nie jest tak powolna, jakby można oczekiwać.  Kto jest zły? Na to pytanie nawet po całym seansie naprawdę trudno znaleźć odpowiedź.  Mimo interesującej fabuły film nie wywołał we mnie dużo emocji. Obejrzałem, bo obejrzałem. Jest nawet dobry w subiektywnym odczuciu. Chwilami można się pogubić. To chyba cecha filmu-noir. Daję...

"Nie wymiękaj" - Stephen King

  Powróciłem do jednego z moich ulubionych autorów. Tytuł "Nie wymiękaj" traktuję jako przekaz do mojej świadomości. - Dasz radę! - Myślę. I staram się dawać, mimo że wszędzie problemy. Książkę dostałem od kochanej siostry jeszcze na święta, ale dopiero teraz się do niej dorwałem. Dzieło Stephena Kinga opowiada historię... Właśnie kilka historii. Jednego maniaka religijnego, urządzającego swoją krucjatę oraz szalonego seryjnego zabójcę. Czoła stawi im przede wszystkim policjantka Holly. Czy na prawdę ma się wydarzyć tyle zła? Przejdę do konkretów. Autor przedstawił czarny charakter jako człowieka, który utożsamiał się jako facet i jako swoja siostra. Przebierał się za dziewczynkę. Mam tutaj pewno wątpliwości, bo się zastanawiam, czy takie przedstawienie postaci nie godzi w osoby trans. LGBT. Z drugiej strony trzeba jednak przyznać, że istnieją tacy ludzie i mają problemy ze swoją tożsamością. Książkę czytało się dobrze. Jest wyraźny podział na dwa główne wątki fabularne. Jest...

Samuraj (1967) - Klasyka filmu kryminalnego

  Nie, to nie jest kolejny film o samurajach produkcji azjatyckiej. To dzieło Jean-Pierre Melville uznawanego za mistrza kryminałów swoich czasów. Cieszę się, że w końcu obejrzałem jakąś klasykę. W złotej erze oglądania często po nie sięgałem. Trzeba sprawdzać, co leci na TVP Kultura, bo czasem można się pozytywnie zdziwić. Główny bohater (tak ten na górze) jest mordercą na zlecenie. Dostaje kolejne zadanie, ale coś idzie nie pomyśli i policja będzie się nim interesowała. Pomoże mu kobieta, ale czy taka pomoc wystarczy? To ten film kryminalny, gdzie od początku wiemy, kto jest zabójcą. Myślę, że najciekawsza część tej produkcji, to to że nie jesteśmy do końca pewni, czy główny bohater jest zły czy dobry. Nie mam tutaj wyraźnego podziału na czerń i biel. Są różne odcienie szarości i każdy ma coś za uszami. Oglądało się to miło. Klimat można porównać do gry " Mafia 2 ". Stare samochody. Tajemne garaże, w których zmieniają tablice rejestracyjne. No i ten ubiór lat 60tych. Bardzo...

Chyłka - serial polski

  Ciężko piszę się o rzeczach, które większości się podobają, a ja mam ku temu ogromne wątpliwości. Z opinii moich znajomych jest jeden do jednego. Siostrze się podoba, a koledze nie. Przytoczę pierwszy sezon, bo każdy jest o innej sprawie, ale wszystkie łączy sprytna obrończyni Chyłka. Chyłka to twarda baba, która je dużo mięsa i słucha muzyki heavy metalowej. Pewnego dnia na praktyki przychodzi do niej Kordian, któremu kobieta daje ksywę Zordon. Ich pierwsza sprawa dotyczy zaginięcia dziecka, gdzie policja robi mało, a do końca nie wiadomo, kto jest winny. Nic w tym serialu mi nie pasuje. Pragnę zaznaczyć, że przeczytałem wcześniej książkę, książkę która bardzo mi się podobała. Natomiast oglądanie serialu jest dla mnie mordęga. Wątek trzyma się wątku, to nie ulega wątpliwości, ale coś innego nie gra. Główne postacie są skrajnie beznadziejne według mnie. Kordian jest spłaszczony, a Chyłka pozbawiona swojego stylu na rzecz kartonowej i sztucznej roli aktorki. Mojej siostrze się ser...

Odwilż (Kolejny polski kryminał)

  Piszę "kolejny", mając wrażenie, że te seriale powstają w hali produkcyjnej - co pewnie po części jest prawdą. Intrygujący początek, ciekawe zakończenie, miałkie rozwinięcie. Skupię się na opisie pierwszego sezonu. (bez spoilerów) Policjantce Zawieji nie dawno umarł mąż. Musi sama opiekować się dzieckiem, co w jej zawodzie jest bardzo trudne. Podejmuje się sprawy tragicznego morderstwa dziewczyny. Śledztwo jest bardzo złożone, bo oprócz kobiety zniknęło też jej świeżo narodzone dziecko. Czy uda się jej rozwiązać tę sprawę? Początek zapowiada się całkiem dobrze. Dialogi są w miarę ok, a aktorów da się lubić. Grabowski oraz Linda dają nadzieje na udany seans. Niestety wraz z oglądaniem jakość słabnie. Historia nie porywa. Dużo ten serial ratuje to, że jest dosyć krótki - sześć odcinków. Ja obejrzałem pierwszy sezon, a kolejne sobie zostawiam, gdybym się naprawdę nudził. Jak wspominałem, zakończenie jest faktycznie dobre. Całkiem nieprzewidywalne, co w kryminałach jest bardzo ...

True Detective (HBO series)

  "True Detective" tłumaczony na język polski po prostu "Detektyw" to serial kryminalny dużego kalibru. Myślę, że to marka sama w sobie. Obejrzałem trzy sezony. Grafiki w tym poście są z czwartego, dlatego bo mi się podobały. Każdy sezon serialu opowiada inną historie kryminalną. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby obejrzeć pierwszy epizod a potem wracać do kolejnych. Pierwszy i drugi sezon obejrzałem parę lat temu, a teraz jestem świeżo po trzecim. Ciężko oceniać dzieło, które za każdym razem jest z innymi aktorami o innym wątku. Zrobię relację z każdego sezonu, a na końcu dam podsumowanie. I Sezon Mistrzowska obsada aktorska. Woody Harrelson i Matthew McConaughey ścigają bandziorów z jakiejś sekty, o ile dobrze pamiętam. Ogólnie mi się w miarę podobało. Fabuła nieco zakręcona, jak to bywa przy skomplikowanym kryminale. Nie wszystko zrozumiałem, ale wszystko było na plus. Ocena: 75% II Sezon Tym razem w roli głównej Colin Farrell. To jak dotychczas moja ulubiona czę...

Przesmyk (2025) HBO Max

  Kolejny polski kryminał produkcji HBO. Czy jest na co popatrzeć? Myślę, że jest. Twórcy Ameryki nie odkryli, ale dali dawkę w miarę dobrego serialu. Tu zawsze skracam fabułę. Trochę ciężko o niej mówić, bo sam się nieco gubiłem. W każdym bądź razie chodzi o to, że jest jakaś agentka (James Bond) i załatwia sprawy między Polską, Białorusią i Rosją. Ukrainy tu względnie nie ma. Serial jest lepszy od " Skazanej " i gorszy od " Watachy ". Z tym ostatnim łączy go występowanie dwóch aktorów. Bartłomieja Topy oraz Leszka Lichoty. Bardzo ich cenię i lubię. Gdziekolwiek się pojawiają, to podwyższają poziom danego dzieła. "Przesmyk" chwilami jest zakręcony, ale to cecha dobrego kryminału. Na początku mi się podobało. W środku byłem nieco zniechęcony, a końcówka całkiem udana.  Jest tutaj trochę banału. Większość akcji, która się tutaj dzieje, widzieliśmy już w innych produkcjach. Np. są dwie sceny, gdzie agentka wrzuca proszki do drinków komuś tam. Tak jakby nie m...

Dżentelmeni (film i serial)

  Jest to ostatni wpis w tym roku. Nie będę raczej robił podsumowania czy czegoś takiego. Niech to będzie dzień jak każdy inny. Nadmienię tylko, że będzie to podwójna recenzja / porównanie dwóch dzieł od tego samego wykonawcy. Guy Ritchie to reżyser ze smykałką do produkcji kryminalnych. Można bez świadomości zgadywać, który film nakręcił. Charakteryzują się zatem pewną atmosferą i takim Tarantinowskim poczuciem humoru. (żart z tego, że kogoś przejechał pociąg) Ogólnie mój dobry internetowy znajomy polecił mi serial pod tym tytułem - "Dżentelmeni". Obejrzałem cały dość szybko i bardzo mi się spodobał. I dopiero wczoraj oglądając TVP Kultura, wpadłem na film o tym tytule i w końcu się dowiedziałem, że pierwsze był film, a potem serial. Natomiast twórcy i zamiary te same. Na górnym obrazku plakat z filmu, a ten powyżej z serialu. O co właściwie chodzi? Gangsterka, narkotyki, wyważona ilość scena akcji, ciekawe dialogi i pewna lekkość scenariusza.  A jakie różnice między tymi rz...

Miasto Duchów - Ben Creed - Kryminał

  Postanowiłem o książce napisać, chociaż jeszcze nie jestem przekonany do tego pomysłu. Według mnie to dzieło jest przeznaczone dla osób, które uwielbiają muzykę klasyczną albo chcą zagłębić się w realiach lat 50tych w Związku Radzieckim. Nie będzie to długa recenzja. Miałem szczątkowe informacje na temat Miasta Duchów. Ogólnie występuje tu taka cecha, że wydaje ci się, że książka się rozkręca i nagle okazuje się, że to już koniec. Dużo kwestii jest przeniesionych na ostatnie strony. Brakuje akcji.  Główny bohater to policjant. Bardziej z przymusu niż chęci. Jego marzenia o byciu muzykiem legły w gruzach, gdy okaleczono mu dłonie. Będzie się to za nim ciągnęło do końca życia. Cały wątek rozpoczyna się od znalezienia kilku zwłok na torach zimą. Ciekawe było odwiedzić Związek Radziecki przy pomocy tej książki, ale czy warto? Dla mnie to tylko średni kryminał Ocena: 6/10