Rzadko mi się zdarza, żeby być prawie całkowicie zgodnym z opiniom większości na portalu Filmweb. No jestem na tak! "Rycerz siedmiu królestw" to wspaniała przygoda w krainie Westeros, którą wyczarował George R.R. Martin. Jest to opowieść o giermku (Duncan), który stracił swojego zaufanego rycerza i postanowił zacząć od nowa. Wybrał się do dużego miasta na turniej rycerski. Po drodze spotkał młodego chłopaka, który chciał mu służyć jako giermek - pseudonim Jajo. Duncan skłamał, że został pasowany na rycerza, ale nie miał innego wyboru. Zdjęcie powyżej. Prawda, że widoki potrafią być wspaniałe? Ale to nie jedyna zaleta tego obrazu. Fabularnie jest to fajnie złożone. Co jakiś czas trafiamy na żart, co tylko podkreśla tę historię. Mamy do czynienia z nowym serialem w uniwersum "Gry o tron" i nie da się uciec od porównań. "Rycerz siedmiu królestw" jest jednak zupełnie czymś innym. Brakuje tutaj na przykład wątku politycznego. Wszystko kręci się wokół głównego...
Książkę upolowałem za darmo w punkcie wymiany książek. Rzadko jest tam coś dobrego, ale trzeba czasem posprawdzać. Sam muszę, tam coś zanieść, ale nie ważne. Dzieło mnie trochę zaskoczyło, ale na pewno nie tylko pozytywnie. "Miecz Aniołów" to zbiór opowiadań na temat inkwizytora Mordimera. Jego główne zadanie to ściganie ludzi pałających się czarną magią. Sam pomysł głównego bohatera jako inkwizytora budzi wątpliwości. Ogólnie w książce mamy pomieszane dobro i zło, i ciężko odnaleźć balans. Mordimer jest niby dobry, ale różne decyzje podejmuje i nie zawsze trzeba się z nim zgadzać. Ja lubię czary. Lubię magię. Ale nie tą czarną tylko białą. (dobrą) Dlatego gdy słyszę o inkwizytorze, to przynosi mi złe skojarzenia. Kolega mi kiedyś powiedział, że gdybym żył wtedy, co palili czarownice na stosie, to na pewno mnie też by spalili. Może trochę w tym prawdy jest? Chociaż ja nigdy nie praktykuję czarów, ale mam tylko magiczny sposób myślenia. Opowiadania są w miarę ciekawe. Mam w...