Odkąd zobaczyłem film Mortal Kombat 2, to przypomniałem sobie o tej serii, więc sięgnąłem też po grę. W sumie jestem z tego wszystkiego ogólnie zadowolony, chociaż niewiele godzin przy tym spędziłem.
Fabuła? Niekoniecznie... Czysta rozrywka. Między wymiarowy turniej walk. Stare i zupełnie nowe postacie się pojawiają i będą walczyć na śmierć i życie.
Ostatni raz grałem w Mortal Kombat ze dwadzieścia lat temu. Jeśli chodzi o samą grywalność to najnowsza odsłona jest dosyć podobna do starszych tytułów. System walki nieco rozbudowali. Niegdyś były trzy wieżę do wyboru, teraz jest ich chyba z dziesięć. Oprócz tego tryb fabularny, który przeszedłem cały. Granie na jednym komputerze we dwóch bądź sieciowo.
Ta gra mi się ogólnie podoba, ale rozegranie dziesięciu walk jest już nieco męczące. Mimo że trwa jakieś piętnaście minut. Dłużej mi się nie chciało. Dłużej mnie nudziło.
Zostawiam tę grę na komputerze. Jak będę miał ochotę chwilę powalczyć, to włączę. Ogólnie jest tu dziesiątki bohaterów do wyboru i każdy posiada tak jakby trzy osobowości. Każda z osobowości ma inne umiejętności. Niby fajnie, ale dla mnie zbyt wiele tego, żeby wszystko ograć.
Nowa odsłona mi się w miarę podobała i chętnie sięgnę po cześć 11, którą już mam zakupioną.
Ocena: 71%


Może to zabrzmi dziwnie, ale ta gra kojarzy mi się ze schizofrenikiem, który zachował się wobec mnie jak skończony uj. Typ nie żyje od paru lat, sprawa zamknięta, ale jakiś niesmak pozostał. xd A co do samej gry, bijatyki to kompletnie nie moja bajka.
OdpowiedzUsuń