Film polecił mi znajomy schizofrenik. Ogólnie jest to mega głupie. Odmóżdża nieźle i taka jest tego natura. Nie liczcie na kino wysokich lotów. To kino niskich lotów! Animacja opowiada historie paczki psów. One tutaj do siebie mówią ludzkim głosem. Jednego z nich niedługo pozbędą jajek. Pies chce jak najlepiej wykorzystać dzień przed kastracją. Powyżej główny bohater kopuluje z babcią. I właśnie taki klimat ma ta produkcja. Głupie rzeczy na ekranie. Ten obraz powinno się właśnie z takim podejściem oglądać. Oglądając to, szybko stwierdziłem, że to dobry film dla palaczy marihuany. Gadające psy i abstrakcyjny humor byłyby dobre po zjaraniu. Gdyby nakręcili to w latach 90tych, to pewnie byłaby to klasyka. Nie wszystkie żarty śmieszą, ale ogląda się to lekko i przyjemnie. Jeśli chodzi o wady. Dużo można zarzucać "Rach, ciach!". Ogólnie scenariusz jest na średnim poziomie. Absurd goni absurd. Ten film jest zboczony. Oglądaj tylko wtedy, jeśli chcesz się odmóżdżyć. Zapomnia...