Przejdź do głównej zawartości

Nauczyciel (komedia francuska)

 

Wczoraj na tvp kultura upolowałem taki o to film. Fabuła wydawała się prosta, zbyt prosta, ale jednak ciągnęło mnie do francuskiej komedii. Gatunek ten z tego kraju zawsze mnie intryguje.

Produkcja opowiada o doświadczonym nauczycielu, który przez swój długi jęzor zostaje zesłany na przedmieścia, gdzie ma uczyć dzieci tzw. marginesu. Będzie to dla niego wyzwanie, ale i dla młodych również.

Bądźmy szczerzy, ale podobnych filmów jest dosyć sporo. "Młodzi gniewni" klasyk gatunku. A z nowszych na przykład "Pan od muzyki". (który jest genialny, choć go ledwo pamiętam) Z naszego podwórka mamy "Pieprzyć Mickiewicza", gdzie opisywany tytuł podobał mi się do tego ostatniego podobnie.

Film posiada radosną atmosferę i przewidywalne cechy. Nauczyciela na początku nie lubimy, ale to się zmienia, gdy poznajemy go bardziej. Jest tutaj wyraźny konflikt z uczniami, a najbardziej jednym z nich. Upchane wątki miłosne, które na szczęście nie są zbyt duże.

Refleksja. Martwi mnie to, że filmy już były o wszystkim. Tak trudno jest znaleźć coś nowego. Ostatnio gorzej mi się coś ogląda, bo mnie wszystko nudzi. Seriale również. Więc nie wiem, co to będzie! 

"Nauczyciel" mi się średnio podobał, choć obejrzałem całość. Oglądacie na własne ryzyko.

Ocena: 58%

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wiedźmin 3 Dziki Gon - No, mega.

  Ta gra to indywidualny świat. Przejście Wiedźmina 3 z większością misji pobocznych to jakieś sto godzin grania. Traktuję to jako pewien achivement - osiągnięcie. Gra oczywiście na motywach powieści Andrzeja Sapkowskiego. Trzecia część opowiada historie Geralta z Rivii, który szuka swojej córki Ciri. A za nimi jak oddech czuć dziki gon, czyli bandę żywych trupów z mocną bronią i czarami. Jeśli chodzi o rozgrywkę, to każda kolejna część Wiedźmina była o nieco lepsza. W tym wypadku mamy szeroki otwarty świat i kilka krain do zwiedzania. Poza misją główną robimy questy poboczne i bierzemy wiedźmińskie zlecenia na potwory. Ubaw po pachy.  Zanim nie zagrałem w Wiedźmina, to myślałem, że z jednej perspektywy jest głupi. Dużo frajdy daje w rpgach rozwój postaci od zera. A tutaj nie zaczynamy od zera, tylko na starcie jesteśmy już herosem. Jednak nie przeszkadza to wcale w grze, bo drogi rozwoju postaci oraz znajdowania ekwipunku są naprawdę satysfakcjonujące.  Przeszedłem całą ...

Rage 2 - rozwalanie na ekranie

Już dawno temu ukończyłem tę grę, ale właśnie teraz przyszła pora, żeby coś napisać. Takie szaleństwo jak na powyższym obrazku to rutyna w "Rage 2". Ogólnie jest to strzelanka w pierwszej osobie. Ma natomiast cechy rpg oraz otwarty i duży świat. Fabuła jest na drugim planie. Nawet już nie pamiętam, o czym to było. Jak zaczynałem grę, to zalewała mnie krew przez system zapisu. Żeby gra się dobrze zapisała, trzeba przejść daną lokację od początku do końca. Grafika jest bardzo przyjemna. Akcja dynamiczna. Rozwój postaci interesujący. Grze można zarzucić, że na dłuższą metę zwiedzanie kolejnych miejsc jest powtarzalne. Bazy z przeciwnikami są robione trochę na jedno kopyto. Dużo interesujących pomysłów tutaj jest. Przemierzając pustynie naszym samochodem, (jest kilka do zdobycia) możemy się natknąć na tajemnicze czarne wierze. Zniszczenie ich da nam korzyści. Oprócz tego są miejsca z bandytami. Arki - pozostałości po zaawansowanej technologii, w których znajdziemy nowe bronie i b...

Teściowie (2021)

W końcu udało mi się trafić na w miarę interesujący polski film. Szału ogólnie nie ma, ale dodaje otuchy, że w naszym kraju można zrobić jakiś ciekawą autorską produkcje. Czemu autorską? Ponieważ autorzy nie łatwo dają się włożyć w schemat i robią coś oryginalnego. "Teściowie" to ogólnie film "przegadany". Już od samego początku możemy zauważyć, że dialog jest tu punktem kluczowym. Mnie zastanawiało, na ile twórcy inspirowali się np. Woody Allenem, bo on jest mistrzem fimów "przegadanych". Wszystko zaczyna się od razu. Dosyć długo zajęło mi zorientowanie się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Teściowie" to takie alter ego "Wesela". Tutaj właśnie toczy się akcja, ale ze ślubem było gorzej. Podobno to komedia, ale nie w mojej kwalifikacji. Te rozmowy naprawdę wydawały się być na poważnie, a śmiesznych momentów jest jak makiem zasiał. Film mi się podobał, chociaż zabrakło momentu "wow". Tak szybko się zaczyna jak kończy. To zaledwie ...