Już dawno się o tym filmie dowiedziałem, ale dopiero teraz przypadkiem na niego wpadłem. Bardzo byłem ciekaw, jak wygląda "miłosny list do Polski" w wykonaniu Jess'ego Eisenberg, gdzie ten posiada polskie korzenie.
Fabuła w tym filmie jest dosyć prosta. Dwaj amerykańscy kuzyni przyjeżdżają do naszego kraju, żeby poznać historię i powspominać ich zmarłą babcie. Konfrontacja bohaterów jest kluczowa w tej historii.
Mimo dużych nazwisk jest to minimalistyczny obraz. Tak naprawdę wszystko kręci się w okól wycieczki objazdowej i paru osób, które są jej częścią.
Najlepszą rzeczą, którą z tego filmy wyciągnąłem to spotkanie dwóch typów ludzi. Jesse gra inteligentnego lecz zamkniętego w sobie chłopaka, który bardzo by chciał się otworzyć, ale nie do końca potrafi. Natomiast Culkin to jego przebojowy kuzyn, który w każdym momencie może postawić wszystkich na baczność. Który z nich jest lepszy? Właśnie się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że mimo różnic obaj są w jakimś sensie ciekawi. Mój charakter bardziej pasuje do osoby introwertycznej.
Warto zaznaczyć, że jest to sentymentalna podróż po Polsce. Naprawdę się cieszę, że nasz kraj został w ten sposób niejako wyróżniony. Jedyny problem w tym, że akcja faktycznie dzieje się w Polsce, ale przez kamerę nie zobaczymy zbyt wielu Polaków - chyba że statystów.
Można ten film obejrzeć, ale nie trzeba. Mi się podobał jako odskocznia i sympatyczny obraz do obejrzenia.
Ocena: 69%


Dla mnie to była sentymentalna podróż do Polski. Myślę, że ten obraz ocieplił wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, dlatego uważam, że jest ważny.
OdpowiedzUsuń