Przejdź do głównej zawartości

Prawdziwy ból - 2024

 

Już dawno się o tym filmie dowiedziałem, ale dopiero teraz przypadkiem na niego wpadłem. Bardzo byłem ciekaw, jak wygląda "miłosny list do Polski" w wykonaniu Jess'ego Eisenberg, gdzie ten posiada polskie korzenie.

Fabuła w tym filmie jest dosyć prosta. Dwaj amerykańscy kuzyni przyjeżdżają do naszego kraju, żeby poznać historię i powspominać ich zmarłą babcie. Konfrontacja bohaterów jest kluczowa w tej historii.

Mimo dużych nazwisk jest to minimalistyczny obraz. Tak naprawdę wszystko kręci się w okól wycieczki objazdowej i paru osób, które są jej częścią.

Najlepszą rzeczą, którą z tego filmy wyciągnąłem to spotkanie dwóch typów ludzi. Jesse gra inteligentnego lecz zamkniętego w sobie chłopaka, który bardzo by chciał się otworzyć, ale nie do końca potrafi. Natomiast Culkin to jego przebojowy kuzyn, który w każdym momencie może postawić wszystkich na baczność. Który z nich jest lepszy? Właśnie się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że mimo różnic obaj są w jakimś sensie ciekawi. Mój charakter bardziej pasuje do osoby introwertycznej.

Warto zaznaczyć, że jest to sentymentalna podróż po Polsce. Naprawdę się cieszę, że nasz kraj został w ten sposób niejako wyróżniony. Jedyny problem w tym, że akcja faktycznie dzieje się w Polsce, ale przez kamerę nie zobaczymy zbyt wielu Polaków - chyba że statystów.

Można ten film obejrzeć, ale nie trzeba. Mi się podobał jako odskocznia i sympatyczny obraz do obejrzenia.

Ocena: 69%

Komentarze

  1. Dla mnie to była sentymentalna podróż do Polski. Myślę, że ten obraz ocieplił wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, dlatego uważam, że jest ważny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten film może być dobrą odskocznią, czasem właśnie czegoś takiego trzeba. Dzięki za polecenie!
    Właśnie dopiero co przeczytałam książkę "Tymczasowa" M. Hayles, gdzie też jest taki poboczny wątek, w którym Amerykanin przyjechał do Polski i próbował się odnaleźć w naszym kraju. Podobnie jak w tym filmie, to nic odkrywczego z "efektem wow", ale fajnie się czytało.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...

Teściowie (2021)

W końcu udało mi się trafić na w miarę interesujący polski film. Szału ogólnie nie ma, ale dodaje otuchy, że w naszym kraju można zrobić jakiś ciekawą autorską produkcje. Czemu autorską? Ponieważ autorzy nie łatwo dają się włożyć w schemat i robią coś oryginalnego. "Teściowie" to ogólnie film "przegadany". Już od samego początku możemy zauważyć, że dialog jest tu punktem kluczowym. Mnie zastanawiało, na ile twórcy inspirowali się np. Woody Allenem, bo on jest mistrzem fimów "przegadanych". Wszystko zaczyna się od razu. Dosyć długo zajęło mi zorientowanie się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Teściowie" to takie alter ego "Wesela". Tutaj właśnie toczy się akcja, ale ze ślubem było gorzej. Podobno to komedia, ale nie w mojej kwalifikacji. Te rozmowy naprawdę wydawały się być na poważnie, a śmiesznych momentów jest jak makiem zasiał. Film mi się podobał, chociaż zabrakło momentu "wow". Tak szybko się zaczyna jak kończy. To zaledwie ...