Kolejna część popularnego cyklu. Sam się dziwie, jak dałem rade obejrzeć całą tę serię. Pierwsze dwie były dla mnie czymś przeciętnym, a ta tutaj opisywana znajduje się poniżej moich oczekiwań.
Tym razem obydwie rodziny spotykają się na chrzcinach. Jak zwykle jest to dobry moment to porozmawiania na niektóre tematy, walki o własne szczęście oraz konfrontacji z rodzinką.
Oglądając to, miałem uczucie, że ta produkcja jest w pewien sposób infantylna. Zachowanie bohaterów wydawało mi się sztuczne - bez przekonania, a kolejne "wybuchowe" zwroty akcji nie robiły na mnie dużego wrażenia. Miałem to wyłączyć w połowie, ale postanowiłem, że dotrę do końca.
Ja bardzo lubię Maję Ostaszewską i Dorocińskiego, ale to trochę zbyt mało, żeby ten film był dobry w moich oczach.
Nie wiem, jakoś dwie pierwsze części mi się bardziej podoały. Pierwsza z nich wydawała się mówić o poważnych sprawach. W drugiej dużo się działo i byli ciekawi bohaterowie. A w tej opisywanej wszystko jakieś kiczowate.
Wystawiam niecała piątkę.
Ocena: 48%


Wg mnie też najsłabsza ze wszystkich. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie, oczywiście 😊
OdpowiedzUsuńRównież tak myślę!
UsuńNie wiem jak Wy, ale mam wrażenie, że niektóre produkcje czasem byłoby lepiej zakończyć na tej 2. czy 3. części, a tymczasem pewnie niedługo usłyszymy o kolejnej...
OdpowiedzUsuńMyślę, że większość. Często powtarza się ten sam temat i jest po prostu nuda.
UsuńMam podobnie z niektórymi seriami – człowiek ogląda kolejne części trochę siłą rozpędu i liczy, że wróci klimat z początku. Z opisu wygląda to trochę tak, jakby twórcy postawili bardziej na kolejne rodzinne awantury niż na sensowną historię. Czasem mam wrażenie, że w takich kontynuacjach bohaterowie zaczynają zachowywać się coraz bardziej karykaturalnie, bo trzeba czymś podkręcić akcję. Z drugiej strony widziałem też osoby, którym właśnie ta lekko przerysowana forma odpowiada.
OdpowiedzUsuńNiektórzy lubią oglądać "to samo" bo maja sprawdzone i wiedza, jaka ich czeka zabawa. Ja wole zwiedzać nowe horyzonty.
UsuńWidziałam tylko pierwszą część, ale po Twojej recenzji nie wiem czy chcę sięgać po kolejne
OdpowiedzUsuńPo dwójkę warto, ale trzecią bym odpuścił. Czwartej na pewno nie obejrze jesli bedzie.
UsuńNie znoszę takich filmów, głównie dlatego, że decyzje życiowe, związki i zachowanie bohaterów to dla mnie totalna abstrakcja i bezsens. :P
OdpowiedzUsuńTakie cos ala komedia romantyczna. bhle
UsuńTeściowie 3 już nie byli tacy ciekawi i zabawni jak w 1 części i 2 części to pokazuje jak ciężko stworzyć kolejną część
OdpowiedzUsuńDla mnie smieszna byla tylko 2 czesc
Usuń