Przejdź do głównej zawartości

Together (2025)

 

Coraz bardziej przekonuję się do współczesnych horrorów. Tym razem mowa o tzw. "body horror", czyli skupienie się na modyfikacji (często obrzydliwej) ciała. To nowe pojęcie dla mnie. W zeszłym roku z tego gatunku była "Substancja" - rewelacyjny obraz jak dla mnie.

Film opowiada historie zakochanych, którzy przeprowadzają się do nowego miejsca. W trakcie wyprawy do lasu łapie ich mocny deszcz i przez przypadek wpadają do czegoś w rodzaju jaskini. Tam ich ciała zaczynają się ze sobą łączyć...

Film jest klimatyczny, nie tylko przez ciekawe zdjęcia, ale fabuła podsycana tajemnicą, daje niezły efekt. Dla mnie każdy horror, który nie dzieje się w straszącym domu, ma swój potencjał. I tak jest tutaj. Każda kolejna scena delikatnie wyjaśnia, co się dzieje, ale dopiero trzeba zobaczyć całość, żeby w pełni zrozumieć.

Bohaterowie to zwykli ludzie. Ich związek nie jest idealny, a sytuacje w których zostaną postawieni, będą sprawdzianem ich miłości do siebie.

Horror naprawdę całkiem dobry. Obejrzałem całość i tak szybko mi czas zlecił, że myślałem, że jestem w połowie a tu bęc i koniec.

A Ty oglądałeś niedawno dobry horror? Proszę poleć go w komentarzu.

Ocena: 70%

Komentarze

  1. Też mam wrażenie, że ten nurt coraz częściej potrafi czymś zaskoczyć, a nie tylko obrzydzić widza. Substancja faktycznie zrobiła sporo szumu i pokazała, że „body horror” może mieć coś więcej niż tylko szokowanie.

    Opis tej historii brzmi ciekawie — szczególnie motyw relacji, która jest wystawiona na tak ekstremalną próbę. Lubię, kiedy horror nie opiera się tylko na straszeniu, ale coś „mieli w głowie” po seansie. No i duży plus za odejście od schematu nawiedzonego domu, bo to już momentami było wałkowane do granic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że Ci się film spodobał! Wreszcie zaczynają trochę eksperymentować we współczesnych horrorach. Przypomniałeś mi w ogóle o Substancji, bo miałam to upatrzone, ale oczywiście zapomniałam o istnieniu tego filmu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak spoko film :) Substancja swietna. Napisz reckę!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Teściowie (2021)

W końcu udało mi się trafić na w miarę interesujący polski film. Szału ogólnie nie ma, ale dodaje otuchy, że w naszym kraju można zrobić jakiś ciekawą autorską produkcje. Czemu autorską? Ponieważ autorzy nie łatwo dają się włożyć w schemat i robią coś oryginalnego. "Teściowie" to ogólnie film "przegadany". Już od samego początku możemy zauważyć, że dialog jest tu punktem kluczowym. Mnie zastanawiało, na ile twórcy inspirowali się np. Woody Allenem, bo on jest mistrzem fimów "przegadanych". Wszystko zaczyna się od razu. Dosyć długo zajęło mi zorientowanie się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Teściowie" to takie alter ego "Wesela". Tutaj właśnie toczy się akcja, ale ze ślubem było gorzej. Podobno to komedia, ale nie w mojej kwalifikacji. Te rozmowy naprawdę wydawały się być na poważnie, a śmiesznych momentów jest jak makiem zasiał. Film mi się podobał, chociaż zabrakło momentu "wow". Tak szybko się zaczyna jak kończy. To zaledwie ...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...