Dopiero teraz grałem w tę grę, ponieważ jej drugą część odkryłem już dosyć dawno temu. Tutaj recenzja drugiej części. Czy jedynka mi się podobała? W sumie nie za bardzo.
Jest to GTA w klimatach hackerskich. Wcielamy się w główną postać - buntownika, który walczy o przetrwanie swoje i swojej rodziny.
Watch Dogs daje nam do użytku całe miasto. Niestety nie ma tyle fajnych pobocznych zajęć co w dwójce. Niby są jakieś gry terenowe, ale dają mało sensownych punktów i zabawy.
Ogólnie wszystko opiera się o główny wątek i zadania. Z jednej strony gra próbuje wmówić, że istnieją różne drogi przechodzenia misji, ale tak naprawdę jest jedna droga - zabić wszystko, co się rusza. To właśnie dlatego ta produkcja nie jest zbyt wyszukana.
Możemy sobie pozwiedzać miasto, kraść samochody i robić różne głupoty. Np. bardzo fajnie jeździ się strażą pożarną i taranuje wszystko wokół.
W trakcie gry nie da się zmienić poziomu trudności. Wraz z rozwojem rozgrywki misje są coraz trudniejsze. Mnie w grach irytuje, jak muszę daną czynność powtarzać kilka razy. Mniej więcej w połowie gry dałem sobie spokój i po prostu wyrzuciłem do kosza, bo przestało mi się to już podobać.
Watch Dogs 2 jest znacznie lepsze. Dlatego bo daje dwukrotnie większe możliwości niż jedynka. Sensowne misje poboczne oraz możliwość przechodzenia głównych misji na różne sposoby.
Jest jeszcze trzecia cześć. Watch Dogs: Legion. Ma niby niskie oceny, ale na pewno kiedyś kupię, ogram i podzielę się z Wami.
Ocena: 60%


Komentarze
Prześlij komentarz