Przejdź do głównej zawartości

Projektowanie umysłu - Ryan A. Bush

 


Wybrałem tę książkę dlatego, bo wydawała się ciekawym sposobem na rozwój w erze nowoczesnych technologii. Po części tak jest, ale ogólne prawda jest taka, że jest to tak mądre, że aż pachnie bzdurą.

Ryan Bush napisał książkę, która ma nam pomóc się rozwijać i modyfikować nasze nawyki, żeby być bardziej szczęśliwym niż się da. Stworzył pojęcie psychitektury, która ma nam pomóc w naszej życiowej wędrówce. Ale, są różne "ale".

W mojej ocenie dobry system filozoficzny powinien zawierać swoje jądro i wszystko co z tego wynika. Tutaj tej esencji brakuje, a wszystkie podane informacje nie przybliżają nas do bycia lepszymi. Autor linijka po linijce przedstawia kolejne błędy i problemy, oraz daje sposoby na ich rozwiązanie. Ja uważam, że możliwe rozwiązanie jest jedno. A Ryan Bush myśli chyba, że ja zapamiętam te dziesiątki złotych myśli i mi się na coś to przyda.

Książka ma taką budowę, że autor pokazuje cytat z jakiś bardzo mądrych książek, a potem się do niego odnosi, tworząc komentarz i brnąc dalej w swoje pojęcie psychitektury. To jest trochę dno. To jest czysty zabieg marketingowy, który ma nam udowodnić, że jest to głęboka wiedza poparta autorytetami. Sam Ryan Bush dla mnie nim nie jest.

Kolejna rzecz, którą wychwyciłem, to autor twierdzi, że możemy być bardziej szczęśliwi niż to w ogóle możliwe. Ale jest to błąd wielu ludzi nie tylko pisarzy.

Koniec końców w tym przypływie złotych myśli udało mi się znaleźć coś dla siebie. Rozwój wewnętrzny. Od dawna już uważałem, (wiele lat) że mój główny cel to Rozwój. Nazywałem go Rozwojem Własnym. Ale kończąc tę książkę wpadłem na coś więcej. Rozwój = Rozwijanie własnego umysłu. To jest ostateczny cel człowieka, ponieważ całe życie od tego rozwoju jest zależne. Inwestując w zdrowy mózg będziemy sprawni i będziemy żyć najdłużej jak się da. Ale to temat na dłuższą dyskusję na temat Wiedzy Tajemnej.

Same minusy. Jeden plus. Książki nie polecam. Dobrnąłem do końca tylko dlatego, bo chciałem wiedzieć, jak się kończy słaba książka.

Ocena: 40%

Komentarze

  1. Twoja recenzja jest naprawdę szczera i wyważona – od razu widać, że czytałeś tę książkę uważnie, a nie tylko przeglądałeś strony dla efektu. Podoba mi się, że nie boisz się przyznać, że większość treści wydaje Ci się płytka, a jednocześnie wskazujesz, co z tego wyniosłeś – w tym wypadku rozwój własnego umysłu jako fundament życia. To pokazuje dojrzałe podejście: krytycznie patrzysz na autora, ale potrafisz wyciągnąć coś wartościowego dla siebie.

    Szczególnie trafne jest zwrócenie uwagi na sposób, w jaki Bush używa cytatów – marketingowy zabieg, który ma podkreślić autorytet, zamiast rzeczywiście go budować. I zgadzam się z Twoją obserwacją, że obietnica „bycia bardziej szczęśliwym niż to możliwe” brzmi sztucznie. To też rzadko spotykana w książkach refleksja, że prawdziwa praca polega na systematycznym rozwijaniu własnego umysłu, a nie zbieraniu złotych myśli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za szczerość, bo temat książki wydawał się ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletnie nie moja bajka, takie książki zawsze traktuję z przymrużeniem oka. Kiedyś czytałam "Potęgę świadomości" i dziwnym trafem nie stałam się bajecznie bogata xD ale powiem ci, że ta książka - choć również wiele w niej bzdur - ma zaletę. Uczy budowania pozytywnych nawyków w myśleniu.
    Dzięki za opis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potęga Podświadomości to coś innego. Tam przedstawiali ciekawe spojrzenie na umysł człowieka i analizowali to wszystko. Tutaj nawet nie ma przewodniej myśli za bardzo. Yebac pozytywne myslenie. Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...

Projekt Hail Mary (Premiera)

  Gdzieś o tym słyszałem, ale do filmu namówiła mnie dopiero Mab - pozdrowienia. Produkcja uzyskała aktualnie top1 najlepszego obrazu tego roku. Wysoka ocena widzów jak i krytyków. Co ogólnie coś oznaczać musi i aż człowieka korci, żeby wytykać tutaj błędy. Których wiele nie ma. Historia opowiada o nauczycielu, który został wybrany do misji kosmicznej ratowania świata. On się na to nie pisał, co wystarczająco dobrze zaznacza. Będzie to opowieść o nieznanym, o kontakcie, wątpliwościach i wartościach. Tutaj się wtrącę. Jest świetna piosenka o Ryanie Goslingu . (główny bohater filmu) Nie jestem "profesjonalnym" recenzentem, dlatego nie tworzę notatek podczas seansu - wszystko co najważniejsze wierzę, że zapamiętam. Ten film to ciekawe zjawisko kulturowe. Filmy science fiction rzadko dostają takie wysokie oceny. Zwykle albo się podobają zwykłym odbiorcą, a nie krytykom, albo na odwrót. Po pierwsze "Projekt HM" jest obrazkiem, gdzie od początku do końca występują małe ż...