To dla mnie duża radość, gdy okazuje się, że niskobudżetowa gra jest naprawdę dobra i wciagająca. Tak też było w tym przypadku. Spodziewałem się gry-horror i właśnie takie coś dostałem.
Nasz bohater przyjeżdża karocą do opustoszałej wioski. Na miejscu spotyka go tylko noc, śmierć i pożoga. Będzie musiał rozwikłać tajemnice tego dziwnego i strasznego miejsca.
Ta gra mogłaby być straszna, ale taka nie jest. Mimo że chodzimy nocą po lesie albo cmentarzu, to żadne strachy się nas nie łapią. Pozostaje jednak ten specyficzny klimat. Będąc w ciemnym pokoju nawet jedna zapałka może nam dużo pomóc.
The Whispering Valley zaczyna się dramatycznie. Wioska do której trafiamy jest opustoszała. Musimy sprawdzać po kolei każdy dom i próbować nawiązać z kimś kontakt. Możemy czuć się nieco zagubieni, ale jeśli będziemy uważnie się przemieszczać, to powoli poznamy tajemnice tego miejsca.
Jeśli chodzi o mechanikę. Gramy z perspektywy pierwszej osoby, lecz przemieszczając się, wchodzimy co krok w nową scenę. Na swej drodze będziemy znajdowali przedmioty potrzebne do dalszej wędrówki oraz różne notatki i listy, nadające właściwy klimat.
Jest to tylko niskobudżetowa przygodówka, ale daje dobrą satysfakcje. Widziałem, że jest wcześniejsza wersja tej gry pod nazwą "The Whisperer", ale chyba nie warto na nią zwracać uwagi skoro ma niskie oceny i rozgrywka trwa zaledwie trzydzieści minut.
Omawiany tytuł mnie pozytywnie zaskoczył i jeśli będzie kolejna część, to chętnie w nią zagram.
Chcę jeszcze dodać. W grze nie ma żadnych potworów i przeciwników. Jest czysta fabuła, eksploracja i zagadki.
Ocena: 69%


Komentarze
Prześlij komentarz