Przejdź do głównej zawartości

Posty

Doom (2016)

  Od razu przejdę do konkretów. Ta gra dzieje się w piekle. Czyli jeśli ją włączymy, będziemy walczyć z demonami w czeluściach. Czemu to jest tak ważne? Bo skoro już się tam dostaliśmy, trzeba się stamtąd jakoś wydostać. I tak musiałem przejść przez piekło. "Doom" to marka sama w sobie, znana chyba każdemu graczowi. Postanowiłem ją odpalić, licząc na dobra rozrywkę. Czy ją dostałem? Z grubsza tak, ale ta gra w pewnym sensie jest moralnie wątpliwa. Kościół chyba powinien zabronić w nią grać. Jest to klasyczna strzelanka FPS. Mechanika gry polega na tym, że spotykamy kolejne chordy potworów i musimy się z nimi uporać, żeby przejść na kolejne poziomy. Wraz z rozwojem akcji mamy coraz więcej broni do użycia oraz zwiększa się liczba różnych gatunków potworów - czy demonów. Wszystko jest zrobione w fajnej kolorystyce graficznej, gdzie przeważa kolor czerwony.  Nie wiem dlaczego, ale twórcy tego typów gier tworzą zazwyczaj tyle broni, ile jest cyferek na klawiaturze. Czyli około dzi...
Najnowsze posty

Rycerz siedmiu królestw

  Rzadko mi się zdarza, żeby być prawie całkowicie zgodnym z opiniom większości na portalu Filmweb. No jestem na tak! "Rycerz siedmiu królestw" to wspaniała przygoda w krainie Westeros, którą wyczarował George R.R. Martin. Jest to opowieść o giermku (Duncan), który stracił swojego zaufanego rycerza i postanowił zacząć od nowa. Wybrał się do dużego miasta na turniej rycerski. Po drodze spotkał młodego chłopaka, który chciał mu służyć jako giermek - pseudonim Jajo. Duncan skłamał, że został pasowany na rycerza, ale nie miał innego wyboru. Zdjęcie powyżej. Prawda, że widoki potrafią być wspaniałe? Ale to nie jedyna zaleta tego obrazu. Fabularnie jest to fajnie złożone. Co jakiś czas trafiamy na żart, co tylko podkreśla tę historię. Mamy do czynienia z nowym serialem w uniwersum "Gry o tron" i nie da się uciec od porównań. "Rycerz siedmiu królestw" jest jednak zupełnie czymś innym. Brakuje tutaj na przykład wątku politycznego. Wszystko kręci się wokół głównego...

Jacek Piekara - "Miecz Aniołów"

  Książkę upolowałem za darmo w punkcie wymiany książek. Rzadko jest tam coś dobrego, ale trzeba czasem posprawdzać. Sam muszę, tam coś zanieść, ale nie ważne. Dzieło mnie trochę zaskoczyło, ale na pewno nie tylko pozytywnie. "Miecz Aniołów" to zbiór opowiadań na temat inkwizytora Mordimera. Jego główne zadanie to ściganie ludzi pałających się czarną magią.  Sam pomysł głównego bohatera jako inkwizytora budzi wątpliwości. Ogólnie w książce mamy pomieszane dobro i zło, i ciężko odnaleźć balans. Mordimer jest niby dobry, ale różne decyzje podejmuje i nie zawsze trzeba się z nim zgadzać. Ja lubię czary. Lubię magię. Ale nie tą czarną tylko białą. (dobrą) Dlatego gdy słyszę o inkwizytorze, to przynosi mi złe skojarzenia. Kolega mi kiedyś powiedział, że gdybym żył wtedy, co palili czarownice na stosie, to na pewno mnie też by spalili. Może trochę w tym prawdy jest? Chociaż ja nigdy nie praktykuję czarów, ale mam tylko magiczny sposób myślenia. Opowiadania są w miarę ciekawe. Mam w...

"Klasyczny horror" (tak, to jest tytuł)

  W końcu mam Netflixa! Moja koleżanka od rozmów o wszystkim postanowiła mi podarować wejściówkę. Będę musiał się jakoś jej odwdzięczyć - pozdrawiam Cię A.! Ja naprawdę wierzyłem, że będzie to klasyczny horror, a jednak taki nie jest, chociaż czasami przybiera pospolite cechy. Film zaczyna się tak, że kilkoro ludzi jedzie kamperem, każdy do swojego miejsca docelowego. Po drodze jednak dochodzi do wypadku i bohaterowie budzą się w środku lasu, gdzie jest jedynie drewniana chata. Co się będzie dalej działo? Będą musieli się zastanowić, czy to faktycznie nie jest horror? Jest to produkcja włoska - na całe szczęście! Uwielbiam rzeczy na dobrym poziomie, które się są wyprodukowane w Stanach. Jednak kino europejskie wydaje się, być bardziej realistyczne.  Na powyższym skrinie prawie wszystkie postacie z kampera. Ogólnie nie wywołują oni złych emocji. Da się ich lubić.  Moje pierwsze wrażenia z seansu, to były porównania do serialu " Stamtąd " oraz skojarzenia z twórczością M. S...

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Dama z Szanghaju (1947)

  O tak, Kacper w końcu wraca do klasyki kina. Te czarno-białe filmy z lat 40tych posiadają swój niepowtarzalny klimat. Tym razem na celowniku "Dama z Szanghaju" z legendarnym Oronem Wellesem i Rita Hayworth. Obraz opowiada historię faceta, który ulega urokowi pewnej damy. Ma wybrać się w podróż jachtem, ale nie ma pojęcia, co go tam czeka, bo Dama jest zajęta, a inna osoba szykuje tu jakiś spisek. Jest to gatunek film-noir za którym niekoniecznie przepadam. W tym wypadku to trochę mieszanka dramatu, z kryminałem i częściowo dramatem sądowym docelowo.  Ogólnie ciekawie się to ogląda. Mimo leciwego wieku film ten nie postarzał się tak bardzo. Akcja nie jest tak powolna, jakby można oczekiwać.  Kto jest zły? Na to pytanie nawet po całym seansie naprawdę trudno znaleźć odpowiedź.  Mimo interesującej fabuły film nie wywołał we mnie dużo emocji. Obejrzałem, bo obejrzałem. Jest nawet dobry w subiektywnym odczuciu. Chwilami można się pogubić. To chyba cecha filmu-noir. Daję...

"Nie wymiękaj" - Stephen King

  Powróciłem do jednego z moich ulubionych autorów. Tytuł "Nie wymiękaj" traktuję jako przekaz do mojej świadomości. - Dasz radę! - Myślę. I staram się dawać, mimo że wszędzie problemy. Książkę dostałem od kochanej siostry jeszcze na święta, ale dopiero teraz się do niej dorwałem. Dzieło Stephena Kinga opowiada historię... Właśnie kilka historii. Jednego maniaka religijnego, urządzającego swoją krucjatę oraz szalonego seryjnego zabójcę. Czoła stawi im przede wszystkim policjantka Holly. Czy na prawdę ma się wydarzyć tyle zła? Przejdę do konkretów. Autor przedstawił czarny charakter jako człowieka, który utożsamiał się jako facet i jako swoja siostra. Przebierał się za dziewczynkę. Mam tutaj pewno wątpliwości, bo się zastanawiam, czy takie przedstawienie postaci nie godzi w osoby trans. LGBT. Z drugiej strony trzeba jednak przyznać, że istnieją tacy ludzie i mają problemy ze swoją tożsamością. Książkę czytało się dobrze. Jest wyraźny podział na dwa główne wątki fabularne. Jest...