Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pozwól mi wejść (Horror HBO)

  O tak takiego filmu mi brakowało. Produkcja szwedzka i aż czuć taki klimat zimna w trakcie seansu. "Pozwól mi wejść" to znakomity horror w reżyserii Tomasa Alfredsona, znanego między innymi z filmu "Szpieg" (2011). Dzieło opowiada historie młodego chłopca, który jest nieszczęśliwy, bo go gnębią w szkole. Pewnego dnia na podwórku poznaje dziewczynę. Nie wie jeszcze, z kim ma do czynienia, ale będzie to relacja z wampirem. Denerwuję mnie wizerunek wampirów pokazywany w filmach i ogólnie kulturze. Są stereotypy, że powinien to być dojrzały facet, elegancko ubrany, hrabia albo w ogóle jakiś kozaczek. "Pozwól mi wejść" jest na tyle wyjątkowe, że wampirem jest młoda dziewczynka i wygląda to bardzo naturalnie - prawie można w to uwierzyć. Czy dzieci mogą być złe? Taka refleksja narzuca się w trakcie oglądania tej produkcji. Tak naprawdę młodzi myślą tak samo jak my, tylko mają mniej doświadczeń. Każdy popełnia błędy, ale zawsze można znaleźć nadzieję, żeby iść ...
Najnowsze posty

Teatr telewizji - "Płaszcz"

  Czuję lekką tremę, ponieważ nie pisałem nigdy o teatrze - teatrze telewizji też. Drugi problem polega na tym, że dwa razy musiałem coś zrobić w trakcie seansu, więc mógł mnie ominąć jakiś szczegół. Jest to teatr telewizji na podstawie opowiadania Gogola. W adaptacji Tuwima. W głównej roli Bronisław Pawlik. (zdjęcia powyżej) Bohater jest trochę fajtłapą. Ma ewidentnie kłopoty z komunikacją z innymi ludźmi. Śmieją się z niego w pracy, a on sam ma niewyparzony język. Postanawia wydać majątek na płaszcz, który ma odmienić jego życie. Przyjemnie się w miarę to oglądało. Jest tu taki styl teatru tamtych lat. Powolny ale elegancki. Chyba najbardziej przykuła moją uwagę rola Piotr Fronczewskiego. Ależ on wyglądał w 1979 roku! Piękny, stanowczy, głośny, aktywny. Jego postać dodaje trochę papryki chilli do całego spektaklu. Byłem w teatrze na "Ożenku" Gogola i bardziej mi się podobał niż "Płaszcz". Myślę, że omawiany tytuł powinien być komedią i wtedy naprawdę by dużo zyska...

Najlepsze rzeczy jakie oglądałem, czytałem lub grałem w 2025. Top lista.

Witajcie moi mili. W tym roku nie robię żadnego życiowego podsumowania roku, ale robię podsumowanie najlepszych: filmów, seriali, książek i gier. Poniżej przed Wami ranking top 5 z każdej kategorii. Nie będę się zbytnio rozpisywał, ponieważ do każdej produkcji jest link do mojej recenzji. Pragnę też zaznaczyć, że jest to ranking rzeczy, które widziałem w tamtym roku. Czyli mogą występować też stare rzeczy. To się najbardziej tyczy książek i gier, bo często sięgałem po leciwe. Jest to lista top 5 i tytuły znajdujące się na górze są najlepsze.  Najlepsze filmy widziane w 2025: Jedna bitwa po drugiej - To było największe zaskoczenie końca roku. Film wyśmienity. Wykraczający poza standardowe myślenie. Substancja - Do tej pory jeden z lepszych horrorów jakie widziałem w życiu. Pozdrawiam siostrę moją, której ten film się w ogóle nie podobał. Mickey 17 - Trochę koreańskiego klimaty. Bardzo przemyślany i wciągający film science fiction. Zniknięcia - Kolejny horror w tej liście. To nap...

Michael J. Sullivan - Królewska krew

  Będąc w bibliotece (nie wypożyczam książek) natknąłem się na tego autora na półkach z fantastyką. Nie daleko Wiedźmina. Cos mnie tknęło i postanowiłem sobie kupić egzemplarz. (nie lubię wypożyczać książki, wolę kupić) "Królewska krew" to opowieść o dwóch złodziejach z zasadami. Dostają bardzo opłacalne zlecenie, ale nie ma czasu i muszą je wykonać od razu. Zwykle wykonują swoją pracę, zaraz po oględzinach, ale tym razem muszą iść na żywioł. W ten sposób zostają wciągnięci w intrygę, bo król straci życie. Jest to przyjemna książeczka. Tak naprawdę mało to ma związku z typową fantastyką. Można raczej by rzec, że to średniowieczna opowieść. Nie ma tu magii, ani klątw, ani nawet jakiś artefaktów. Jest chyba raz wspomniane coś o czarach, lecz ten wątek się nie rozwija. Jest to pierwszy tom powieści, więc być może w kolejnych częściach będzie więcej tej fantastyki. Książka jest napisana lekkim językiem. Widać, że jest równowaga między opisami a dialogami. Opisy na szczęście krótk...

Until Dawn - horror z motywem pętli czasu

  Platforma HBO bardzo chwaliła się tym filmem, więc postanowiłem spojrzeć. Jestem nieco zaskoczony, zaskoczony świeżością. "Until Dawn" to nieco nowe spojrzenie na horrory. Jest to kolejna produkcja z motywem pętli czasowej*. Grupka znajomych wyruszyła w trasę, żeby znaleźć zaginioną przyjaciółkę. Nagle z nieba pada ogromny deszcz. Próbują z niego wyjechać i trafiają na mały domek. Tam rozpocznie się prawdziwy horror. Zaczynało się dość typowo. Spójrzcie na tych bohaterów wyżej. Przeciętni, młodzi, ładni ludzie. Przecież wiadomo, że zaraz ktoś za nimi zacznie biegać z siekierą, no nie może być inaczej. Film bazuje na motywie pętli czasowej. Postacie będą ginąć w różnych okolicznościach i odradzać się o tej samej godzinie. Czy uda się im przerwać ten złowieszczy cykl? Niskie oceny na Filmwebie wcale mnie nie zachęcały. Moim zdaniem jest to nie doceniany film. Posiada dość oryginalną fabułę i sprawia, że zastanawiamy się, o co tu właściwie chodzi? Ta nuta tajemniczości nadaje ...

Diablo 3 - demony precz!

  Kończy i zaczyna się pewien etap. Aktualnie zawieszam recenzowanie gier, ponieważ mam jedną w którą gram nałogowo. Mowa o Tibii. Akurat wyszło, że opiszę Diablo 3 jako ostatnie. Dlatego na najnowsze recenzje gier komputerowych będzie trzeba trochę poczekać. " Czym jest Tibia ?" Jak opisać Diablo? Biorąc pod uwagę, że większość graczy zna tę grę bardzo lub mniej dobrze, to spróbuję napisać jak dla laika. Jest to gra rpg hack n slash. Chodzimy wybranym przez nas bohaterem, (jest kilka klas do wyboru) zabijamy potwory, zbieramy łup, ulepszamy naszą postać. Wraz z rozwojem gry ulepszamy bohatera, wykonujemy kolejne misje i walczymy z bossami. Tytułowy Diablo to największy szatan tego uniwersum. Ciekawe jest to, że już mi dwóch znajomych mówiło, że "Diablo jest złe", "Ja bym wolał w to nie grać." Nie da się zaprzeczyć, że gramy w nieco demoniczną grę. Ale ja odpowiadam: "Zabijam demony, a nie one mnie.", więc jest wszystko spoko? Tak myślę. Czekałem...

Alita: Battle Angel (cyborgi, roboty i ludzie)

  Próbując znaleźć jakiś hitowy (niekoniecznie o Mikołaju) film na święta, znalazłem to dzieło. Poza interesującym opisem zostałem zachęcony reżyserem - Robert Rodriguez. Film opowiada historię doktora, (Christoph Waltz) który na wysypisku śmieci znajduje głowę cyborga. Okazuje się, że mózg w dalszym ciągu funkcjonuje. Bohater postanawia przywrócić go do życia. Będzie miało to swoje liczne konsekwencje, ale w tej produkcji nie będziemy się zastanawiać nad czynami moralnymi, tylko czeka nas kawałek dobrej rozrywki. Główna postać cyborga Ality z czasem dowiaduje się, że w przeszłości była wojowniczką. Alita musi dowiedzieć się kim była i skąd pochodzi - gdzie jest jej dom.  Film podobał mi się od pierwszych kadrów. Jest to kino science fiction, gdzie wartka akcja to ważny element całości. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić... Kolejny film o superbohaterze, pojawiającym się znikąd i rozwalającym wszystko wokół. Temat już chyba tysiące raz pokazywany. Z drugiej strony ta ...