Dzisiaj opisuję zbiór czterech powieści, czy też długich opowiadań. Książkę dostałem już chyba pół roku temu, ale dojrzewała sobie na biurku. Stephena Kinga sobie dawkuję, bo zazwyczaj świetnie z nim spędzam czas. Można się przyczepić, że niektóre tematy są, delikatnie mówiąc infantylne, ale wszystko spod ręki tego autora ma jakiś sens. I już początek świetnie znałem. Opowiadanie "Telefon pana hurrigana" słuchałem kiedyś na audiobooku, a następnie widziałem film fabularny pod tym tytułem. Nie było sensu tego czytać. Poszedłem myszkować trzy pozostałe dzieła. Rozdziały mówiące o Chuck'u były dla mnie mało zrozumiałe. Autor bawił się kompozycją i rozdziały się toczyły od tyłu. Sam się w tym szybko pogubiłem. To była najsłabsza część tej ksiażki. Kolejne opowiadanie dotyczyły Holly. Bohaterka znana z innych powieści Kinga. Tu już było całkiem nieźle. Wszystko zaczęło się od masakry w szkole. Ciężkie działa wjechały. Ostatnia powieść tutaj zamieszczona ma tytuł "Szczu...
Macie tak czasami, że coś oglądacie i czas płynie dwa razy szybciej? W połowie tego filmu zrobiłem sobie przerwę, a myślałem, że dopiero się zaczyna. Potem dalej oglądałem i dosłownie zaraz zrobił się finał. Nie wiem, od czego to zależy. Nie powiem, że jest to klasyczna opowieść o wilkołaku. Fabuła jest jaka jest. Pewien młodzieniec (Benicio Del Toro) zostaje ugryziony przez potwora i sam się w niego zmienia. Będzie musiał walczyć o życie i o prawdę. Oprócz wspomnianego aktora grają tutaj również Anthony Hopkins i Emily Blunt. W pierwszych chwilach seansu miałem wrażenie, że wszystko dzieje się przewidywalnie. Chyba tak było. Dopiero trzeba dać tej produkcji szanse, a im dalej w las, tym robi się lepiej. To jest kolejny horror, który nie jest wcale straszny, ale faktycznie jest horrorem. Gdy poznajemy prawę o bohaterze i jego rodzinie, to faktycznie robi się ciekawie. Ciężko tu zwrócić uwagę na jakikolwiek przekaz. W każdym w nas siedzi potwór, który może się kiedyś przebudzić al...