Lubicie Black Mirror? Bo ja bardzo. "Opowieści z pętli" to coś takiego jak Czarne Lustra, tylko od Amazona i nieco różniące się fabułą. Na początku miałem wrażenie, że każdy odcinek jest o czym innym, jednak później się one łączą. O czym to jest? Tak jak tytuł podpowiada. Akcja dzieje się w czasach, gdy nie było jeszcze telefonów komórkowych. Historia obraca się wokół tajemniczego laboratorium - lub jak to nazwać? - tzw. "pętli". Przeprowadzana są tam badania nad technologią przyszłości. Poznajemy zwyczajnych bohaterów w niezwyczajnych sytuacjach. Tak jak wspominałem, produkcja przypomina serial Netflixa. Black Mirror skupia się na potencjalnych problemach naszego przyszłego świata. "Opowieści z pętli" też o tym opowiada, jednakże technologia jest na tyle zaawansowana, że nie wydaje się, żeby stała się niedługo faktem. Pierwsze trzy odcinki są boskie. Zdradzę o czym są dwa, ale nie będzie to duży spoiler. Jeden (zdjęcia u góry) opowiada o dwóch chłopakac...
W końcu sięgnąłem po jakiś klasyczny film. Miałem taki okres w życiu, że rzucałem się na wszystkie klasyki. Zwłaszcza te sprzed pięćdziesięciu lat - plus, minus nie ważne. Dałem sobie takie założenie, że obojętnie czym mi się ten film spodoba lub nie, to obejrzę całość. Udało się. Dzieło opowiada historie młodej dziewczyny Tess, która wchodzi w dorosłość. Jej uboga rodzina odkrywa, że ma szlacheckie korzenie i wysyłają nastolatkę do dalekich krewnych. Tak zaczyna się jej życie już jako kobiety. Będzie musiała znaleźć szczęście i miłość, ale czy to się jej uda? Czy można cierpieć za coś pół życia? Ogólnie jestem przekonany, że sinusoida naszych pozytywnych i negatywnych zdarzeń się równoważy. Mógłbym odpowiedzieć na to pytanie, że faktycznie można wiele lat cierpieć przez jakieś zdarzenie, ale jednocześnie żyć normalnie w tej sytuacji. Film mi się trochę podobał, a trochę nie. Na pewno się odrobinę postarzał, bo nowe podobne produkcje mają już większą intensywność zdarzeń. Stare filmy m...