Jest to bardzo rzadkie, żebym widział najpierw film a potem książkę. Tak się jednak stało, bo uznałem że słabo pamiętam ruchomy obrazek i wiem tylko to, że mało się tam działo. Ta cecha nie przeszkadza w tym, że to dobra lektura. Okres po apokalipsie, po wojnie, chorobie. Nie do końca wiadomo. Mężczyzna wraz z swoim synkiem przemierza zniszczony świat w poszukiwaniu podstawowego ekwipunku i jedzenia. Czysty survival. Książka wzięła nazwę stąd, że bohaterowie idą drogą. Praktycznie cały czas. Różne rzeczy ich tam spotykają. Uważają na ludzi, na wszystkich ludzi a najbardziej na tych złych. W różnych miejscach znajdują takie rzeczy jak konserwy. Potrzebne im są koce, plandeka, paliwo, ogień. "Drogę" się bardzo dobrze czyta, mimo że tak niewiele się w niej dzieje. Zamiast akcji karmimy się tutaj opisem zniszczonego świata oraz przemyśleń mężczyzny i jego syna. To opowieść o miłości do ojca. Dialogów tu uświadczymy nie dużo. Opisów jest w sam raz. Autor skupia się na prostych c...
Gdzieś o tym słyszałem, ale do filmu namówiła mnie dopiero Mab - pozdrowienia. Produkcja uzyskała aktualnie top1 najlepszego obrazu tego roku. Wysoka ocena widzów jak i krytyków. Co ogólnie coś oznaczać musi i aż człowieka korci, żeby wytykać tutaj błędy. Których wiele nie ma. Historia opowiada o nauczycielu, który został wybrany do misji kosmicznej ratowania świata. On się na to nie pisał, co wystarczająco dobrze zaznacza. Będzie to opowieść o nieznanym, o kontakcie, wątpliwościach i wartościach. Tutaj się wtrącę. Jest świetna piosenka o Ryanie Goslingu . (główny bohater filmu) Nie jestem "profesjonalnym" recenzentem, dlatego nie tworzę notatek podczas seansu - wszystko co najważniejsze wierzę, że zapamiętam. Ten film to ciekawe zjawisko kulturowe. Filmy science fiction rzadko dostają takie wysokie oceny. Zwykle albo się podobają zwykłym odbiorcą, a nie krytykom, albo na odwrót. Po pierwsze "Projekt HM" jest obrazkiem, gdzie od początku do końca występują małe ż...