Przejdź do głównej zawartości

Posty

Krzesła - komedia HBO

Ostatnio na blogu osobistym wspomniałem, że lubię filmy dziwne i oryginalne. Tutaj miałem nadzieje na coś abstrakcyjnego również pod kątem poczucia humoru. Czy oczekiwania się spełniły? Średnio. Serial opowiada historie pewnego kierownika w dużej korporacji. Pewnego dnia na prelekcji dochodzi do wypadku. Bohater siada na krześle, które się pod nim łamie. Postanawia zagłębić się w sprawę i szuka odpowiedzi w Internecie. To jest początek wielkiego spisku. "Krzesła" - sam tytuł jest nieco zabawny, nie uważacie? Liczyłem na humor wprost z Monty Pythona, ale jednak tak się nie stało. Poza pewnym absurdem różnych wydarzeń ten serial jest mało śmieszny i dysponuje raczej prostym poczuciem humoru. Pomysł świetny, wykonanie średnie. Pierwszy odcinek daje spore nadzieje, ale im dalej w las, tym fabuła traci swoją moc. W sumie ostatecznie nie do końca wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi. Opowiadana historia wpada w jakimś sensie w pętle i niczego nowego się nie dowiemy. Serial mi się ...
Najnowsze posty

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...

Samuraj (1967) - Klasyka filmu kryminalnego

  Nie, to nie jest kolejny film o samurajach produkcji azjatyckiej. To dzieło Jean-Pierre Melville uznawanego za mistrza kryminałów swoich czasów. Cieszę się, że w końcu obejrzałem jakąś klasykę. W złotej erze oglądania często po nie sięgałem. Trzeba sprawdzać, co leci na TVP Kultura, bo czasem można się pozytywnie zdziwić. Główny bohater (tak ten na górze) jest mordercą na zlecenie. Dostaje kolejne zadanie, ale coś idzie nie pomyśli i policja będzie się nim interesowała. Pomoże mu kobieta, ale czy taka pomoc wystarczy? To ten film kryminalny, gdzie od początku wiemy, kto jest zabójcą. Myślę, że najciekawsza część tej produkcji, to to że nie jesteśmy do końca pewni, czy główny bohater jest zły czy dobry. Nie mam tutaj wyraźnego podziału na czerń i biel. Są różne odcienie szarości i każdy ma coś za uszami. Oglądało się to miło. Klimat można porównać do gry " Mafia 2 ". Stare samochody. Tajemne garaże, w których zmieniają tablice rejestracyjne. No i ten ubiór lat 60tych. Bardzo...

Teściowie 2

Zazwyczaj unikam filmowych kontynuacji. Zwłaszcza, że ostatnio wziąłem się za Vinci 2 i musiałem wyłączyć po kilkunastu minutach - kompletna klapa. Jeśli chodzi o opisywany tytuł - nie rozczarował mnie. Tak jak w przypadku pierwszej części jest to spotkanie dwóch rodzin. Rodzina pana młodego i panny młodej. Spotykają się w luksusowym hotelu przed docelowym ślubem. To zderzenie dwóch światów będzie głównym wątkiem tego filmu. Powyżej Eryk Kulm o którym jest dość głośno, bo występuje w naprawdę wielu filmach. Np. jako F. Chopin. Koło niego Maja Ostaszewska w której się potajemnie kocham.  Przyznam, że dwójka bardziej mi się podobała niż jedynka. Więcej rzeczy tutaj się dzieje. Oprócz teściów jest gama innych bohaterów. Humor. Mam z tym problem. Tak ostatnio sobie pomyślałem "fajnie byłoby obejrzeć coś, co naprawdę mnie rozbawi". "Teściowie 2" się do tego nie zaliczają. Dla mnie to przeciętne poczucie humoru - z całym szacunkiem, ale mnie nie bawi. Nie mogę się doczeka...

Rick i Morty - serial animowany dla dorosłych

  Serial już odkryłem wiele lat temu. Może dziesięć? Pierwszy sezon mnie zaczarował, bo było to bardzo świeże, wręcz przełomowe. Teraz po czasie trochę inaczej to odbieram, ale nie jest źle. Rick to geniusz, alkoholik i dziadek Morty'ego. Gdzieś słyszałem, że ich postacie są wzorowane na tych z "Powrotu do przyszłości". Jest to gatunek science fiction, dlatego bohaterzy latają po całym kosmosie - baa, po wszystkich wymiarach jakie są tylko możliwe. A tych jest tak jakby nieskończoność. Ten serial jest mega szybki i mega absurdalny. Akcja potrafi się w sekundach zmieniać w zupełnie coś innego. Jest to wielka zaleta serialu, bo w ten sposób chwyta za gardło i chcemy oglądać więcej. Teraz są czasy, że wszystkiego musi być więcej. Patrząc na inne seriale animowane dla dorosłych, to tutaj jest wszystkiego najwięcej. Co mam napisać? Fajnie się to ogląda. Morty często wpada w tarapaty i Rick musi go ratować. Oprócz tego jest rodzinka. (niby zwykła) Ojciec ma dobre chęci, ale jes...

Nauczyciel (komedia francuska)

  Wczoraj na tvp kultura upolowałem taki o to film. Fabuła wydawała się prosta, zbyt prosta, ale jednak ciągnęło mnie do francuskiej komedii. Gatunek ten z tego kraju zawsze mnie intryguje. Produkcja opowiada o doświadczonym nauczycielu, który przez swój długi jęzor zostaje zesłany na przedmieścia, gdzie ma uczyć dzieci tzw. marginesu. Będzie to dla niego wyzwanie, ale i dla młodych również. Bądźmy szczerzy, ale podobnych filmów jest dosyć sporo. "Młodzi gniewni" klasyk gatunku. A z nowszych na przykład "Pan od muzyki". (który jest genialny, choć go ledwo pamiętam) Z naszego podwórka mamy "Pieprzyć Mickiewicza", gdzie opisywany tytuł podobał mi się do tego ostatniego podobnie. Film posiada radosną atmosferę i przewidywalne cechy. Nauczyciela na początku nie lubimy, ale to się zmienia, gdy poznajemy go bardziej. Jest tutaj wyraźny konflikt z uczniami, a najbardziej jednym z nich. Upchane wątki miłosne, które na szczęście nie są zbyt duże. Refleksja. Martwi ...

misiurnik podRÓŻNY - Agnieszka Prucia i Roman Czerniak

  Podobnie się stresuję recenzją tej książki, jak jej autorzy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Roman Czerniak to mój przyszywany stryj, więc się cieszę, że ktoś z rodzinki coś napisał. Nie będzie tak źle Romku. Ta książka opowiada o wielomiesięcznej podróży do Azji. Opowieść ta jest podzielona na dwie części, gdzie każda osoba opowiada o wycieczce na swój sposób. Wycieczce? A może podróży życia. Nie jest to rodzaj poradnika. Bardziej dziennik z faktami oraz emocjami, które się rodzą w trakcie wyprawy. Główny przekaz misiurnika jest taki: "Weź walizkę i ukochaną osobę, kup bilet w jedną stronę i przeżyj podróż życia." To nie jest wcale złe. Mam pewną wymarzoną wyprawę, której nie zdradzę, ale chyba nigdy mi się nie uda pojechać w ten sposób do Azji - przez chore nogi. Czym to jest? Książka przypomina strony w pamiętniku. Pierwsza część należy do Agnieszki, a ona swoimi słowami próbuje nam wytłumaczyć swoje emocje, myśli i doświadczenia, które przeżyła. Druga część to racjonaln...