Przejdź do głównej zawartości

Posty

Franz Kafka - Przemiana (opinie)

  Wziąłem się za klasyka, którego od dawna chciałem poczytać. "Przemianę" zasugerowała mi MaB i był to strzał w dziesiątkę, mimo że to krótka książka. Do tej pory miałem wyobrażenie twórczości Kafki na podstawie filmu - o tytule "Proces", więc ciężko było określić, czego mam się spodziewać. Bałem się, że książka będzie tak trudna jak wspomniany ruchomy obraz. Za to dostałem klarowną opowieść na ciekawym pomyśle. Przemiana polega na tym, że główny bohater już w pierwszych stronach tego dzieła zamienia się w ogromnego robaka. Zasadniczo na tej idei opiera się wszystko. Ta historia sama w sobie jest bardzo prosta. Pokazuje życie "normalnej?" rodziny, w której jedna osoba "zachorowała". Można tutaj zaobserwować, co dzieje się, gdy ktoś zostaje wykluczony. Z takich albo innych powodów. Tutaj mamy przykład ekstremalny, bo nikt w robaka się fizycznie nie przemienia w życiu. Aczkolwiek ludzie albo się starzeją, albo chorują i wtedy faktycznie są ciężare...
Najnowsze posty

Annabelle wraca do domu

  Obejrzałem ostatnią część z serii Annabelle i jestem całkiem zadowolony. Mam spory dystans do filmów, których produkuje się kilka pod jedno uniwersum, lecz tutaj robota została dobrze zrobiona i twórcy faktycznie się postarali. Rzecz dzieje się w domu Warrenów. Odbierają przeklęta lalkę i umieszczają w specjalnej święconej gablocie w ich piwnicy ze złymi rzeczami. Los chcę, żeby grupa nastolatków spędziła noc w ich domu i o mało nie umarła ze strachu. Ogólnie akcja jest bardzo dobrze wyważona w tym filmie razem z napięciem. Seans zaczyna się od wybuchu bomby, a później fabuła się rozwija dalej. Główny atut najnowszej Annabelle to autonomia. Jest to kolejny film o tej lalce, ale historia jest zupełnie inna jak też sam charakter tej produkcji. Dla mnie to duży plus, bo nie oglądam po razy kolejny to samo. Nie jest to obraz wybitny. Za to interesujący i potrafiący dać należytą rozrywkę. To pierwsze część Annabelle gdzie występuje rodzina Warrenów. Zarys postaci w filmie jest w miarę...

The Grudge - Klątwa

  Stary całkiem popularny horror. Próbowałem dwadzieścia lat temu oglądać, ale wtedy się bałem. Teraz nie. Przeciętniak. Opiekunka dostaje nową posadę. Ma się opiekować starszą panią, która w zasadzie nie kontaktuje. W nowym domu czekają ją jednak rzeczy przykre. Coś wisi w powietrzu. Odrywa plastry na ścianie i odnajduje w środku dziecko. Tak zacznie się dziać horror. Film cały czas usiłuje straszyć. Nie ma tu żadnego drugiego dna, a fabuła nie jest zbyt nieprzewidywalna. Cała historia wydaje się chaotyczna. Przeskakiwanie ze sceny do sceny często nie wiadomo po co i dlaczego. Klątwa nie wywołała u mnie zbyt dużych emocji. Obrońcy mogliby powiedzieć o klimacie tamtych lat, jednak ja nie przepadam za okresem 2000-2009. Nie mam wiele do powiedzenia na temat tego horroru. Zasnąłem w trakcie, dokończyłem rano. No nie, nie polecam. Ocena: 45%

"Ostatnie Życzenie" - Andrzej Sapkowski

  Wziąłem się za czytanie wiedźmina od samego początku, bo po prostu liczę na naprawdę dobrą literaturę. Nie zawiodłem się. Wszystko jest tip top. Ale przyznajcie, ta okładka jest naprawdę kiepska. Wygląda jak obraz ze starej gry. Pierwszy raz na książkę Andrzeja Sapkowskiego natknąłem się ponad dwadzieścia lat temu. W tamtych czasach była to wielka nowość i lektura obowiązkowa. W tamtym okresie się to nieco inaczej czytało. Z lektury jestem bardzo zadowolony, mimo że czytam ją ponownie. Z racji tego, że nic nie pamiętam, bawię się bardzo dobrze. Planuję powoli wkręcać się w kolejne części tej mistrzowskiej serii.  Mam wątpliwości, czy oglądać serial na podstawie tej książki? Oglądałem dwa pierwsze sezony, ale nie chce sobie zepsuć odbioru wersji papierowej. Jak myślicie? "Ostatnie życzenie" to pierwszy zbiór opowiadań ze świata wiedźmina. Możemy zobaczyć, jak na początku postać ta była kreowana. Jaki był i na jakie niebezpieczeństwa narażał się ten bohater. Ja się najbardzie...

PitBull (2005)

  W natłoku filmów dopiero teraz obejrzałem pierwszego PitBulla. Wszystkie późniejsze części już dobrze znam. Moja ulubiona to Nowe Porządki. Dzisiaj omawiamy dzieło, które bez wątpienia można nazwać klasyką. Jest to kryminalna opowieść o policjantach. Dwa główne wątki są wokół siebie zaplątane. Mam problem ze zrozumieniem tej fabuły, bo ma mocne cechy realizmu i ciężko mi rozpoznać prawdziwą historie. Jedno opowiadanie opisuje historię Gebelsa, (Andrzej Grabowski) który jest agresywnym gliniarzem, ale posiadającym wielkie wartości. Drugi wątek to historia Despero (Marcin Dorociński). W filmie jest cała plejada gwiazd: Janusz Gajos, Rafał Mohr, Małgorzata Foremniak, Jolanta Fraszyńska czy Danuta Stenka. Ja się bałem, ze ten film będzie nudny. Kiedyś w młodości oglądałem urywek albo serial i pamiętam, ze mi się nie podobało. Gusta jednak z wiekiem się zmieniają i aktualnie dla mnie PitBull to naprawdę dobry film. Uderza mnie w oczy najbardziej realizm tej produkcji. To taka surowa h...

Gord - strategia

  Będzie to ostatnia recenzja gier na jakiś czas, bo obecnie nie ogrywam nic nowego, więc nie ma materiału. Dzisiaj przyglądniemy się strategii czasu rzeczywistego w słowiańskim stylu. Fabuła opiera się na przetrwaniu. Jesteśmy zarządcą pewnej grupy ludzi i musimy im stworzyć warunki do życia. Każdy kolejny scenariusz to nowa wioska, którą rozbudowujemy i wciągamy się w różne niecodzienne sytuacje. Powyżej macie przykładową wioskę. Jest ona otoczona murem z palisady, mającym znaczenie obronne. W środku znajdują się różne budynki, gdzie każdy ma swoją funkcję. Niektóre służą do pozyskiwania surowców, inne do leczenia lub modlitwy, a jeszcze inne mają znaczenie wojenne. Ta gra jest dosyć różnorodna i nieco mnie wciągnęła na parę godzin. Znudziła mnie pewna powtarzalność, bo za każdym razem budujemy wszystko od nowa. Pod swoim dowództwem mamy około dziesięciu postaci, gdzie każdy ma swoje wady i zalety. Nie dowiedziałem się wszystkiego. Poza naszą wioską odkrywamy tereny wokół, żeby z...

Ostatni Dom - Netflix 2026

  Przed Wami całkiem niezły film science fiction z elementami survivalu. "Ostatni Dom" to nowość od Netflixa potrafiąca zaskoczyć naprawdę dobrym pomysłem.  Fabuła opiera się na tym, że rodzina zostaje zamknięta w domu. Na rozwój akcji nie ma co długo czekać. Po paru scenach twórcy przechodzą do sedna. Nie da się otworzyć drzwi, wywiercić dziury czy zbić okna. Co się dzieje? Właśnie na tym to polega. Dość niedawno pisałem o książce Jakuba Żulczyka . Zainteresował mnie ten film, bo miał wspólną, choć zupełnie odrębną wizję ludzi zamkniętych w domu. W przypadku pisarza jest to psychologiczny dramat, a w przypadku opisywanego tytułu dzieło science fiction. Jestem rad, że film zaczyna się bardzo prędko. Nie lubię, gdy producenci podają opis swej produkcji, który jest środkiem seansu. Mam też takie wrażenie, że inspiracją dla twórców "Ostatniego Domu" mógł być również Lovecraft - ze swoimi potworami. Tak potwory są, ale tyle chyba Wam spoilerować mogę. Co tu dużo mówić...