Dotyka mnie czasem takie mikro marzenie. Pragnę spędzić wieczór do późnych godzin nocnych, oglądając filmy albo grając w gry. Nie zawsze się to udaje. Tym razem ustawiłem film na vod. Skończył się i przełączyłem na telewizje - tam się coś zaczęło, więc pociągnąłem temat. The Order: Ciche braterstwo Na początku puściłem taki oto kryminał na HBO. Mnóstwo strzelania, mnóstwo zabawy. Miałem ochotę na coś takiego i seans mnie usatysfakcjonował. Fabuła opowiada o rasistowskim stowarzyszeniu, które zaczyna robić napady na banki, żeby mieć pieniądze na swoje niecne cele. Nowy funkcjonariusz - Jude Law - będzie stawiał im czoła. Cicho liczyłem, że będą tu wątki ezoteryczne, że będzie to jakaś sekta, ale nie o to tu chodzi. Film rozkręca się dosyć szybko. Jest dobra równowaga między akcją i dialogami. Raczej trudno się tutaj nudzić. Nie wiem z jakiego powodu, ale klimat tej produkcji przypominał mi trochę " Grupę Zadaniową ". Można polecać. W miarę wysokie noty na Filmweb oraz ode mnie...
Film, który od dawien dawna chciałem obejrzeć i w końcu mi się to udało dzięki Netflixowi. Gdy tylko odnalazłem ten obraz, to wiedziałem, że muszę się z nim zmierzyć. Jest to klasyczny czarno biały film w reżyserii Andrzeja Wajdy. Ogólnie jest to historia podrywu. Miłości, przyjaźni, znajomości? Faceci stoją w knajpie i się zastanawiają, którą kobietę poderwać. Tadeusz Łomnicki jako Bazyli oraz Krystyna Stypułkowska w roli Pelagii. To będzie udany wieczór. Wszyscy co mnie dobrze znają, wiedzą, że kiedyś oglądałem dużo starego kina. Teraz jest nieco inaczej, bo trochę klasyków już widziałem, a na średnie produkcje raczej szkoda mi czasu. Przejdźmy jednak do omawianego tytułu. Nie przepadam za filmami Andrzeja Wajdy. Polski mistrz kina, który często odnosi się do historii, nie jest moim ulubionym twórcą. "Niewinni Czarodzieje" jednak pomieszali mi w głowie i jestem pewien, że to najlepsza perełka tego reżysera, którą widziałem. Jest to obraz subtelny, delikatny, minimalistyczn...