Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ostatni Dom - Netflix 2026

  Przed Wami całkiem niezły film science fiction z elementami survivalu. "Ostatni Dom" to nowość od Netflixa potrafiąca zaskoczyć naprawdę dobrym pomysłem.  Fabuła opiera się na tym, że rodzina zostaje zamknięta w domu. Na rozwój akcji nie ma co długo czekać. Po paru scenach twórcy przechodzą do sedna. Nie da się otworzyć drzwi, wywiercić dziury czy zbić okna. Co się dzieje? Właśnie na tym to polega. Dość niedawno pisałem o książce Jakuba Żulczyka . Zainteresował mnie ten film, bo miał wspólną, choć zupełnie odrębną wizję ludzi zamkniętych w domu. W przypadku pisarza jest to psychologiczny dramat, a w przypadku opisywanego tytułu dzieło science fiction. Jestem rad, że film zaczyna się bardzo prędko. Nie lubię, gdy producenci podają opis swej produkcji, który jest środkiem seansu. Mam też takie wrażenie, że inspiracją dla twórców "Ostatniego Domu" mógł być również Lovecraft - ze swoimi potworami. Tak potwory są, ale tyle chyba Wam spoilerować mogę. Co tu dużo mówić...
Najnowsze posty

Luto - gra

  Na rynku powstaje coraz więcej gier horrorów z perspektywy pierwszej osoby. Już jakiś czas temu zainteresowałem się tym gatunkiem, bo daje taką lekką rozrywkę, w której czasami trzeba się naszukać jakiegoś sposobu, by przejść dalej. Przed Wami - Luto. W drugim akapicie zwykle opowiadam o fabule. Tu zasadniczo jakiejś historii nie ma. Ogólnie znajdujemy się w domu, w którym straszy. Naszym celem jest rozwikłanie tego problemu i wydostanie się z tej pułapki. Powyżej obraz, który dobrze zapamiętacie po paru godzinach gry. Grafika jest w porządku. Nie mniej, nie więcej.  Główną osią rozgrywki jest motyw pętli czasowej. Jako grasz śnimy sen, toczący się na pustyni i za każdym razem budzimy się w swojej łazience. Chodzimy po własnym domu. W pierwszym akcie, gdy dochodzimy do drzwi wyjściowych, cała akcja się zapętla i od nowa znajdujemy się koło wanny. W trakcie grania zbieramy wszystkie podpowiedzi oraz przedmioty mogące się przydać. Wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się więcej s...

Annabelle: Narodziny zła

  Kolejny film obejrzany w mojej kolekcji. W ostatnim czasie horror jest moim ulubionym gatunkiem. Tym razem na analizę biorę Annabelle, film o lalce straszliwej. Jest to produkcja ze świata "Obecność", którą pewnie znacie. Ta ostatnia ma już cztery albo pięć filmów, więc nieźle to wszystko urosło. Zakonnica wraz z piątką dzieci ląduje w domu zastępczym. Są lata... Patrząc na auta, to jakieś 50 lata. Nie wszystko jednak idzie po ich myśli. Okazuje się, że w domu znajduje się coś złego. Bardzo złego. Symbolem tego jest znaleziona lalka o straszliwym wyrazie twarzy. Ogólnie są trzy części Annabelle i opisywana tutaj jest drugą z kolei. Jedynka mi się w ogóle nie podobała. Wiele lat temu dałem jej notę 3 albo 4. Natomiast dwójka bardzo przyciągnęła do siebie moją uwagę i spędziłem miłe, lecz trochę straszne niecałe dwie godziny. Dzieci, lalka i zło. Świetne zastawienie. Ja się rzadko bardzo boję przy horrorach, ale przy tym parę razy serducho biło szybciej. Ogólnie jest to jeden...

Ostatni Wiking (2025)

  Znalazłem ten film na Filmwebie i zaznaczyłem, że chcę obejrzeć. Minęło kilka tygodni, a ja miałem ochotę na czarną komedię. Nie musiałem dużo szukać. Szwedzi to na tyle ciekawy naród, że w tym gatunku spełniają się na sto procent. Jest to historia o dwóch braciach. Jeden z nich robi jakieś szemrane interesy i ląduje w więzieniu. Drugi natomiast jest chory psychicznie - ciężko mi postawić diagnozę, ale nieco przypomina autyzm. Dostaje zadanie, żeby schować pieniądze na czas odsiadki brata. Jestem z tego filmu bardzo zadowolony. Po pierwsze cenię gatunek czarnej komedii. Nie zawsze da się trafić na dobrą. Jest tutaj trochę szczerego humoru, który po prostu działa. Duża zaletą tej produkcji jest to, że to zupełnie nowe dzieło, a nie kopia innych produkcji. Reżyserią zajął się Anders Thomas Jensen, będący dosyć znanym artystą. Na blogu pisałem o jego filmie " Bękart " i stworzył też fenomenalne "Jabłka Adama". W "Ostatnim Wikingu" śmiejemy się ze świrów. Sa...

"Zamieć" - Gabriel Dylan

  Oczywiście Kacper, czyli ja, wziął tę książkę w ciemno, nie czytając właściwie opisu. Była dołączona w promocji do gazety, a ja lubię czasem eksperymentować z bardziej niszowymi dziełami. Mamy tu do czynienia faktycznie z zamiecią. Już się obawiałem, że jest to książka o zjeżdżaniu na nartach - no nie, nie bardzo. Grupa kilkudziesięciu dzieciaków zostaje uwięziona w schronisku w wyniku złej pogody. Zostają odcięci od świata, a na powierzchni jest bardzo niebezpiecznie. Gdyby zrobić z tego film, to byłby taki przeciętny horror. Akcja rozgrywa się całkiem szybko. Nie wiadomo skąd, pojawiają się nieokreślone potwory i zaczynają robić masakrę. Bohaterowie będą musieli użyć całej wiedzy i wszystkich umiejętności by przeżyć. Wiecie co mnie bawi? Że często jak są motywy z wampirami albo wilkołakami, to główne postacie nie mają wiedzy, że takie coś istnieje. A w dobie dzisiejszej pop kultury te wymyślone stworzenia zna przecież każda osoba. W "Zamieci" zaczynają coś kumać, ale dopi...

Fargo - serial 2014

  Odkładem ten serial wiele lat. Jest on oparty na filmie pod tym samym tytułem Braci Coen - jak dla mnie absolutny klasyk. Poniższy serial bardzo dobrze odwzorowuje ten nie zapomniany klimat kryminału z czarną komedią. Chwalą się, że jest to oparte na faktach. Trudno w to uwierzyć, bo historia jest nieźle pokręcona. Pewien agent ubezpieczeniowy to trochę fajtłapa. Spotyka kolegę z dzieciństwa, który go niegdyś gnębił. Ląduje w szpitalu z rozwalonym nosem. Tam spotyka tajemniczą postać, proponującą mu zabójstwa jego wroga. Jest to początek feralnych zdarzeń jakie mają miejsce w Fargo. Jest tu absurd. Ten sam absurd, który był w filmie. Motywy morderstw tych ludzi są tak proste i dziwne, że aż włosy się jeżą na głowie. Oprócz tego mamy sytuacje, które są wręcz komiczne. Nie wiem, jaki ma to związek z prawdą. Pewnie kilka rzeczy jest nieco przerysowanych. Serial posiada 5 sezonów, ale ja obejrzałem dopiero pierwszy i na nim się tutaj skupiam.  Mamy tu spotkanie dwóch wielkich ak...

Spider-Man: Homecoming (film)

  Raz na pół roku jestem w stanie strawić film o super bohaterach. Kiedyś uwielbiałem te postacie, ale byłem dzieckiem i tak fajnych produkcji jak teraz zupełnie nie było. Zdarzały się animacje, ale to też zupełnie inna bajka. Jest to opowieść o młodym spidermanie aspirującym, żeby dołączyć do elitarnego grona Avangers. Czyli bandy super bohaterów. Człowiek pająk w tej części będzie się musiał zmierzyć z ptakiem - a konkretniej z człowiekiem sępem. Jak niemalże zawsze wątkiem pobocznym będzie miłość. Przy pisaniu na temat tego filmu warto wspomnieć o niesamowitej obsadzie: Tom Holland (świeża krew), Micheal Keaton, (w roli złego) Robert Downey Jr, Gwyneth Paltrow oraz równie świeża Zendaya. Nie jestem fanem filmów o super bohaterach, bo mam wrażenie, jakby każdy był taki sam. Ta część w zasadzie mi się nawet podobała. Zaskoczyło mi nieszablonowe przedstawienie złego bohatera. Poza tym tylko sceny akcji, grafika komputerowa i szybkie przejścia, bo ciężko trafić do osób, mającyc...