Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Transport Fever 2" oraz "open Transport Tycoon Deluxe" (darmowa gra)

  Będzie to podwójna recenzja, dlatego że mamy do czynienia ze starą, kilkadziesiąt lat mająca grą oryginalną oraz posiadającą podobny gameplay odświeżoną produkcją. Transport Tycoon Deluxe to klasyk gier budujących miasta i łączących ich transportem. Czy to samochodowym, kolejowym, wodny czy powietrznym. Natomiast Transport Fever 2 to gra mająca niemal identyczne mechanizmy rozgrywki, tylko że wydana jako nowość. Miałem takiego fajnego śp. przyszywanego wujka - miał ksywę Murzyn. I Murzyn czasem przyjeżdżał do nas i nocą łapał za komputer i szukał gier na jakiś starych płytach cd. To był przełom dwutysięcznego roku. Wujkowi udało się znaleźć sporo fajnych tytułów oraz dwa absolutne klasyki. Przygodówkę "Neverhood" oraz tutaj opisywany Transport Tycoon Deluxe. (grafika poniżej) Graliśmy w to nocami. Na zmianę. Kto zarobi więcej pieniędzy i zbuduje więcej kolejek. Cudowne czasy. Gdybym miał wybierać, to wybrałbym starszy oryginał. Edytowanie wzniesień i dolin jeszcze o wiele ł...
Najnowsze posty

To: Witajcie w Derry (Serial)

  Zwykle opóźniam oglądanie dobrze zapowiadających rzeczy, bo wolę się nimi rozkoszować. Ładuję coś średniego, potem lepszego, na przemian. Ale już chyba dam sobie z tym spokój. Będę oglądał, co jest w danym momencie najlepsze. "To" jest produkcją na podstawie filmu oraz książki Stephena Kinga. Są lata 60te i w małym miasteczku dzieją się dziwne rzeczy. Giną ludzie. Grupa młodych bohaterów będzie walczyła ze złem. W tym czasie dorośli również są w tej grze.  Dla mnie ten serial to odpowiedź na Netflixowe "Stranger Things". Mamy akcje kilkadziesiąt lat wstecz. Dzieciaki są głównymi bohaterami, walczącymi ze złem. Dorośli pomagają, ale czasem przeszkadzają. Z odcinka na odcinek dowiadujemy się coś więcej na temat strachu. Pisałem w zeszłym roku o filmie " To: Rozdział 2 ", który średnio mi przypadł do gustu. Serial oceniam wyżej. Serial to zupełnie co innego - zwłaszcza na styku fabularnym i sposobie prowadzenia narracji. Pierwsza część "To" podoba...

Krzesła - komedia HBO

Ostatnio na blogu osobistym wspomniałem, że lubię filmy dziwne i oryginalne. Tutaj miałem nadzieje na coś abstrakcyjnego również pod kątem poczucia humoru. Czy oczekiwania się spełniły? Średnio. Serial opowiada historie pewnego kierownika w dużej korporacji. Pewnego dnia na prelekcji dochodzi do wypadku. Bohater siada na krześle, które się pod nim łamie. Postanawia zagłębić się w sprawę i szuka odpowiedzi w Internecie. To jest początek wielkiego spisku. "Krzesła" - sam tytuł jest nieco zabawny, nie uważacie? Liczyłem na humor wprost z Monty Pythona, ale jednak tak się nie stało. Poza pewnym absurdem różnych wydarzeń ten serial jest mało śmieszny i dysponuje raczej prostym poczuciem humoru. Pomysł świetny, wykonanie średnie. Pierwszy odcinek daje spore nadzieje, ale im dalej w las, tym fabuła traci swoją moc. W sumie ostatecznie nie do końca wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi. Opowiadana historia wpada w jakimś sensie w pętle i niczego nowego się nie dowiemy. Serial mi się ...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...

Samuraj (1967) - Klasyka filmu kryminalnego

  Nie, to nie jest kolejny film o samurajach produkcji azjatyckiej. To dzieło Jean-Pierre Melville uznawanego za mistrza kryminałów swoich czasów. Cieszę się, że w końcu obejrzałem jakąś klasykę. W złotej erze oglądania często po nie sięgałem. Trzeba sprawdzać, co leci na TVP Kultura, bo czasem można się pozytywnie zdziwić. Główny bohater (tak ten na górze) jest mordercą na zlecenie. Dostaje kolejne zadanie, ale coś idzie nie pomyśli i policja będzie się nim interesowała. Pomoże mu kobieta, ale czy taka pomoc wystarczy? To ten film kryminalny, gdzie od początku wiemy, kto jest zabójcą. Myślę, że najciekawsza część tej produkcji, to to że nie jesteśmy do końca pewni, czy główny bohater jest zły czy dobry. Nie mam tutaj wyraźnego podziału na czerń i biel. Są różne odcienie szarości i każdy ma coś za uszami. Oglądało się to miło. Klimat można porównać do gry " Mafia 2 ". Stare samochody. Tajemne garaże, w których zmieniają tablice rejestracyjne. No i ten ubiór lat 60tych. Bardzo...

Teściowie 2

Zazwyczaj unikam filmowych kontynuacji. Zwłaszcza, że ostatnio wziąłem się za Vinci 2 i musiałem wyłączyć po kilkunastu minutach - kompletna klapa. Jeśli chodzi o opisywany tytuł - nie rozczarował mnie. Tak jak w przypadku pierwszej części jest to spotkanie dwóch rodzin. Rodzina pana młodego i panny młodej. Spotykają się w luksusowym hotelu przed docelowym ślubem. To zderzenie dwóch światów będzie głównym wątkiem tego filmu. Powyżej Eryk Kulm o którym jest dość głośno, bo występuje w naprawdę wielu filmach. Np. jako F. Chopin. Koło niego Maja Ostaszewska w której się potajemnie kocham.  Przyznam, że dwójka bardziej mi się podobała niż jedynka. Więcej rzeczy tutaj się dzieje. Oprócz teściów jest gama innych bohaterów. Humor. Mam z tym problem. Tak ostatnio sobie pomyślałem "fajnie byłoby obejrzeć coś, co naprawdę mnie rozbawi". "Teściowie 2" się do tego nie zaliczają. Dla mnie to przeciętne poczucie humoru - z całym szacunkiem, ale mnie nie bawi. Nie mogę się doczeka...

Rick i Morty - serial animowany dla dorosłych

  Serial już odkryłem wiele lat temu. Może dziesięć? Pierwszy sezon mnie zaczarował, bo było to bardzo świeże, wręcz przełomowe. Teraz po czasie trochę inaczej to odbieram, ale nie jest źle. Rick to geniusz, alkoholik i dziadek Morty'ego. Gdzieś słyszałem, że ich postacie są wzorowane na tych z "Powrotu do przyszłości". Jest to gatunek science fiction, dlatego bohaterzy latają po całym kosmosie - baa, po wszystkich wymiarach jakie są tylko możliwe. A tych jest tak jakby nieskończoność. Ten serial jest mega szybki i mega absurdalny. Akcja potrafi się w sekundach zmieniać w zupełnie coś innego. Jest to wielka zaleta serialu, bo w ten sposób chwyta za gardło i chcemy oglądać więcej. Teraz są czasy, że wszystkiego musi być więcej. Patrząc na inne seriale animowane dla dorosłych, to tutaj jest wszystkiego najwięcej. Co mam napisać? Fajnie się to ogląda. Morty często wpada w tarapaty i Rick musi go ratować. Oprócz tego jest rodzinka. (niby zwykła) Ojciec ma dobre chęci, ale jes...