Przejdź do głównej zawartości

Doom (2016)

 

Od razu przejdę do konkretów. Ta gra dzieje się w piekle. Czyli jeśli ją włączymy, będziemy walczyć z demonami w czeluściach. Czemu to jest tak ważne? Bo skoro już się tam dostaliśmy, trzeba się stamtąd jakoś wydostać. I tak musiałem przejść przez piekło.

"Doom" to marka sama w sobie, znana chyba każdemu graczowi. Postanowiłem ją odpalić, licząc na dobra rozrywkę. Czy ją dostałem? Z grubsza tak, ale ta gra w pewnym sensie jest moralnie wątpliwa. Kościół chyba powinien zabronić w nią grać.

Jest to klasyczna strzelanka FPS. Mechanika gry polega na tym, że spotykamy kolejne chordy potworów i musimy się z nimi uporać, żeby przejść na kolejne poziomy.

Wraz z rozwojem akcji mamy coraz więcej broni do użycia oraz zwiększa się liczba różnych gatunków potworów - czy demonów. Wszystko jest zrobione w fajnej kolorystyce graficznej, gdzie przeważa kolor czerwony. 

Nie wiem dlaczego, ale twórcy tego typów gier tworzą zazwyczaj tyle broni, ile jest cyferek na klawiaturze. Czyli około dziewięciu. Zawsze byłem przekonany, że w tak drogich produkcjach powinno ich być stać, żeby arsenał był chociaż dwukrotnie większy.

Fajnie mi się w to grało, chociaż się trochę denerwowałem. Akcja jest faktycznie bardzo dynamiczna. Zabijanie demonów okropne! Jeśli raz włączycie, to trzeba przejść całe.

System ulepszania mi się do końca nie podobał. Ale to żaden wyznacznik. Gra jest naprawdę całkiem dobra, chociaż moralnie sprzeczna.

Ocena: 70%

Komentarze

  1. Też czasem zastanawiam się, czemu w takich grach arsenał broni jest „ograniczony” do kilku slotów – serio, przy takim budżecie mogli by puścić wodze fantazji.

    Dobrze, że mimo moralnych dylematów gra wciąga – to chyba najlepszy dowód, że Doom trzyma klasę po tylu latach. Ciekaw jestem, czy przy Twojej kolejnej rozgrywce uda Ci się dojść dalej i przetestować wszystkie bronie – to zawsze daje satysfakcję.

    Masz też rację, że jak raz się wciągnie, trudno się oderwać – pełne piekło i adrenalina gwarantowane

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie jest to gra dla mnie, ale mój mąż się w to kiedyś zagrywał. Myślę, że znał tę grę na pamięć, i wszystkie poukrywane kody, czy to tam było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdźki. Nigdy prawie nie szukam w grach wszystkich znajdziek. :)

      No dla mnie ciężka była ta gra...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Teściowie (2021)

W końcu udało mi się trafić na w miarę interesujący polski film. Szału ogólnie nie ma, ale dodaje otuchy, że w naszym kraju można zrobić jakiś ciekawą autorską produkcje. Czemu autorską? Ponieważ autorzy nie łatwo dają się włożyć w schemat i robią coś oryginalnego. "Teściowie" to ogólnie film "przegadany". Już od samego początku możemy zauważyć, że dialog jest tu punktem kluczowym. Mnie zastanawiało, na ile twórcy inspirowali się np. Woody Allenem, bo on jest mistrzem fimów "przegadanych". Wszystko zaczyna się od razu. Dosyć długo zajęło mi zorientowanie się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Teściowie" to takie alter ego "Wesela". Tutaj właśnie toczy się akcja, ale ze ślubem było gorzej. Podobno to komedia, ale nie w mojej kwalifikacji. Te rozmowy naprawdę wydawały się być na poważnie, a śmiesznych momentów jest jak makiem zasiał. Film mi się podobał, chociaż zabrakło momentu "wow". Tak szybko się zaczyna jak kończy. To zaledwie ...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...