Przejdź do głównej zawartości

Dwa filmy: The Order: Ciche braterstwo oraz Tommaso

Dotyka mnie czasem takie mikro marzenie. Pragnę spędzić wieczór do późnych godzin nocnych, oglądając filmy albo grając w gry. Nie zawsze się to udaje. Tym razem ustawiłem film na vod. Skończył się i przełączyłem na telewizje - tam się coś zaczęło, więc pociągnąłem temat.

The Order: Ciche braterstwo

Na początku puściłem taki oto kryminał na HBO. Mnóstwo strzelania, mnóstwo zabawy. Miałem ochotę na coś takiego i seans mnie usatysfakcjonował. Fabuła opowiada o rasistowskim stowarzyszeniu, które zaczyna robić napady na banki, żeby mieć pieniądze na swoje niecne cele. Nowy funkcjonariusz - Jude Law - będzie stawiał im czoła.

Cicho liczyłem, że będą tu wątki ezoteryczne, że będzie to jakaś sekta, ale nie o to tu chodzi. Film rozkręca się dosyć szybko. Jest dobra równowaga między akcją i dialogami. Raczej trudno się tutaj nudzić. Nie wiem z jakiego powodu, ale klimat tej produkcji przypominał mi trochę "Grupę Zadaniową".

Można polecać. W miarę wysokie noty na Filmweb oraz ode mnie leci niecała siódemka.

Ocena: 66%

Tommaso

Po obejrzeniu kryminału przełączyłem na TVP Kultura i właśnie zaczynało się Tomasso. Nie miałem pojęcia, co to jest, ale postanowiłem poświęcić kilka chwil. Ku mojemu zaskoczeniu szybko zostałem wciągnięty w seans.

Film opowiada historie starzejącego się mężczyzny, któremu emerytura nie jest w głowie. W jego głowie jest młodość, zdrowie i kobiety. Możemy podpatrzeć jak ten człowiek żyje i co przeżywa. 

Tommaso uderzyło mnie swoim realizmem. Główny bohater jest byłym alkoholikiem, dlatego znajdziemy sceny z terapii AA. Powyżej kadr jego córeczki, która znakomicie zagrała kilkulatkę. 

Ta produkcja jest taka zupełnie zwyczajna. Naturalna i wprawiająca w dobry nastrój. Willem Dafoe to znakomity aktor. Ten film bardziej mi przypadł do gustu niż tamten powyżej. Przede wszystkim dlatego, że jest po prostu bardziej życiowy. Leci siódemka plus.

Ocena: 73%

---

Mogłem z tego zrobić dwa posty, ale nie chciałem. Kiedy kolejny raz obejrzę więcej niż jeden film na wieczór - tego nie wie nikt. Pozdrawiam was bardzo serdecznie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Teściowie (2021)

W końcu udało mi się trafić na w miarę interesujący polski film. Szału ogólnie nie ma, ale dodaje otuchy, że w naszym kraju można zrobić jakiś ciekawą autorską produkcje. Czemu autorską? Ponieważ autorzy nie łatwo dają się włożyć w schemat i robią coś oryginalnego. "Teściowie" to ogólnie film "przegadany". Już od samego początku możemy zauważyć, że dialog jest tu punktem kluczowym. Mnie zastanawiało, na ile twórcy inspirowali się np. Woody Allenem, bo on jest mistrzem fimów "przegadanych". Wszystko zaczyna się od razu. Dosyć długo zajęło mi zorientowanie się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Teściowie" to takie alter ego "Wesela". Tutaj właśnie toczy się akcja, ale ze ślubem było gorzej. Podobno to komedia, ale nie w mojej kwalifikacji. Te rozmowy naprawdę wydawały się być na poważnie, a śmiesznych momentów jest jak makiem zasiał. Film mi się podobał, chociaż zabrakło momentu "wow". Tak szybko się zaczyna jak kończy. To zaledwie ...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...