Wracam do formy z pisaniem i dzisiaj prezentuję Wam całkiem spoko horror. Moje zainteresowanie tym gatunkiem trwa. "Lekarstwo na życie" to produkcja w reżyserii Gore'a Verbinski'ego. Znanego między innymi za "Jeździec znikąd", "The Ring" czy "Piraci z Karaibów: Na krańcu świata".
Fabuła opowiada historie mężczyzny, który gardzi wszystkim na około, bo jego życie kręci się tylko przez biznesy i zarabianie pieniędzy. Dostaje zadanie - jechać do, nazwijmy to, hospicjum, żeby wyciągnąć stamtąd dość ważną osobę z firmy. Jest to potrzebne, żeby zrobić interes. Nie wszystko jednak idzie po jego myśli.
Gdzieś wyczytałem, że jest to "Mystery horror". Faktycznie zagadka jest od samego początku, a napięcie wcale niekoniecznie. Nie będę ukrywał, że główny bohater stanie się tutaj pacjentem, ale nie powiem w jaki sposób. Jest tutaj trochę myślenia. O co tu tak naprawdę chodzi i kto jest tym złym.
"Lekarstwo na życie" mi się podobało nie tylko przez pomysł, pod jakim stworzono to dzieło. Ciekawa jest tutaj przemiana głównego bohatera i trudności z jakimi się mierzy.
Nie ma co spiolerować, ale nie udało mi się wyczytać, czym w zasadzie to "lekarstwo" jest. Niby rozumiem, ale nie do końca. Będę musiał poza tym tekstem to sprawdzić albo spytać kogoś.
Ten film nie jest banalny. To nie jest tak, że główny bohater ląduje w hospicjum wbrew jego woli i nie może się wydostać. Ten wątek jest o wiele głębszy i bardziej ciekawy.
Polecam Wam delikatnie ten horror. Trwa może trochę zbyt długo, bo ponad dwie godziny, ale warto.
Ocena: 70%


Komentarze
Prześlij komentarz