Przejdź do głównej zawartości

"Transport Fever 2" oraz "open Transport Tycoon Deluxe" (darmowa gra)

 

Będzie to podwójna recenzja, dlatego że mamy do czynienia ze starą, kilkadziesiąt lat mająca grą oryginalną oraz posiadającą podobny gameplay odświeżoną produkcją.

Transport Tycoon Deluxe to klasyk gier budujących miasta i łączących ich transportem. Czy to samochodowym, kolejowym, wodny czy powietrznym.

Natomiast Transport Fever 2 to gra mająca niemal identyczne mechanizmy rozgrywki, tylko że wydana jako nowość.

Miałem takiego fajnego śp. przyszywanego wujka - miał ksywę Murzyn. I Murzyn czasem przyjeżdżał do nas i nocą łapał za komputer i szukał gier na jakiś starych płytach cd. To był przełom dwutysięcznego roku. Wujkowi udało się znaleźć sporo fajnych tytułów oraz dwa absolutne klasyki. Przygodówkę "Neverhood" oraz tutaj opisywany Transport Tycoon Deluxe. (grafika poniżej)

Graliśmy w to nocami. Na zmianę. Kto zarobi więcej pieniędzy i zbuduje więcej kolejek. Cudowne czasy.

Gdybym miał wybierać, to wybrałbym starszy oryginał. Edytowanie wzniesień i dolin jeszcze o wiele łatwiejsze, bo wszystko zbudowane jest z sześcianów - prawie jak w minecrafcie. "Transport Fever 2" ma toporny interface. No i u staruszka mogliśmy mieć mapę 2000 x 2000, co już jest szaleństwem, a u świeżaka porównywalnie największa to jakieś 150 x 150.


Przeszedłem TF2 parę pierwszych kampanii. Trochę mnie tu nudziło. Akcja powolna i dość przewidywalna. Odpaliłem grę w trybie dowolnym. Na dużej mapię stworzyło ze 25 miast. (w TTD mógłbym ich mieć setki) Do tego ustawiłem fabryki losowo. No i co? Nie dało się grać, bo losowe fabryki do siebie nie pasują. Mógłbym się jeszcze pomęczyć z tą grą, ale nie chce się męczyć.

Polecam Wam przede wszystkim Transport Tycoon Deluxe. Tak się składa, że ta gra posiada swoich wyznawców i ci maniacy tworzą do tej pory ulepszenia u aktualizacje tej gry. Pod nazwą openTTD. Na tej stronie znajdziecie instrukcje oraz pełną wersje gry za darmo. Szczerze polecam!

Ocena:

  • Transport Fever 2 - 50%
  • Transport Tycoon Deluxe - 89%

Z tego wszystkiego nie napisałem, na czym polega rozgrywka? Mamy miasta i fabryki lub złoża zasobów. Naszym zadaniem jest transportować ludzi i pocztę między miastami. Fabryki tworzą towary, które też gdzieś trzeba wozić. Ogólnie zarabiamy w ten sposób coraz więcej pieniędzy. To daje środki na bardziej spektakularne budowle. Gra zaczyna się w latach 50tych i z roku na rok są coraz lepsze pojazdy dostępne. Można grać samemu bądź w sieci.

Komentarze

  1. O mój mąż zdaje się grał kiedyś w tę grę. Ja nie mam cierpliwości do tego typu gier. Mieliśmy też SIM city to bardzo szybko mnie nużyła, a on mógł w to grać godzinami. Było jeszcze Civ City Rome, budowanie starożytnego Rzymu. Mnie się bardziej podobał symulator jeżdżenia pociągiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Civ City Rome niestety nie kojarze, ale sim city oczywiście. Klasyka.

      Usuń
  2. Ja też mam w pamięci te noce spędzone nad TTD – rywalizacja o większe kolejki i większe zyski była zawsze wciągająca. Masz rację, że starsza wersja ma w sobie coś magicznego – prostota, a przy tym ogromna mapa i możliwość kreatywnego kształtowania terenu sprawiają, że każda rozgrywka jest unikalna.

    Transport Fever 2 wygląda nowocześnie, ale dla mnie też momentami brakuje tam tej swobody i luzu, który dawał Deluxe. OpenTTD to z kolei majstersztyk – darmowy, z masą usprawnień i multiplayerem, więc wciąż można poczuć klimat klasyki, tylko z nowymi bajerami. Fajnie, że przypomniałeś o tym wszystkim – od razu nabrałem ochoty wrócić do nocnych rozgrywek w TT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ochotę wrócić, ale za kazdym razem gdy wlaczam, nudze sie po kilku minutach. Nie potrafie wracac do starych rzeczy. :)

      Usuń
    2. Czasami wracanie do starych rzeczy nie daje już tej samej przyjemności co kiedyś. To chyba naturalne, nasze zainteresowania zmieniają się, a wspomnienia zostają lepsze w wyobraźni niż w praktyce. Może warto spróbować podejść do tego inaczej, np. odkryć coś nowego w podobnym klimacie, zamiast wracać dokładnie do tego samego?

      Usuń
  3. Mnie takie gierki jakoś ominęły, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...

Projekt Hail Mary (Premiera)

  Gdzieś o tym słyszałem, ale do filmu namówiła mnie dopiero Mab - pozdrowienia. Produkcja uzyskała aktualnie top1 najlepszego obrazu tego roku. Wysoka ocena widzów jak i krytyków. Co ogólnie coś oznaczać musi i aż człowieka korci, żeby wytykać tutaj błędy. Których wiele nie ma. Historia opowiada o nauczycielu, który został wybrany do misji kosmicznej ratowania świata. On się na to nie pisał, co wystarczająco dobrze zaznacza. Będzie to opowieść o nieznanym, o kontakcie, wątpliwościach i wartościach. Tutaj się wtrącę. Jest świetna piosenka o Ryanie Goslingu . (główny bohater filmu) Nie jestem "profesjonalnym" recenzentem, dlatego nie tworzę notatek podczas seansu - wszystko co najważniejsze wierzę, że zapamiętam. Ten film to ciekawe zjawisko kulturowe. Filmy science fiction rzadko dostają takie wysokie oceny. Zwykle albo się podobają zwykłym odbiorcą, a nie krytykom, albo na odwrót. Po pierwsze "Projekt HM" jest obrazkiem, gdzie od początku do końca występują małe ż...