Znowu wpadłem w nawyk grania w Tibie, więc w najbliższym okresie będzie mniej recenzji gier. Może to i dobrze, bo nie każdego one interesują. Przed Wami klasyczna strzelanka.
FPSy mają to do siebie, że mało się w nich dzieje, (samo strzelanie) ale cały czas się coś dzieje. (samo strzelanie) Fabuła tej gry jest w miarę interesująca. Wcielamy się w postać żołnierza, który jest przesłuchiwany przez jakąś wewnętrzną komórkę wojskową. Jesteśmy oskarżani o jakieś czyny i opowiadamy swoją wersje wydarzeń. To jest wymówka, żeby powrócić wspomnieniami do wydarzeń, a nam dać okazje do strzelania.
Już wcześniej recenzowałem Battlefielda 4. Ogólnie trójka jest bardzo podobna, ale bardziej trafiła w moje serce. Omawiany tytuł ma chyba więcej starć w mieście, co jest ciekawsze.
Jest to po prostu symulator żołnierza. Latamy po ulicach, kanałach i budynkach z bronią i strzelamy do wrogów. Czasem zdarzają się różne sytuacje bardziej wyjątkowe. Jak prowadzenie czołgu czy innego pojazdu. Największe wrażenie zrobiło na mnie siedzenie w odrzutowcu.
Poziom trudności gry jest dobrze wyważony. Można grać na najprostszym albo trudniejszym trybie. Niestety gry online tej części Battlefielda już umarły, więc pozostaje przejść jedynie główny scenariusz.
I co dalej? Mam jeszcze zakupione dwie wersje tej strzelanki na Steamie. Więc jakoś w niedalekiej przyszłości będę się nimi z Wami dzielił.
Ocena wysoka. Minimalnie większa niż dla czwórki.
Ocena: 85%


Komentarze
Prześlij komentarz