Przejdź do głównej zawartości

Zew Cthulhu - H.P. Lovecraft

 

Ciężko się piszę o tak wielkim autorytecie, nawet gdy są to pozytywy. Sięgnąłem po opowiadania Lovecrafta, żeby zbadać, jakie to jest zjawisko kulturowe. Nie oszukujmy się. Prawie każdy kojarzy lub gdzieś słyszał o Cthulhu. Wiele było na ten temat inspiracji filmów, gier czy innych książek.

Przyszedł do mnie znajomy i mu mówię, co właśnie czytam. Zrobił wielkie oczy. Nie można takich książek konsumować, bo to zbudzi złe energie. Ale ja mam to w tyle. Dla mnie opowieść jest opowieścią, a horrory i tak na mnie już nie działają.

"Zew Cthulhu" to zbiór opowiadań grozy. Ogólnie najciekawsze w tym jest to, jakie potwory autor powymyślał. Są naprawdę oryginalne i do końca nie wiadomo, co o nich sądzić. Ich okropny wygląd oraz charakter zupełnie inny niż ziemskie organizmy.

Ta książka średnio mi się podobała. Jest tam mnóstwo opisów - które są zresztą potrzebne do budowania napięcia i wywoływania strachu. Ja tak nie lubię. Czytałem to całkiem normalnie. Raz mnie trochę zaciekawiło, innym razem znudziło.

Chyba najbardziej w głowie mi zastało opowiadanie, gdzie człowiek trafia do miasta, w którym dzieją się okropne rzeczy i musi w środku nocy stamtąd uciekać. Był to ciekawie przedstawiony utwór. A inne opowiadania? Nie wiem. Ogólnie styl narracji tego wszystkiego nie trafił za bardzo w moje gusta.

"Zew Cthulhu" mam za sobą. Już wiem, z czym to się je. Póki co nie zamierzam sięgać po kolejne książki Lovecrafta. Ale jeśli Wy jeszcze nie kojarzycie, to serdecznie Wam polecam.

Ocena: 68%

Komentarze

  1. Lovecraft to już totalna klasyka i trudno nie znać Cthulhu, ale z drugiej mam wrażenie, że to jest ten typ pisania, który albo wciąga na maksa, albo męczy niemiłosiernie. Te długie opisy mnie akurat też potrafią wybić z rytmu, więc rozumiem, o czym mówisz, tylko zastanawiam się, czy to bardziej kwestia samego stylu, czy jednak momentu, w którym się to czyta. A ten motyw z „złymi energiami” od znajomego brzmi trochę jak przesada, ale ciekawi mnie, czy ktoś faktycznie bierze takie rzeczy serio w 2026 roku? 😅 No i w sumie mam wrażenie, że „Zew Cthulhu” częściej działa jako inspiracja do innych rzeczy niż jako książka, która sama w sobie wszystkich zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że każdy zna, bo temat wałkowany jest w tak wielu filmach, serialach, a już z pewnością w grach, że trudno tematyki nie znać. No cóż.... tak to już jest, jak coś jest w domenie publicznej i nie potrzeba na to licencji i pozwoleń to pojawia się częściej niż czasami byśmy chcieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak utwory Lovecrafta już są w domenie publicznej.

      Usuń
  3. "Chyba najbardziej w głowie mi zastało opowiadanie, gdzie człowiek trafia do miasta, w którym dzieją się okropne rzeczy i musi w środku nocy stamtąd uciekać."
    Widmo nad Innsmouth

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...

Projekt Hail Mary (Premiera)

  Gdzieś o tym słyszałem, ale do filmu namówiła mnie dopiero Mab - pozdrowienia. Produkcja uzyskała aktualnie top1 najlepszego obrazu tego roku. Wysoka ocena widzów jak i krytyków. Co ogólnie coś oznaczać musi i aż człowieka korci, żeby wytykać tutaj błędy. Których wiele nie ma. Historia opowiada o nauczycielu, który został wybrany do misji kosmicznej ratowania świata. On się na to nie pisał, co wystarczająco dobrze zaznacza. Będzie to opowieść o nieznanym, o kontakcie, wątpliwościach i wartościach. Tutaj się wtrącę. Jest świetna piosenka o Ryanie Goslingu . (główny bohater filmu) Nie jestem "profesjonalnym" recenzentem, dlatego nie tworzę notatek podczas seansu - wszystko co najważniejsze wierzę, że zapamiętam. Ten film to ciekawe zjawisko kulturowe. Filmy science fiction rzadko dostają takie wysokie oceny. Zwykle albo się podobają zwykłym odbiorcą, a nie krytykom, albo na odwrót. Po pierwsze "Projekt HM" jest obrazkiem, gdzie od początku do końca występują małe ż...