Gram czasem w gry przygodowe, bo są tu Panie blogerki, będące fanami tego gatunku. Ja w zasadzie też go lubię. Dzisiaj przed Wami stosunkowo nowa produkcja w klimatach kamery z pierwszej osoby.
Jest niedaleka przyszłość. Nie wiadomo, co się podziało z ludźmi. Próbujemy dowiedzieć się czegoś, sklejając zlepki tej rzeczywistości. Gramy ogarnięta kobietą ze spluwą, która jest przygotowana na wszystko.
Strzelania tu nie ma dużo. W zasadzie tylko co jakiś czas pojawi się taki "diabełek" i trzeba go postrzelić. Gra w największej mierze opiera się na eksploracji, znajdowaniu przedmiotów oraz rozwiązywaniu zagadek.
Większość rzeczy można samodzielne przejść. Czasami się dzieją trudności, ale w sieci pełno poradników jest. Zatrzymałem się w tej grze mniej więcej w trzy/czwarte. Już mi się ode chciało szukać solucji, bo pod koniec rozgrywki możemy być w różnych miejscach -- mamy tutaj open world, więc Broken Pieces można przechodzić trochę na własnych zasadach.
Nie wiem. Gra mi się podobała. Grafika jest w miarę przyjemna dla oka. Zbieranie kaset jest bardzo ciekawe, bo wprowadza dobry klimat. Czasem jest to muzyka, innym razem czyiś monolog. Wystawiam niecałą siódemkę.
Ocena: 68%


Dla fanów gatunku na pewno spoko :)
OdpowiedzUsuń