Pierwszy sezon widziałem wiele lat temu. Nie przypadł mi do gustu. Ogólnie najbardziej nie podobało mi się to, że jedna z głównych bohaterek urosła i zmieniła ją inna aktorka. Według mnie był to fatalny ruch, bo tę młodszą bardzo polubiłem. Tym razem odpaliłem drugi sezon. Jakie wrażenia?
Ród Smoka to tzw. spin-off Gry o Tron. Akcja dzieje się dwieście lat wstecz. Ród Targaryenów jest podzielony. Nie wiadomo, komu można zaufać. Rodzina będzie starała się wziąć co swoje. Kto wygra bieg o władze?
Dałem temu serialowi drugą szanse i w sumie nie zawiodłem się bardzo. Postanowiłem wrócić do drugiego sezonu z nadzieją, że obejrzę coś tak dobrego jak "Gra o Tron". "Ród Smoka" to jednak zupełnie inna bajka, ale też bajka. Tak naprawdę jest to serial polityczny. Mniej jest w nim akcji. Za to więcej wywodów różnych osobistości.
Wciągnąłem się nawet w te historię, mimo że ciężko mi zapamiętać nazwy bohaterów. Dla osób nie przepadających za fantasy jest plus, że w zasadzie jednym wątkiem fantastycznym są smoki. Mi trochę szkoda, że nie ma tutaj więcej czarów i magii.
Robię sobie na razie przerwę z tym uniwersum, ale jeszcze w tym roku może wrócę i odpalę sobie trzeci sezon. Moja ocena całości uwzględnia zatem dwie części. Jedynka tragedia. Druga bardzo dobra.
Ocena: 69%


Komentarze
Prześlij komentarz