Dzisiaj opisuję zbiór czterech powieści, czy też długich opowiadań. Książkę dostałem już chyba pół roku temu, ale dojrzewała sobie na biurku. Stephena Kinga sobie dawkuję, bo zazwyczaj świetnie z nim spędzam czas. Można się przyczepić, że niektóre tematy są, delikatnie mówiąc infantylne, ale wszystko spod ręki tego autora ma jakiś sens.
I już początek świetnie znałem. Opowiadanie "Telefon pana hurrigana" słuchałem kiedyś na audiobooku, a następnie widziałem film fabularny pod tym tytułem. Nie było sensu tego czytać. Poszedłem myszkować trzy pozostałe dzieła.
Rozdziały mówiące o Chuck'u były dla mnie mało zrozumiałe. Autor bawił się kompozycją i rozdziały się toczyły od tyłu. Sam się w tym szybko pogubiłem. To była najsłabsza część tej ksiażki.
Kolejne opowiadanie dotyczyły Holly. Bohaterka znana z innych powieści Kinga. Tu już było całkiem nieźle. Wszystko zaczęło się od masakry w szkole. Ciężkie działa wjechały.
Ostatnia powieść tutaj zamieszczona ma tytuł "Szczur". Jest to ciekawy dramat, w którym główny bohater mimo problemów postanawia spędzić noc w domku w lesie, żeby napisać swoją książkę. (Świetne dla tych, którzy piszą / pisali)
"Jest krew" to bardzo ciekawy zbiór opowiadań. Grozy tutaj jest mało, ale pełno dzikich pomysłów i zwrotów akcji. Dobre dla każdego, kto zaczyna przygodę z Kingiem, jak i dlatego co już kilka książek czytał.
Ocena: 70%
Jestem bardzo ciekaw, czy macie jakąś ulubioną książkę Stephena Kinga? Jeśli tak napiszcie w komentarzu.

Komentarze
Prześlij komentarz