Wziąłem się za ten film z lekką niechęcią, ponieważ stronię od komedii romantycznych - niepotrzebnie. Klasyczna produkcja o czarach i miłości. Wkrótce (po prawie 30 latach) wejdzie do kina druga część tego dzieła. Ogólnie mi za to nie płacą, ale z przyjemnością napiszę o Totalnej Magii.
Jest to historia o dwóch siostrach, które wychowywane są przez ciotki, parające się czarami. We wczesnym wieku marzą o wielkiej miłości, zarówno tak samo się jej bojąc. Gdy dojrzeją, okazuje się, że jest to Nicole Kidman i Sandra Bullock, co sprawia bardzo miłą atmosferę oglądania tego tytułu.
No ja nie lubię komedii romantycznych. Natomiast ten film przypadł mi do gustu. Wyraźnie czuć klimat lat dziewięćdziesiątych. Kidman jest po prostu piękna.
Śmiem twierdzić, że Totalna Magia spodobała mi się przede wszystkim dlatego, bo mówi o czarach. A ten temat jest mi bardzo bliski. Atutem tego filmu jest to, że przedstawia magie podobną do tej prawdziwej, którą zajmują się okultyści. Oczywiście jest tutaj wątek fantasy, ale nie zaburza on całości odbioru. Myślę, że twórcy się postarali, jednakże scena głównego rytuału jest bardzo, bardzo słaba.
To dzieło dobrze się odbiera dzięki wspaniałym aktorkom. Akcja zaczyna się całkiem szybko. Poczucie humoru jest całkiem znośne. Z magii poza korzyściami występują również zagrożenia - co jest dobrze przedstawione.
Oj nie chcę twierdzić, że to najlepsza komedia romantyczna jaką oglądałem, ale na pewno w czołówce. Bardzo ciekawi mnie druga część tego filmu, ale odpuszczę sobie kino i poczekam, aż wjedzie gdzieś na VOD.
Serdecznie ten film polecam.
Ocena: 75%


Komentarze
Prześlij komentarz