Tak się zdarzyło, że powróciłem do lektury Wiedźmina. Krew Elfów to z kolei trzecia książka na ten temat, ale zarówno pierwszy tom sagi. Wcześniej można przeczytać dwa zbiory opowiadań - z jednym się zapoznałem. Tak naprawdę znam tę serię jeszcze z przełomu roku dwutysięcznego, ale dopiero teraz złapałem się na tym, że chcę przeczytać całość.
Ogólnie jest to historia o samym Geralcie z Rivii, czyli wiedźminie. Towarzyszy mu przyjaciółka Yenefer oraz tzw. "niespodzianka" Ciri. Razem tworzą silną grupę. Czasem pojawiają się też inni bohaterzy z tego uniwersum.
A fabuła? Mowa o tematyce fantasy, chociaż wydaję mi się, że to fakt oczywisty. Główny wątek obejmuję postać Ciri, która posiada starą krew elfów. Każdy kolejny rozdział dotyczy tej samej historii, chociaż pokazywanej z różnych perspektyw.
Czyta się to całkiem przyjemnie. Dlatego po wielu latach wróciłem do lektury. Świat Sapkowskiego jest bardzo interesujący. Jest tutaj trochę polityki. Poza ludźmi są inne gatunki inteligentnych stworzeń. Elfy, krasnoludy. Oczywiście są też potwory, które dają pracę wiedźminowi, bo musi je zabić na zlecenie.
Z przyjemnością sięgnę po kolejny drugi tom sagi. "Czas pogardy". Zamówię go z następną serią książek, które zakupię. Ja się nie śpieszę. Na początku przyszłego roku się przeczyta.
Jeśli chcecie zacząć przygodę z Sapkowskim i Wiedźminem to zacznijcie od zbioru opowiadań: "Miecz przeznaczenia" albo "Ostatnie życzenie". Dla mnie to lektura petarda. Może kiedyś ludzie zmądrzeją i trafi to do szkół.
Ocena: 80%

Komentarze
Prześlij komentarz