Wyczekuję gry z tej serii. Nauczyło mnie to życie, gdy grałem w pierwsze części Need for speeda. Dzisiaj mowa o dziesięcio letniej grze, która trzyma całkiem dobry poziom.
Co ciekawe istnieje tutaj fabuła. Między wyścigami są scenki kręcone z prawdziwymi aktorami. Wcielamy się w postać nowego wyścigowca, który powoli się pnie po drabinie, by stać się miejską legendą.
Główny atut gry to otwarty świat. Możemy wybierać wyścigi poboczne albo główne misje. Na mapie znajdziemy dodatkowe części do samochodu i różne mniejsze wyzwania. Wraz z zwiększaniem naszych umiejętności prowadzenia maszyny na czterech kołach, zarabiamy coraz więcej pieniędzy i punktów respektu. Te ostatnie dają dostęp do kolejnych ulepszeń. A za kasę możemy kupić lepsze auta.
Prowadzenie samochodu jest bardzo przyjemne. Jest tutaj mechanika z nitro, więc zwiększa to dynamikę gry. Ogólnie szło mi dość gładko, ale musiałem się nieco nauczyć driftowania. Nie wspomniałem o tym, ale są to głównie nielegalne wyścigi i cała akcja toczy się w nocy. Oprócz ulepszeń osiągów samochodu, możemy też zmieniać jego wygląd i zebrać całą kolekcję aut.
Przeszedłem cały główny wątek fabularny i miałem najlepsze samochody. Całość mi się całkiem podobała. Teraz zabieram się za inną grę wyścigową, ale do kolejnej części NFSa wrócę niebawem.
Ocena: 75%


Komentarze
Prześlij komentarz