Przejdź do głównej zawartości

Krzesła - komedia HBO

Ostatnio na blogu osobistym wspomniałem, że lubię filmy dziwne i oryginalne. Tutaj miałem nadzieje na coś abstrakcyjnego również pod kątem poczucia humoru. Czy oczekiwania się spełniły? Średnio.

Serial opowiada historie pewnego kierownika w dużej korporacji. Pewnego dnia na prelekcji dochodzi do wypadku. Bohater siada na krześle, które się pod nim łamie. Postanawia zagłębić się w sprawę i szuka odpowiedzi w Internecie. To jest początek wielkiego spisku.

"Krzesła" - sam tytuł jest nieco zabawny, nie uważacie? Liczyłem na humor wprost z Monty Pythona, ale jednak tak się nie stało. Poza pewnym absurdem różnych wydarzeń ten serial jest mało śmieszny i dysponuje raczej prostym poczuciem humoru.

Pomysł świetny, wykonanie średnie. Pierwszy odcinek daje spore nadzieje, ale im dalej w las, tym fabuła traci swoją moc. W sumie ostatecznie nie do końca wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi. Opowiadana historia wpada w jakimś sensie w pętle i niczego nowego się nie dowiemy.

Serial mi się podobał bardzo średnio. Obejrzałem tylko pierwszy sezon i nie zamierzam sięgać po drugi. Trochę zniechęcam do oglądania, ale tak już jest. Jeśli ktoś chciałby zaryzykować, to można spróbować, bo to zaledwie 8 odcinków po 30 minut.

Refleksja? Zastanawiam się, że teorie spiskowe to pewien sposób myślenia. Jeśli ktoś w nie wejdzie i zaakceptuje, to potem umysł działa nieco inaczej - może lepiej? Albo nie?

Ocena: 54%

Komentarze

  1. O tym nie słyszałam! Szkoda że wykonanie zawiodło, mogła być filmowa ciekawostka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam wrażenie, że wiele takich seriali jedzie na dobrym pomyśle, a potem nie bardzo wie, co z nim zrobić dalej. Mimo wszystko brzmi na tyle intrygująco, że ktoś ciekawski może dać mu szansę, choć raczej z umiarkowanymi oczekiwaniami 😉

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wiedźmin 3 Dziki Gon - No, mega.

  Ta gra to indywidualny świat. Przejście Wiedźmina 3 z większością misji pobocznych to jakieś sto godzin grania. Traktuję to jako pewien achivement - osiągnięcie. Gra oczywiście na motywach powieści Andrzeja Sapkowskiego. Trzecia część opowiada historie Geralta z Rivii, który szuka swojej córki Ciri. A za nimi jak oddech czuć dziki gon, czyli bandę żywych trupów z mocną bronią i czarami. Jeśli chodzi o rozgrywkę, to każda kolejna część Wiedźmina była o nieco lepsza. W tym wypadku mamy szeroki otwarty świat i kilka krain do zwiedzania. Poza misją główną robimy questy poboczne i bierzemy wiedźmińskie zlecenia na potwory. Ubaw po pachy.  Zanim nie zagrałem w Wiedźmina, to myślałem, że z jednej perspektywy jest głupi. Dużo frajdy daje w rpgach rozwój postaci od zera. A tutaj nie zaczynamy od zera, tylko na starcie jesteśmy już herosem. Jednak nie przeszkadza to wcale w grze, bo drogi rozwoju postaci oraz znajdowania ekwipunku są naprawdę satysfakcjonujące.  Przeszedłem całą ...

Rage 2 - rozwalanie na ekranie

Już dawno temu ukończyłem tę grę, ale właśnie teraz przyszła pora, żeby coś napisać. Takie szaleństwo jak na powyższym obrazku to rutyna w "Rage 2". Ogólnie jest to strzelanka w pierwszej osobie. Ma natomiast cechy rpg oraz otwarty i duży świat. Fabuła jest na drugim planie. Nawet już nie pamiętam, o czym to było. Jak zaczynałem grę, to zalewała mnie krew przez system zapisu. Żeby gra się dobrze zapisała, trzeba przejść daną lokację od początku do końca. Grafika jest bardzo przyjemna. Akcja dynamiczna. Rozwój postaci interesujący. Grze można zarzucić, że na dłuższą metę zwiedzanie kolejnych miejsc jest powtarzalne. Bazy z przeciwnikami są robione trochę na jedno kopyto. Dużo interesujących pomysłów tutaj jest. Przemierzając pustynie naszym samochodem, (jest kilka do zdobycia) możemy się natknąć na tajemnicze czarne wierze. Zniszczenie ich da nam korzyści. Oprócz tego są miejsca z bandytami. Arki - pozostałości po zaawansowanej technologii, w których znajdziemy nowe bronie i b...

Teściowie (2021)

W końcu udało mi się trafić na w miarę interesujący polski film. Szału ogólnie nie ma, ale dodaje otuchy, że w naszym kraju można zrobić jakiś ciekawą autorską produkcje. Czemu autorską? Ponieważ autorzy nie łatwo dają się włożyć w schemat i robią coś oryginalnego. "Teściowie" to ogólnie film "przegadany". Już od samego początku możemy zauważyć, że dialog jest tu punktem kluczowym. Mnie zastanawiało, na ile twórcy inspirowali się np. Woody Allenem, bo on jest mistrzem fimów "przegadanych". Wszystko zaczyna się od razu. Dosyć długo zajęło mi zorientowanie się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Teściowie" to takie alter ego "Wesela". Tutaj właśnie toczy się akcja, ale ze ślubem było gorzej. Podobno to komedia, ale nie w mojej kwalifikacji. Te rozmowy naprawdę wydawały się być na poważnie, a śmiesznych momentów jest jak makiem zasiał. Film mi się podobał, chociaż zabrakło momentu "wow". Tak szybko się zaczyna jak kończy. To zaledwie ...