Przejdź do głównej zawartości

Yellowstone (serial)

 

Czasem przychodzi ten czas, że trzeba napisać coś mało pochlebnego dla świetnie ocenianego serialu. Ja byłem całkowicie przekonany, że jest to western, i mimo że nim nie jest, posiada cechy westernu.

Produkcja i główna rola należy do Kevina Costnera. Historia opowiada na temat jego rodziny oraz jednym z największych rancz w USA. Skoro ma się władze i pieniądze, to trzeba uważać, bo na świecie jest wielu zawistnych ludzi.

W czasie oglądania miałem dwa krytyczne momenty. W drugim lub trzecim odcinku chciałem zupełnie zrezygnować, bo nie był to western, jaki sobie wyobrażałem. Kolejny moment kulminacyjny to przejście do drugiego sezonu. Postanowiłem mimo wszystko, dać szanse. Tragedii nie ma.

Siła tego serialu tkwi w postaciach. Kevin Costner jako twardziel, który wszystkim rządzi. Jego córka bardziej odważna niż dwóch synów oraz wielu kowbojów, gdzie każdy ma swoją odrębną historię.

Serial momentami przypomina Sukcesje, bo też mamy tutaj wysoko postawioną rodzinę, która prowadzi politykę z innymi ludźmi, mającymi pieniądze.

Dwa sezony na pięć już obejrzałem i najprawdopodobniej więcej oglądać nie będę. 

Myślę, że największy minus tej produkcji wynika z tego, że wszystko obraca się wokół przemocy, poniżania ludzi i zabijania. Ja się pytam, naprawdę chcecie oglądać takie rzeczy? Ani to ładne, ani przyjemne. 

Zważywszy na negatyw wymieniony wyżej serial mało mi się podobał. Co nie zmienia faktu, że jest to wysoko budżetowa produkcja, której można dać szanse. Ja wystawiam tylko szóstkę.

Ocena: 60%

Komentarze

  1. Nie oglądałem ani jednego odcinka (nie mam ani telewizji, ani Netflix). Może to śmieszne, ale gdy zaczęto reklamować ten serial, bardzo się nim zainteresowałem, bo myślałem, że jest to serial przyrodniczy o Parku Yellowstone, w którym byłem 10 lat temu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no widzisz, a ja myslalem ze to klasyczny western...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niebo, Rok w piekle (serial hbo)

  Dla mnie to serial wybitny, zwłaszcza jak na polskie warunki. Dopiero teraz zobaczyłem ocenę na Filmweb, która jest straszne zaniżona według mnie. Obsada aktorska w wykonaniu Tomasza Kota, Magdaleny Różdżki oraz kilku młodszych aktorów jest świetna. Tytułowe Niebo to sekta utworzona w naszym kraju w latach 90tych. Dojrzewający chłopak cierpi na ogromne bóle i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Trafia na Piotra, (Kot) który leczy ludzi swoimi rękami. Ten mu pomaga i wciąga go do Nieba. Przede wszystkim serial wywołuje skrajne emocje. Przeżywamy to wszystko i można się zastanowić: "Co bym ja zrobił w tej sytuacji?". A sytuacja polega na manipulowaniu. Ciągłe manipulowanie członkami społeczności przez guru Piotra. Każdy członek ma porzucić całkowicie swoje stare życie i może się cieszyć nowym w Niebie, ale czy na pewno? Niektóre zdarzenia wydają się mało prawdopodobne, ale podkreślają beznadziejność sytuacji, w których się znajdują bohaterzy. Działania Piotra prowadzą do...

Dom Dobry - No w końcu!

  Wydaję mi się, że wszyscy znają ten film, nawet jeśli go nie oglądali. Jakieś dwa miesiące temu leciał w kinie i nieco żałowałem, że nie poszedłem na niego, a tu nagle wyskoczył na Prime Video. Jest to opowieść o młodej dziewczynie, która chce zacząć studia, ale coś ją blokuje. Poznaje faceta. Bardzo szybko ich znajomość zmienia się w coś poważnego. Kobieta kłóci się ze swoją rodziną i wyprowadza do mężczyzny. W tym filmie sposób narracji jest interesujący. Twórca pokazuje kolejne zdarzenia, jakby wyjęte z pamiętnika. Jest zdarzenie za zdarzeniem, a to potęguje emocje. "Dom Dobry" ma dużą szybkość w fabule, a to sprawia w nas zainteresowanie. O czym to jest? Tak naprawdę o przemocy w rodzinie wobec kobiet. Temat bardzo istotny, ale często spychany na bok. Ja zawsze jestem za dziewczynami, ale chyba najbardziej za sprawiedliwością. Nie może być takich sukinkotów, co bezkarnie krzywdzą swoje partnerki. Film mi się bardzo podobał i jestem całkowicie przekonany o tym, że W. Sma...

Projekt Hail Mary (Premiera)

  Gdzieś o tym słyszałem, ale do filmu namówiła mnie dopiero Mab - pozdrowienia. Produkcja uzyskała aktualnie top1 najlepszego obrazu tego roku. Wysoka ocena widzów jak i krytyków. Co ogólnie coś oznaczać musi i aż człowieka korci, żeby wytykać tutaj błędy. Których wiele nie ma. Historia opowiada o nauczycielu, który został wybrany do misji kosmicznej ratowania świata. On się na to nie pisał, co wystarczająco dobrze zaznacza. Będzie to opowieść o nieznanym, o kontakcie, wątpliwościach i wartościach. Tutaj się wtrącę. Jest świetna piosenka o Ryanie Goslingu . (główny bohater filmu) Nie jestem "profesjonalnym" recenzentem, dlatego nie tworzę notatek podczas seansu - wszystko co najważniejsze wierzę, że zapamiętam. Ten film to ciekawe zjawisko kulturowe. Filmy science fiction rzadko dostają takie wysokie oceny. Zwykle albo się podobają zwykłym odbiorcą, a nie krytykom, albo na odwrót. Po pierwsze "Projekt HM" jest obrazkiem, gdzie od początku do końca występują małe ż...