Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Samuraj (1967) - Klasyka filmu kryminalnego

  Nie, to nie jest kolejny film o samurajach produkcji azjatyckiej. To dzieło Jean-Pierre Melville uznawanego za mistrza kryminałów swoich czasów. Cieszę się, że w końcu obejrzałem jakąś klasykę. W złotej erze oglądania często po nie sięgałem. Trzeba sprawdzać, co leci na TVP Kultura, bo czasem można się pozytywnie zdziwić. Główny bohater (tak ten na górze) jest mordercą na zlecenie. Dostaje kolejne zadanie, ale coś idzie nie pomyśli i policja będzie się nim interesowała. Pomoże mu kobieta, ale czy taka pomoc wystarczy? To ten film kryminalny, gdzie od początku wiemy, kto jest zabójcą. Myślę, że najciekawsza część tej produkcji, to to że nie jesteśmy do końca pewni, czy główny bohater jest zły czy dobry. Nie mam tutaj wyraźnego podziału na czerń i biel. Są różne odcienie szarości i każdy ma coś za uszami. Oglądało się to miło. Klimat można porównać do gry " Mafia 2 ". Stare samochody. Tajemne garaże, w których zmieniają tablice rejestracyjne. No i ten ubiór lat 60tych. Bardzo...

Teściowie 2

Zazwyczaj unikam filmowych kontynuacji. Zwłaszcza, że ostatnio wziąłem się za Vinci 2 i musiałem wyłączyć po kilkunastu minutach - kompletna klapa. Jeśli chodzi o opisywany tytuł - nie rozczarował mnie. Tak jak w przypadku pierwszej części jest to spotkanie dwóch rodzin. Rodzina pana młodego i panny młodej. Spotykają się w luksusowym hotelu przed docelowym ślubem. To zderzenie dwóch światów będzie głównym wątkiem tego filmu. Powyżej Eryk Kulm o którym jest dość głośno, bo występuje w naprawdę wielu filmach. Np. jako F. Chopin. Koło niego Maja Ostaszewska w której się potajemnie kocham.  Przyznam, że dwójka bardziej mi się podobała niż jedynka. Więcej rzeczy tutaj się dzieje. Oprócz teściów jest gama innych bohaterów. Humor. Mam z tym problem. Tak ostatnio sobie pomyślałem "fajnie byłoby obejrzeć coś, co naprawdę mnie rozbawi". "Teściowie 2" się do tego nie zaliczają. Dla mnie to przeciętne poczucie humoru - z całym szacunkiem, ale mnie nie bawi. Nie mogę się doczeka...

Rick i Morty - serial animowany dla dorosłych

  Serial już odkryłem wiele lat temu. Może dziesięć? Pierwszy sezon mnie zaczarował, bo było to bardzo świeże, wręcz przełomowe. Teraz po czasie trochę inaczej to odbieram, ale nie jest źle. Rick to geniusz, alkoholik i dziadek Morty'ego. Gdzieś słyszałem, że ich postacie są wzorowane na tych z "Powrotu do przyszłości". Jest to gatunek science fiction, dlatego bohaterzy latają po całym kosmosie - baa, po wszystkich wymiarach jakie są tylko możliwe. A tych jest tak jakby nieskończoność. Ten serial jest mega szybki i mega absurdalny. Akcja potrafi się w sekundach zmieniać w zupełnie coś innego. Jest to wielka zaleta serialu, bo w ten sposób chwyta za gardło i chcemy oglądać więcej. Teraz są czasy, że wszystkiego musi być więcej. Patrząc na inne seriale animowane dla dorosłych, to tutaj jest wszystkiego najwięcej. Co mam napisać? Fajnie się to ogląda. Morty często wpada w tarapaty i Rick musi go ratować. Oprócz tego jest rodzinka. (niby zwykła) Ojciec ma dobre chęci, ale jes...

Nauczyciel (komedia francuska)

  Wczoraj na tvp kultura upolowałem taki o to film. Fabuła wydawała się prosta, zbyt prosta, ale jednak ciągnęło mnie do francuskiej komedii. Gatunek ten z tego kraju zawsze mnie intryguje. Produkcja opowiada o doświadczonym nauczycielu, który przez swój długi jęzor zostaje zesłany na przedmieścia, gdzie ma uczyć dzieci tzw. marginesu. Będzie to dla niego wyzwanie, ale i dla młodych również. Bądźmy szczerzy, ale podobnych filmów jest dosyć sporo. "Młodzi gniewni" klasyk gatunku. A z nowszych na przykład "Pan od muzyki". (który jest genialny, choć go ledwo pamiętam) Z naszego podwórka mamy "Pieprzyć Mickiewicza", gdzie opisywany tytuł podobał mi się do tego ostatniego podobnie. Film posiada radosną atmosferę i przewidywalne cechy. Nauczyciela na początku nie lubimy, ale to się zmienia, gdy poznajemy go bardziej. Jest tutaj wyraźny konflikt z uczniami, a najbardziej jednym z nich. Upchane wątki miłosne, które na szczęście nie są zbyt duże. Refleksja. Martwi ...

misiurnik podRÓŻNY - Agnieszka Prucia i Roman Czerniak

  Podobnie się stresuję recenzją tej książki, jak jej autorzy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Roman Czerniak to mój przyszywany stryj, więc się cieszę, że ktoś z rodzinki coś napisał. Nie będzie tak źle Romku. Ta książka opowiada o wielomiesięcznej podróży do Azji. Opowieść ta jest podzielona na dwie części, gdzie każda osoba opowiada o wycieczce na swój sposób. Wycieczce? A może podróży życia. Nie jest to rodzaj poradnika. Bardziej dziennik z faktami oraz emocjami, które się rodzą w trakcie wyprawy. Główny przekaz misiurnika jest taki: "Weź walizkę i ukochaną osobę, kup bilet w jedną stronę i przeżyj podróż życia." To nie jest wcale złe. Mam pewną wymarzoną wyprawę, której nie zdradzę, ale chyba nigdy mi się nie uda pojechać w ten sposób do Azji - przez chore nogi. Czym to jest? Książka przypomina strony w pamiętniku. Pierwsza część należy do Agnieszki, a ona swoimi słowami próbuje nam wytłumaczyć swoje emocje, myśli i doświadczenia, które przeżyła. Druga część to racjonaln...

Obcy: Romulus (2024)

  Czasem dobrze jest wrócić do czegoś pewniejszego. A po jednym z nowszych "Obcych" wiadomo mniej więcej czego się spodziewać. Mi się ten film całkiem podobał, chociaż przysnąłem pod koniec. Rano doglądałem końcówkę i przynoszę Wam mój komentarz na temat tej produkcji. Historia opowiada o grupce znajomych, którzy mają dość ciężkiej pracy w kolonii i planują ucieczkę. Udaje im się zabrać statek, ale potrzebują komór kriogenicznych (tak się to nazywa? komory w których śpią w filmach) z niedalekiej bazy w kosmosie. Nie wiedzą jednak, że czyha na nich zło. Film się dobrze zaczyna. Widzimy miasto przyszłości w kolonii. Powyżej są najważniejsi bohaterowie tego filmu. Dziewczyna i jej "brat" - a tak naprawdę robot. Podczas seansu jest interesująca przemiana sztucznej inteligencji. Produkcja jest z roku 2024, więc twórcy musieli być już świadomi aktualnej technologii AI. To co mi się w tym filmie podoba, to to że jest na temat kultowego Obcego, a jednocześnie fabuła znacząc...

Opowieści z pętli (serial kompletny)

  Lubicie Black Mirror? Bo ja bardzo. "Opowieści z pętli" to coś takiego jak Czarne Lustra, tylko od Amazona i nieco różniące się fabułą. Na początku miałem wrażenie, że każdy odcinek jest o czym innym, jednak później się one łączą. O czym to jest? Tak jak tytuł podpowiada. Akcja dzieje się w czasach, gdy nie było jeszcze telefonów komórkowych. Historia obraca się wokół tajemniczego laboratorium - lub jak to nazwać? - tzw. "pętli". Przeprowadzana są tam badania nad technologią przyszłości. Poznajemy zwyczajnych bohaterów w niezwyczajnych sytuacjach. Tak jak wspominałem, produkcja przypomina serial Netflixa. Black Mirror skupia się na potencjalnych problemach naszego przyszłego świata. "Opowieści z pętli" też o tym opowiada, jednakże technologia jest na tyle zaawansowana, że nie wydaje się, żeby stała się niedługo faktem. Pierwsze trzy odcinki są boskie. Zdradzę o czym są dwa, ale nie będzie to duży spoiler. Jeden (zdjęcia u góry) opowiada o dwóch chłopakac...

Tess - Film Romana Polańskiego - 1979

W końcu sięgnąłem po jakiś klasyczny film. Miałem taki okres w życiu, że rzucałem się na wszystkie klasyki. Zwłaszcza te sprzed pięćdziesięciu lat - plus, minus nie ważne. Dałem sobie takie założenie, że obojętnie czym mi się ten film spodoba lub nie, to obejrzę całość. Udało się. Dzieło opowiada historie młodej dziewczyny Tess, która wchodzi w dorosłość. Jej uboga rodzina odkrywa, że ma szlacheckie korzenie i wysyłają nastolatkę do dalekich krewnych. Tak zaczyna się jej życie już jako kobiety. Będzie musiała znaleźć szczęście i miłość, ale czy to się jej uda? Czy można cierpieć za coś pół życia? Ogólnie jestem przekonany, że sinusoida naszych pozytywnych i negatywnych zdarzeń się równoważy. Mógłbym odpowiedzieć na to pytanie, że faktycznie można wiele lat cierpieć przez jakieś zdarzenie, ale jednocześnie żyć normalnie w tej sytuacji. Film mi się trochę podobał, a trochę nie. Na pewno się odrobinę postarzał, bo nowe podobne produkcje mają już większą intensywność zdarzeń. Stare filmy m...

Projektowanie umysłu - Ryan A. Bush

  Wybrałem tę książkę dlatego, bo wydawała się ciekawym sposobem na rozwój w erze nowoczesnych technologii. Po części tak jest, ale ogólne prawda jest taka, że jest to tak mądre, że aż pachnie bzdurą. Ryan Bush napisał książkę, która ma nam pomóc się rozwijać i modyfikować nasze nawyki, żeby być bardziej szczęśliwym niż się da. Stworzył pojęcie psychitektury, która ma nam pomóc w naszej życiowej wędrówce. Ale, są różne "ale". W mojej ocenie dobry system filozoficzny powinien zawierać swoje jądro i wszystko co z tego wynika. Tutaj tej esencji brakuje, a wszystkie podane informacje nie przybliżają nas do bycia lepszymi. Autor linijka po linijce przedstawia kolejne błędy i problemy, oraz daje sposoby na ich rozwiązanie. Ja uważam, że możliwe rozwiązanie jest jedno. A Ryan Bush myśli chyba, że ja zapamiętam te dziesiątki złotych myśli i mi się na coś to przyda. Książka ma taką budowę, że autor pokazuje cytat z jakiś bardzo mądrych książek, a potem się do niego odnosi, tworząc kom...

Pozwól mi wejść (Horror HBO)

  O tak takiego filmu mi brakowało. Produkcja szwedzka i aż czuć taki klimat zimna w trakcie seansu. "Pozwól mi wejść" to znakomity horror w reżyserii Tomasa Alfredsona, znanego między innymi z filmu "Szpieg" (2011). Dzieło opowiada historie młodego chłopca, który jest nieszczęśliwy, bo go gnębią w szkole. Pewnego dnia na podwórku poznaje dziewczynę. Nie wie jeszcze, z kim ma do czynienia, ale będzie to relacja z wampirem. Denerwuję mnie wizerunek wampirów pokazywany w filmach i ogólnie kulturze. Są stereotypy, że powinien to być dojrzały facet, elegancko ubrany, hrabia albo w ogóle jakiś kozaczek. "Pozwól mi wejść" jest na tyle wyjątkowe, że wampirem jest młoda dziewczynka i wygląda to bardzo naturalnie - prawie można w to uwierzyć. Czy dzieci mogą być złe? Taka refleksja narzuca się w trakcie oglądania tej produkcji. Tak naprawdę młodzi myślą tak samo jak my, tylko mają mniej doświadczeń. Każdy popełnia błędy, ale zawsze można znaleźć nadzieję, żeby iść ...

Teatr telewizji - "Płaszcz"

  Czuję lekką tremę, ponieważ nie pisałem nigdy o teatrze - teatrze telewizji też. Drugi problem polega na tym, że dwa razy musiałem coś zrobić w trakcie seansu, więc mógł mnie ominąć jakiś szczegół. Jest to teatr telewizji na podstawie opowiadania Gogola. W adaptacji Tuwima. W głównej roli Bronisław Pawlik. (zdjęcia powyżej) Bohater jest trochę fajtłapą. Ma ewidentnie kłopoty z komunikacją z innymi ludźmi. Śmieją się z niego w pracy, a on sam ma niewyparzony język. Postanawia wydać majątek na płaszcz, który ma odmienić jego życie. Przyjemnie się w miarę to oglądało. Jest tu taki styl teatru tamtych lat. Powolny ale elegancki. Chyba najbardziej przykuła moją uwagę rola Piotr Fronczewskiego. Ależ on wyglądał w 1979 roku! Piękny, stanowczy, głośny, aktywny. Jego postać dodaje trochę papryki chilli do całego spektaklu. Byłem w teatrze na "Ożenku" Gogola i bardziej mi się podobał niż "Płaszcz". Myślę, że omawiany tytuł powinien być komedią i wtedy naprawdę by dużo zyska...

Najlepsze rzeczy jakie oglądałem, czytałem lub grałem w 2025. Top lista.

Witajcie moi mili. W tym roku nie robię żadnego życiowego podsumowania roku, ale robię podsumowanie najlepszych: filmów, seriali, książek i gier. Poniżej przed Wami ranking top 5 z każdej kategorii. Nie będę się zbytnio rozpisywał, ponieważ do każdej produkcji jest link do mojej recenzji. Pragnę też zaznaczyć, że jest to ranking rzeczy, które widziałem w tamtym roku. Czyli mogą występować też stare rzeczy. To się najbardziej tyczy książek i gier, bo często sięgałem po leciwe. Jest to lista top 5 i tytuły znajdujące się na górze są najlepsze.  Najlepsze filmy widziane w 2025: Jedna bitwa po drugiej - To było największe zaskoczenie końca roku. Film wyśmienity. Wykraczający poza standardowe myślenie. Substancja - Do tej pory jeden z lepszych horrorów jakie widziałem w życiu. Pozdrawiam siostrę moją, której ten film się w ogóle nie podobał. Mickey 17 - Trochę koreańskiego klimaty. Bardzo przemyślany i wciągający film science fiction. Zniknięcia - Kolejny horror w tej liście. To nap...

Michael J. Sullivan - Królewska krew

  Będąc w bibliotece (nie wypożyczam książek) natknąłem się na tego autora na półkach z fantastyką. Nie daleko Wiedźmina. Cos mnie tknęło i postanowiłem sobie kupić egzemplarz. (nie lubię wypożyczać książki, wolę kupić) "Królewska krew" to opowieść o dwóch złodziejach z zasadami. Dostają bardzo opłacalne zlecenie, ale nie ma czasu i muszą je wykonać od razu. Zwykle wykonują swoją pracę, zaraz po oględzinach, ale tym razem muszą iść na żywioł. W ten sposób zostają wciągnięci w intrygę, bo król straci życie. Jest to przyjemna książeczka. Tak naprawdę mało to ma związku z typową fantastyką. Można raczej by rzec, że to średniowieczna opowieść. Nie ma tu magii, ani klątw, ani nawet jakiś artefaktów. Jest chyba raz wspomniane coś o czarach, lecz ten wątek się nie rozwija. Jest to pierwszy tom powieści, więc być może w kolejnych częściach będzie więcej tej fantastyki. Książka jest napisana lekkim językiem. Widać, że jest równowaga między opisami a dialogami. Opisy na szczęście krótk...